Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dominika Clarke pilnie wezwana do sądu. Niebywałe, co się stało. Sytuacja jest poważna!
Agata Piszczek
Agata Piszczek 01.04.2026 14:46

Dominika Clarke pilnie wezwana do sądu. Niebywałe, co się stało. Sytuacja jest poważna!

Dominika Clarke pilnie wezwana do sądu. Niebywałe, co się stało. Sytuacja jest poważna!
fot. Facebook

Dominika Clarke, znana mama jedenaściorga dzieci i influencerka z Horyńca, po raz kolejny znalazła się w centrum uwagi – tym razem z powodu formalności urzędowych w Tajlandii. Po lawinie doniesień i zgłoszeń dotyczących jej życia rodzinnego i legalności pobytu, Dominika musiała stawić się w tajskim urzędzie imigracyjnym.

Kim jest Dominika Clarke?

Dominika Clarke – nazwisko, które w polskim internecie rozbrzmiewa głośnym echem. To kobieta, która z rodzinnym temperamentem i ciepłem dzieli się swoim życiem z prawie setką tysięcy obserwatorów. Sławę przyniosła jej decyzja o emigracji z Polski wraz z mężem Vincentem i jedenaściorgiem dzieci na tajską wyspę Koh Lanta. Tam, wśród palm i turkusowych fal, wraz z gromadką maluchów, próbuje odnaleźć nowe rytmy codzienności – od porannych śniadań dla całej ekipy po logistykę rodzinnych spacerów i lokalne szkoły, a wszystko okraszone szczerymi i barwnymi relacjami z dnia na dzień.

Dominika nie unika mediów społecznościowych – wręcz przeciwnie, jej profile tętnią życiem: krótkimi filmikami, zdjęciami z małymi Clarke’ami i komentarzami, w których nie brakuje humoru ani refleksji. To jednak sprawia, że jej życie prywatne często przenika do publicznej debaty. Podziwiana przez wielu za odwagę i otwartość, stała się także obiektem krytyki tych, którym nie wszystko się podoba w jej stylu życia czy wychowywaniu tak licznej rodziny poza granicami kraju.

I choć Dominika z humorem mówi o codziennych wyzwaniach, to jej życie w Tajlandii nie jest jedynie idylliczną pocztówką z raju. Instagramowe relacje, reportaże i komentarze internautów sprawiły, że jej nazwisko pojawia się w mediach częściej niż niejeden celebrycki skandal. A teraz – jak się okazuje – cała historia wkracza na zupełnie nowy, poważniejszy etap, bo Dominika została pilnie wezwana do sądu.

Dominika Clarke pilnie wezwana do sądu. Niebywałe, co się stało. Sytuacja jest poważna!
fot. Facebook, Dominika Clarke

Sąd wzywa Dominikę Clarke – co się właściwie wydarzyło?

Gdy wieści o wezwaniu Dominiki Clarke do sądu zaczęły krążyć w mediach, wiele osób zaniemówiło z wrażenia. Zwykle wirtualne perypetie influencerek kończą się komentarzami pod postami, krótkimi memami albo falą lajków i hejtu. Tymczasem tym razem sprawa przeszła z ekranu telefonu wprost na salę sądową. Choć Dominika i jej rodzina żyją na drugim końcu świata, to medialne reflektory wciąż padają na każdy ich krok, a teraz trzeba będzie odpowiedzieć przed prawdziwym trybunałem.

O co chodzi? Formalnie – wokół Dominiki narosło tyle zgłoszeń, komentarzy i internetowych doniesień, że niektórzy internauci zaczęli kwestionować różne aspekty jej życia rodzinnego i pobytu w Tajlandii. Ktoś gdzieś napisał, ktoś inny wysłał kolejne zgłoszenie, a system, jak to system, zaczął działać własnym rytmem. Jedno doniesienie pociągnęło za sobą kolejne, aż w końcu tajskie instytucje oraz wymiar sprawiedliwości zdecydowały, że trzeba sprawę zbadać bardziej dogłębnie.

Dla Dominiki, która do tej pory z uśmiechem i dystansem relacjonowała swoje egzotyczne życie na Instagramie, wezwanie do sądu było niemałym zaskoczeniem. Sama przyznała, że choć zna ciężar wychowywania jedenaściorga dzieci, to niewiele rzeczy zaskoczyło ją tak, jak perspektywa stawienia się w sądzie na formalne przesłuchanie. 

Z jednej strony – to poważna sprawa, z drugiej – sytuacja, która dla jej obserwatorów wygląda jak scenariusz z serialu. I choć Dominika nie jest pierwszą osobą z social mediów, która trafia pod lupę prawa, to jej przypadek wciąż elektryzuje internet i nie tylko.

Tym razem już idziemy do urzędu imigracyjnego. Jak na ścięcie. I trochę się obawiamy. Księgowa wspomniała, że cały czas są na mnie liczne donosy. I urząd tajski nigdy czegoś takiego nie widział - żeby ludzie tak notorycznie dzwonili, pisali i cały czas mnie zgłaszali. - napisała Dominika


Ta informacja stała się pożywką dla negatywnych komentarzy. Hejterów nie brakowało!

Triumf Dominiki Clarke po wizycie w urzędzie – hejterzy w szoku

Na szczęście wygląda na to, że hejterom pójdzie w pięty, bo Dominika po wizycie w tajskim urzędzie imigracyjnym triumfalnie ogłosiła sukces. Wszystko przebiegło bez komplikacji, a rodzina Clarke’ów może odetchnąć z ulgą – przynajmniej na chwilę. Mama jedenaściorga dzieci podzieliła się ze swoimi obserwatorami, że formalności zakończyły się pomyślnie i wiza została przedłużona. Choć w sieci pojawiały się spekulacje i obawy związane z doniesieniami i internetową falą krytyki, Dominika pokazała, że spokój i konsekwencja w działaniu potrafią przynieść efekty.

Jak sama przyznała, przed wizytą w urzędzie czuła lekki stres, komentując lawinę zgłoszeń i doniesień, które napłynęły zarówno z Polski, jak i z Tajlandii. Urząd, według Clarke, 

„nigdy czegoś takiego nie widział – żeby ludzie tak notorycznie dzwonili, pisali i cały czas mnie zgłaszali”

Jednak mimo tej presji formalności okazały się do przejścia, a Dominika mogła pochwalić się swoim fanom, że sprawa zakończyła się pozytywnie.

Wszystko poszło pomyślnie! Bez żadnych problemów. Wiza dalej przedłużona. Ale tylko na jakiś czas, bo za niedługo będziemy musieli odnawiać pracowniczą wizę i składać różne dokumenty. Tak jest z imigracją - trzeba pilnować tych wszystkich papierkowych spraw. Ale na dzisiaj - kamień spadł z serca. - napisała. 

Dominika Clarke pilnie wezwana do sądu. Niebywałe, co się stało. Sytuacja jest poważna!
fot. Instagram, Dominika Clarke
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Sandra Kubicka
Tak Sandra Kubicka udekorowała apartament na Wielkanoc. Fani oniemieli. "Grubo"
Dominika Gwit
Dominika Gwit w nowej odsłonie. Wygląda, jak modelka
None
Gwiazda zrobiła to na pogrzebie swojej 16-letniej córki. Teraz to już przesadziła
None
Dominika Clarke przerwała milczenie. Padły przejmujące słowa o córce
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji