Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nie żyje uwielbiany wokalista. Zmarł na strasznego raka
Kamil Wroński
Kamil Wroński 11.03.2026 18:01

Nie żyje uwielbiany wokalista. Zmarł na strasznego raka

Nie żyje uwielbiany wokalista. Zmarł na strasznego raka
Fot. my_beloved, Getty Images Pro/Canva

Świat muzyki rockowej wstrząśnięty został nagłą informacją o śmiertelnej chorobie znanego wokalisty jednej z legendarnych grup tego gatunku. Artysta przez lata łączył pasję do muzyki z nieustanną obecnością na scenie, inspirując kolejne pokolenia fanów. Jego walka z poważną chorobą była długotrwała i niezwykle trudna, a społeczność muzyczna i fani na całym świecie z zapartym tchem śledzili każdy etap tej trudnej drogi.

Kto zmarł w 2026 roku

W pierwszych miesiącach 2026 roku odeszło kilka znaczących postaci ze świata filmu i telewizji:

  • Robert Duvall – amerykański aktor, laureat Oscara, znany m.in. z ról w Ojcu chrzestnym i Czasie apokalipsy, zmarł 15 lutego 2026 r. w wieku 95 lat.
  • James Van Der Beek – amerykański aktor, rozpoznawalny głównie z serialu Dawson’s Creek, zmarł 11 lutego 2026 r. w wieku 48 lat po długiej chorobie nowotworowej.
  • Eric Dane – aktor znany z Grey’s Anatomy i Euphoria, zmarł w lutym 2026 r. w wieku 53 lat.
  • Robert Carradine – amerykański aktor, znany m.in. z Revenge of the Nerds, zmarł w 2026 r.

Śmierć kilku artystów i twórców również została zarejestrowana w 2026 roku:

  • Valentino Garavani – włoski projektant mody, jedna z najważniejszych postaci haute couture XX wieku, zmarł 19 stycznia 2026 r. w wieku 93 lat.
  • Neil Sedaka – amerykański piosenkarz i kompozytor, autor wielu przebojów pop, zmarł w lutym 2026 r.
  • Chuck Negron – wokalista zespołu Three Dog Night, zmarł w 2026 r.
  • Brad Arnold – wokalista i autor tekstów znany z zespołu 3 Doors Down, zmarł w lutym 2026 r.

Działacze społeczni i inni

  • Jesse L. Jackson – amerykański lider praw obywatelskich i duchowny baptystyczny, zmarł w lutym 2026 r. w wieku 84 lat.
Nie żyje uwielbiany wokalista. Zmarł na strasznego raka
James van der Beek, fot. Instagram

Kim był?

Tommy DeCarlo (23 kwietnia 1965 – 9 marca 2026) był amerykańskim wokalistą i muzykiem rockowym, którego kariera w muzyce — choć rozpoczęła się bardzo skromnie — stała się jedną z najbardziej niezwykłych historii w nowoczesnym rocku: od fana zespołu do jego oficjalnego frontmana.

Urodzony w Utica w stanie New York, DeCarlo po raz pierwszy usłyszał zespół Boston, gdy miał około 12 lat. Muzyka tej formacji, szczególnie utwory z ich debiutanckiego albumu z 1976 r., była dla niego jednym z głównych muzycznych punktów odniesienia i stała się inspiracją dla jego własnego śpiewu.

Przez wiele lat DeCarlo pozostał przede wszystkim oddanym wielbicielem Boston: śpiewał ich piosenki dla własnej przyjemności i nagrywał swoje wersje coverów. W połowie lat 2000. zdecydował się napisać oryginalny utwór–hołd dla zmarłego w 2007 r. oryginalnego frontmana zespołu, Brada Delpa, który popełnił samobójstwo w wieku 55 lat.

W 2007 r. DeCarlo, wówczas 43‑letni, pracował jako kierownik ds. kredytów w sklepie Home Depot w Charlotte, Północna Karolina. Założył konto na MySpace, gdzie umieścił swój hołd dla Delpa i kilka innych nagrań wykonywanych do podkładów Boston. Następnie wysłał link do zespołowego managementu. Choć początkowo jego zgłoszenie zostało uprzejmie odrzucone, Tom Scholz — gitarzysta, główny kompozytor i przywódca Boston — był na tyle zaskoczony barwą głosu DeCarlo, że zaprosił go na koncert‑tribut dla Delpa.

To zaproszenie stało się początkiem niespodziewanej kariery: niedługo potem DeCarlo dołączył do Boston jako lead vocalist. Przez następne prawie dwie dekady był frontmanem zespołu na trasach koncertowych i w studiu. Jego silny, emocjonalny wokal oraz autentyczna fascynacja dorobkiem grupy sprawiły, że stał się cenionym przez fanów kontynuatorem tradycji Delpa, a jednocześnie własną, oryginalną postacią sceniczną.

Z Boston DeCarlo współpracował koncertowo i studyjnie, m.in. na albumie Life, Love & Hope z 2013 r., gdzie można usłyszeć jego wokal w kilku utworach. Poza działalnością w klasycznym rockowym zespole założył także własną formację Decarlo, którą prowadził razem z synem, Tommy DeCarlo Jr. Zespół ten wydał album Lightning Strikes Twice w 2020 r., a w 2022 r. DeCarlo wydał solowy krążek Dancing in the Moonlight.

Jego historia — od zwykłego fana do koncertowego frontmana — stała się symbolem tego, jak pasja i determinacja mogą otworzyć drzwi, których się w ogóle nie spodziewaliśmy zobaczyć. Ta narracja, nieoczywista w świecie profesjonalnej muzyki, często była podkreślana w artykułach i wywiadach jako jedno z bardziej inspirujących przykładów „życiowej szansy”, która przydarzyła się dzięki internetowi, autentycznemu głosowi i miłości do muzyki.

Śmierć gwiazdy

Tommy DeCarlo, znany przede wszystkim jako wokalista amerykańskiej grupy rockowej Boston, zmarł 9 marca 2026 roku w wieku 60 lat po długiej i intensywnej walce z nowotworem mózgu. Informacja o jego śmierci została potwierdzona przez rodzinę muzyka w oficjalnych oświadczeniach przekazanych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Bliscy podkreślili w nich, że DeCarlo walczył z chorobą z niezwykłą siłą i odwagą aż do końca swojej drogi.

Zmagania DeCarlo z chorobą zaczęły się we wrześniu 2025 roku, kiedy doznał nagłego krwotoku mózgowego. W efekcie tego incydentu został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze przeprowadzili pilną kraniotomię — operację otwarcia czaszki w celu usunięcia ciśnienia i zbadania przyczyny krwawienia. Podczas zabiegu okazało się, że krwawienie było skutkiem nowotworowych zmian w mózgu — wykryto dwa ogniska melanomy (agresywnego typu raka) w mózgu oraz kolejne zmiany nowotworowe w płucach.

Melanoma jest najczęściej nowotworem skóry, ale w zaawansowanych stadiach może dawać przerzuty do mózgu, co otwiera bardzo poważne wyzwania terapeutyczne. Guzy mózgowe z przerzutów melanoma często są trudne do leczenia: wykazują dużą agresywność i są słabo podatne na standardową chemioterapię, a ich lokalizacja komplikuje zarówno zabiegi chirurgiczne, jak i terapię radiologiczną.

Po operacji DeCarlo przez krótki czas odzyskał siły i rozpoczął leczenie, które obejmowało hospitalizację i dalsze próby kontrolowania choroby. Niestety, jego stan zdrowia ponownie się pogorszył — wystąpił drugi krwotok mózgowy, który zmusił go do jeszcze dłuższego pobytu szpitalnego pod koniec listopada 2025 roku. Przez kolejny miesiąc pozostawał pod opieką medyczną, zanim wrócił do domu w grudniu.

Rodzina i otoczenie artysty założyli specjalną kampanię wsparcia w serwisie GoFundMe, która zebrała ponad 56 000 USD na pokrycie kosztów leczenia i opieki medycznej, co świadczy o ogromnym zaangażowaniu fanów i społeczności rockowej w czasie jego choroby. DeCarlo utrzymywał kontakt z bliskimi i fanami, choć jego publiczne wystąpienia muzyczne zostały odwołane w obliczu pogarszającego się stanu zdrowia.

Ostatecznie — pomimo wysiłków lekarzy oraz wsparcia rodziny — leczenie nie doprowadziło do zahamowania choroby. Tommy DeCarlo zmarł 9 marca 2026 roku w Charlotte w Północnej Karolinie, po około sześciu miesiącach od momentu pierwszej diagnozy. Rodzina w wydanym oświadczeniu prosiała o uszanowanie prywatności i wspominała go jako człowieka, który nieustannie walczył do samego końca.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Świeca
Nie żyje legendarny muzyk. Miał tylko 37 lat
Świeczka, fot. Pixabay
Legendarna aktorka nie żyje. Przegrała walkę z rakiem
Finnian Garbutt
Młodziutki aktor ze śmiertelną diagnozą. Żegna się z fanami
Świeczka, fot. Canva
Nie żyje legendarny polski sportowiec. Jego wyjątkowa kariera to materiał na film
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji