Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Daniel Martyniuk wraca. Historia jego skandali nie ma końca?
Weronika Cibor
Weronika Cibor 13.12.2025 13:17

Daniel Martyniuk wraca. Historia jego skandali nie ma końca?

Daniel Martyniuk wraca. Historia jego skandali nie ma końca?
fot. KAPiF

Historia Daniela Martyniuka to jak otwarta księga, w której co kilka tygodni dopisywany jest nowy, burzliwy rozdział. Syn króla polskiego disco polo, Zenona Martyniuka, od lat nie schodzi z pierwszych stron plotkarskich portali, a każda jego kolejna publikacja w mediach społecznościowych wywołuje lawinę komentarzy, krytyki i społecznego oburzenia.
 

Awantura w samolocie i przymusowe lądowanie

Październik 2025 roku na długo zapadnie w pamięć wszystkim osobom związanym z historią Daniela Martyniuka. W trakcie lotu, pod wyraźnym wpływem alkoholu, celebryta rozpętał tak poważną awanturę, że kapitan statku powietrznego podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu na południu Francji. Na miejscu czekała już policja, która wyprowadziła Martyniuka z pokładu.

Ta sytuacja była momentem granicznym, po którym wielu komentatorów spodziewało się poważnej refleksji i zmiany zachowania. Sądzono, że publiczne upokorzenie, konsekwencje prawne i ogromna fala krytyki zmuszą go do przewartościowania swojego życia. Okazało się to jednak złudzeniem, które rozwiało się już miesiąc później.

Daniel Martyniuk wraca. Historia jego skandali nie ma końca?
Daniel Martyniuk/Fot.Instagram

Kolejny skandal – półnaga żona w internecie

W listopadzie Daniel Martyniuk uderzył tym razem w swoją najbliższą rodzinę. W sieci opublikował nagranie, na którym widoczna była jego półnaga żona. Materiał błyskawicznie stał się viralem, wywołując oburzenie nie tylko wśród fanów jego ojca, ale w całym polskim internecie.

Sposób, w jaki Martyniuk odnosił się do tej sprawy, tylko pogorszył sytuację. W komentarzach dla mediów bagatelizował całe zajście, twierdząc, że w Hiszpanii „chodzi się topless” i że to „norma”. Jego stwierdzenie „przynajmniej jest co podziwiać, kiedy jest na co patrzeć” zostało odebrane jako wyjątkowo niesmaczne i lekceważące wobec własnej żony i rodziny.
Po listopadowej aferze aktywność Daniela Martyniuka w mediach społecznościowych wyraźnie zmalała. Niektórzy widzieli w tym próbę wyciszenia skandali i przeczekania trudnego okresu. Okazało się to jednak tylko chwilową pauzą. 12 grudnia celebryta ponownie dał o sobie znać w sposób, który wywołał kolejną falę dyskusji.

Na jego InstaStory pojawiło się nagranie przedstawiające słoweńską modelkę ubraną w wyjątkowo ciasny, uwydatniający sylwetkę strój. Materiał miał wyraźny podtekst erotyczny, co w połączeniu z faktem, że Martyniuk wciąż pozostaje w związku małżeńskim, zostało uznane za kolejny przejaw braku odpowiedzialności i poszanowania dla rodziny. Publikacja ta pokazała, że celebryta nie zamierza zmieniać swojego postępowania, pomimo coraz większej krytyki społecznej.

 

Wieczorne oświadczenia i próby tłumaczenia

W nocy z 12 na 13 grudnia Daniel Martyniuk opublikował kolejne, tajemnicze komunikaty, które tylko podsyciły atmosferę skandalu. „Było miło, ale się skończyło” – napisał w jednym z nich, nie precyzując, czego dotyczy ta enigmatyczna wypowiedź. Fani i komentatorzy natychmiast zaczęli spekulować, czy chodzi o jego małżeństwo, konkretny związek czy może inną sferę życia.

Te nagłe, emocjonalne oświadczenia, publikowane w środku nocy, stały się charakterystycznym elementem stylu Martyniuka. Kreuje on w ten sposób narrację osoby żyjącej w ciągłym dramacie, co z jednej strony przyciąga uwagę, a z drugiej utwierdza go w roli celebryty, który nie potrafi lub nie chce wyciągać wniosków z kolejnych życiowych porażek.
Fenomen Daniela Martyniuka polega na tym, że jego historia zdaje się nie mieć końca. Każdy kolejny skandal, każda nowa kontrowersyjna publikacja, każde nietrafione tłumaczenie tylko utwierdza go w roli medialnego wyrzutka, który jednocześnie fascynuje i odpycha. W dobie internetu, gdzie każda sensacja żyje własnym życiem, postać taka jak Martyniuk ma zapewnioną ciągłą obecność w świadomości społecznej.
 

Daniel Martyniuk wraca. Historia jego skandali nie ma końca?
social media, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jurek Owsiak
Tyle zarabia Jurek Owsiak. Prezes WOŚP odsłonił karty, padła konkretna kwota
None
Kilka minut po 7:00 Daniel Martyniuk przerwał milczenie. "Przepraszam, to wszystko musi się skończyć"
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk zamieścił to w sieci. Jego słowa dają do myślenia
Daniel Martyniuk
Szokujące nagranie Daniela Martyniuka. Przekroczył już wszelkie granice
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk opublikował wymowny kadr. Wielkie poruszenie wśród internautów
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji