Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Chcieli obrazić Biedronia. Tak z tego wybrnął. Poszło o WOŚP
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 25.01.2026 15:36

Chcieli obrazić Biedronia. Tak z tego wybrnął. Poszło o WOŚP

Chcieli obrazić Biedronia. Tak z tego wybrnął. Poszło o WOŚP
fot. East News

W sieci pojawił się homofobiczny żart, który miał ośmieszyć i zdyskredytować Roberta Biedronia. Zamiast reagować gniewem, polityk odpowiedział w zaskakujący sposób.

  • Trwa 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
  • Nietypowa aukcja Książula na WOŚP
  • Robert Biedroń reaguje na homofobiczny żart

Trwa 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Już 25 stycznia 2026 roku po raz kolejny wyjdziemy na ulice z puszkami, tym razem pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. To będzie 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a fundacja prowadzona przez Jurka Owsiaka bierze na celownik diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych. Plan jest prosty: doposażyć szpitale w sprzęt, który sprawi, że wizyta na oddziale gastrologicznym przestanie kojarzyć się dzieciom z traumą. Cała maszyna ruszyła jednak znacznie wcześniej niż sam finałowy koncert. Tradycyjnie sercem akcji są aukcje internetowe, na których można wylicytować rzeczy, których nie kupi się w żadnym sklepie. To nie tylko pamiątkowe gadżety, ale przede wszystkim unikatowe „przeżycia” – kolacje ze znanymi ludźmi, bilety na zamknięte wydarzenia czy sportowe trofea. To właśnie te licytacje budują ostateczny wynik finansowy, a kwoty końcowe regularnie sprawiają, że można złapać się za portfel z wrażenia.

Dla wielu darczyńców udział w aukcjach to sposób na bycie częścią czegoś większego bez wychodzenia z domu. Wystawiane przedmioty bywają skrajnie różne – od starych płyt z autografami po luksusowe wycieczki czy spotkania z gwiazdami ekranu. Wsparcie, jakie daje Jurek Owsiak polskiej medycynie, jest niepodważalne, a fakt, że co roku udaje się zmobilizować tyle osób, pokazuje, że pomaganie mamy po prostu we krwi. W tym roku cała uwaga skupia się na dziecięcych żołądkach i jelitach. Choć temat może wydawać się mniej medialny niż chirurgia czy kardiologia, potrzeby są ogromne. Jeśli więc macie wolną chwilę, warto zajrzeć na portale aukcyjne już teraz – niektóre licytacje to prawdziwe perełki, które pomagają realnie zmieniać standardy w naszych szpitalach. Niektóre z licytacji są bardzo termatyczne - jak np. ta od Książula.

Chcieli obrazić Biedronia. Tak z tego wybrnął. Poszło o WOŚP
Książulo, fot. Youtube

Nietypowa aukcja Książula na WOŚP

Szymon Nyczke, znany wszystkim jako Książulo, po raz kolejny udowodnił, że potrafi przekuć wpadkę w coś sensownego. Żeby zrozumieć, o co chodzi z jego tegoroczną aukcją na WOŚP, trzeba przypomnieć sobie jego niedawną wyprawę do Stanów Zjednoczonych. W Nowym Jorku influencer odwiedził restaurację Carmine’s, gdzie podczas nagrywania recenzji doszło do zgrzytu. Książulo użył lampy błyskowej, co tak bardzo nie spodobało się obsłudze, że youtuber został po prostu wyrzucony z lokalu. Film z tego zajścia stał się hitem sieci, ale zamiast chować głowę w piasek, Nyczke postanowił ograć temat z dystansem. Na licytację 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafiła właśnie ta słynna, „zakazana” lampa. To jednak nie wszystko, co przygotował dla zwycięzcy. Do przedmiotu dorzucił coś znacznie ciekawszego: spotkanie z nim i jego ekipą oraz wspólne gotowanie.

Jeśli widzieliście mój ostatni film na YouTube, to już wiecie, że czasem można zabłysnąć aż za bardzo i to dosłownie. Dlatego z okazji WOŚP postanowiłem obrócić tę historię w coś dobrego - wystawiam na licytację legendarną lampkę, która brała udział w filmie z Nowego Jorku. 

Najzabawniejszym elementem aukcji są zapowiedziane warsztaty z zasad savoir-vivre’u. To oczywiste mrugnięcie okiem do fanów po incydencie w Nowym Jorku. Cel jest prosty – zebranie jak największej kwoty na szczytny cel, a przy okazji pokazanie, że z własnych błędów można się pośmiać. Książulo dobrze wie, jak przyciągnąć uwagę, nie siląc się przy tym na zbędną powagę.

 Żeby następnym razem nie popełnić takiego faux pas.

Efekt? Licznik aukcji bije jak szalony. W tej chwili kwota przekroczyła już 42 tysiące złotych, a biorąc pod uwagę, że licytacja trwa do 25 stycznia, ostateczny wynik może być rekordowy. To świetny przykład na to, jak internetowy „skandal” można zamienić w realną pomoc. Zamiast kłótni o regulaminy restauracji, mamy konkretne pieniądze, które trafią do szpitali.

Robert Biedroń reaguje na homofobiczny żart

Wśród charytatywnych licytacji oferowanych przez osoby publiczne pojawiają się nie tylko przedmioty czy spotkania, ale też propozycje wspólnego spędzenia czasu. Jedną z takich inicjatyw zaproponowali Robert Biedroń i Joanna Krupa, którzy wystawili na aukcję wspólny spacer ze zwierzętami ze schroniska. Oferta szybko zwróciła uwagę internautów, łącząc zaangażowanie polityczne z aktywizmem na rzecz praw zwierząt i realną pomocą potrzebującym.

To jednak nie jedyny moment, w którym Biedroń w ostatnim czasie znalazł się w centrum uwagi mediów społecznościowych. Polityk opublikował wpis, który był reakcją na krążący w sieci homofobiczny żart. Chodziło o mem z jego wizerunkiem, mający go ośmieszać i uderzać zarówno w jego orientację seksualną, jak i w poparcie dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Zamiast ostrej riposty czy próby tłumaczenia się, Biedroń postanowił przejąć narrację. Opublikował zdjęcie z kartką „Daję Owsiakowi!”, podkreślając, że coś, co miało być atakiem, w praktyce zostało odebrane zupełnie inaczej. W swoim poście zaznaczył:

To miał być czyjś homofobiczny żart ze wspierania WOŚP Ktoś przerobił moje zdjęcie żeby mnie obrazić, a dzięki Wam wyszło odwrotnie. Jesteście cudowni! Daję Owsiakowi! Do końca świata i jeden dzień dłużej! 

Tego rodzaju reakcja nie jest w polskiej polityce standardem. Homofobiczne komentarze zazwyczaj prowadzą do eskalacji sporu albo do całkowitego przemilczenia tematu. Biedroń wybrał inną drogę — bez emocji, bez ataku, ale z jasnym komunikatem, że nie zamierza wycofywać się z wyznawanych wartości ani udawać, że problem nie istnieje.

Ważny jest tu również kontekst samej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja Jerzego Owsiaka od lat wywołuje silne emocje i bywa przedmiotem ideologicznych sporów. Publiczne poparcie dla WOŚP często bywa traktowane nie jako gest solidarności, ale jako deklaracja światopoglądowa. W tym sensie wpis Biedronia był nie tylko odpowiedzią na żart, ale też kolejnym wyraźnym sygnałem, że wspiera inicjatywy społeczne niezależnie od krytyki.

Cała sytuacja pokazuje, że nawet negatywne treści w sieci mogą zostać wykorzystane w inny sposób, niż zakładał ich autor. Zamiast wzmacniać przekaz oparty na uprzedzeniach, reakcja polityka pozbawiła go sensu i skierowała uwagę na działania charytatywne. 

Chcieli obrazić Biedronia. Tak z tego wybrnął. Poszło o WOŚP
Robert Biedroń, fot. Facebook

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
Michel Moran, Anastazja Jakubiak
Tuż przed finałem WOŚP żona Jukubiaka ogłosiła. Michel Moran podjął decyzję
Jurek Owsiak
Aż trudno uwierzyć, co robił Owsiak przed WOŚP. Wielu nie miało o tym pojęcia
Julia Wieniawa
"Nocowanka" z Julią Wieniawą przebiła magiczną barierę. Kwota zbiórki z WOŚP jest ogromna
M jak Miłość
Możesz zagrać w ulubionych serialach u boku znanych aktorów. Niezwykłe licytacje na WOŚP
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć