Była noc, gdy Daniel Martyniuk zwrócił się do żony. Oto, co mu odpisała
Kilka zdań zapisanych w prywatnej rozmowie wystarczyło, by wywołać lawinę domysłów i niepokoju. Ujawniona korespondencja odsłania kulisy relacji, w której napięcie sięgało granic, a każde kolejne słowo tylko pogłębiało konflikt.
- Kim jest Daniel Martyniuk?
- Daniel Martyniuk pokazał zdjęcia Faustyny
- Co odpisała Ewelina, była żona Daniela Martyniuka?
Kim jest Daniel Martyniuk?
Zenek Martyniuk, od lat uznawany za ikonę i niekwestionowanego króla disco polo, ma tylko jedno dziecko. Jego jedynym synem jest Daniel Martyniuk, który przyszedł na świat 1 sierpnia 1989 roku. Gdyby nie nazwisko ojca, najpewniej nigdy nie znalazłby się w centrum medialnego zainteresowania. Rzeczywistość potoczyła się jednak inaczej – dorastanie u boku jednej z największych gwiazd polskiej muzyki sprawiło, że od najmłodszych lat funkcjonował w cieniu ogromnej popularności. Z czasem okazało się, że ta sława bywa jednocześnie przywilejem i ciężarem, z którym trudno sobie poradzić.
Początkowo Daniel starał się odnaleźć własną drogę, z dala od estrady i show-biznesu. Ukończył Szkołę Morską w Gdyni, a następnie podjął pracę jako marynarz. Ten wybór wydawał się próbą odcięcia od medialnego świata ojca i zbudowania niezależnej tożsamości. Z biegiem lat jednak również on postanowił spróbować sił w muzyce. W 2024 roku zaczął publikować w sieci swoje pierwsze autorskie nagrania, w tym utwór „Nigdy nie zapomnę”, który stosunkowo szybko przekroczył 100 tysięcy wyświetleń. Mimo zainteresowania internautów, Zenek Martyniuk podchodził do muzycznych prób syna z wyraźnym dystansem, unikając publicznych zachwytów.
To jednak nie twórczość muzyczna sprawiła, że Daniel Martyniuk na stałe zagościł w nagłówkach portali plotkarskich i kolorowych magazynów. Znacznie częściej mówi się o nim w kontekście skandali, kontrowersyjnych wypowiedzi i burzliwego życia prywatnego. Choć wielokrotnie pojawiały się sygnały, że próbuje się ustatkować i wyciszyć, kolejne wydarzenia szybko burzyły ten obraz.
W 2018 roku Daniel ożenił się z Eweliną Golczyńską. Z tego związku narodziła się córka Laura. Początkowo wszystko wskazywało na to, że małżeństwo przyniesie mu stabilizację i spokój, jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Relacja szybko przerodziła się w pasmo konfliktów, a w 2020 roku para rozwiodła się, co było szeroko komentowane w mediach.
Kolejnym zaskoczeniem dla opinii publicznej był potajemny ślub Daniela na Bali w 2023 roku. Jego wybranką została Faustyna Jamiołkowska, z którą doczekał się syna Floriana. Co istotne, Faustyna nie była w jego życiu nową postacią – w rzeczywistości była jego dawną miłością, co tylko spotęgowało medialne emocje wokół tego związku. Swojego rozczarowania i sceptycyzmu nie ukrywała wówczas Danuta Martyniuk, matka Daniela i żona Zenka, która w rozmowie z magazynem „Twoje Imperium” otwarcie przyznała:
„Ona zawsze osaczała Daniela, chodziła za nim i nic dobrego z tego nie wynikło.”
Rodzice Daniela wielokrotnie dawali do zrozumienia, że kolejne kontrowersje i wybryki jedynego syna są dla nich trudnym doświadczeniem. Choć nie brakowało nadziei, że dorosłe życie przyniesie mu stabilność i spokój, rzeczywistość wciąż dostarcza nowych powodów do niepokoju. Historia Daniela Martyniuka pozostaje więc opowieścią o dorastaniu w cieniu wielkiej sławy, nieustannych próbach odnalezienia własnej drogi oraz konsekwencjach decyzji, które niemal zawsze rozgrywają się na oczach opinii publicznej.
Daniel Martyniuk pokazał zdjęcia Faustyny
Daniel Martyniuk po raz kolejny znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych, publikując na Instagramie materiały o wyjątkowo prywatnym charakterze. Tym razem zdecydował się udostępnić zdjęcia swojej żony, Faustyny, które wielu obserwatorów uznało za niezwykle intymne.
Zobacz także: Daniel Martyniuk wywołał aferę na całą Polskę. Pokazał intymne zdjęcia żony
Publikacja szybko rozeszła się po sieci i stała się kolejnym tematem gorących dyskusji wśród internautów. Część z nich zachwycała się klimatem zdjęć i traktowała je jako wyraz bliskości oraz uczuć między małżonkami. Inni natomiast zwracali uwagę na przekroczenie granic prywatności, zastanawiając się, czy tak osobiste momenty powinny trafiać do przestrzeni publicznej, zwłaszcza w przypadku osoby, która już od dłuższego czasu wzbudza kontrowersje swoim zachowaniem i aktywnością w sieci.
Nie zabrakło również głosów, że publikacja tych zdjęć wpisuje się w szerszy kontekst medialnych napięć wokół Daniela Martyniuka. Każdy jego ruch w mediach społecznościowych jest uważnie obserwowany i szeroko komentowany, a tego typu materiały tylko podsycają emocje oraz kolejne spekulacje. Jedno jest pewne – nawet tak osobiste treści w jego wykonaniu szybko przestają być wyłącznie prywatną sprawą i stają się elementem publicznej debaty.
Co odpisała Ewelina, była żona Daniela Martyniuka?
Daniel Martyniuk przed 3 w nocy dodał post, w którym pokazał rozmowę z Eweliną Martyniuk - swoją pierwszą żoną. Do zdjęć dołączył wpis:
Licz się ze słowami dziewczyno bo ciężkich słów używasz, ale dobrze niech widzą kim jesteś ! I jak wygląda rozmowa. Liczysz na fart jak zwykle. 😂 prowokatorka i to jaka siostrzyczka Klaudunia też Szymona pogoniła 🥲 i co siedzicie tak za friko i następnych kręcicie ten zapłaci i tamten z dycha będzie czego chcieć więcej 😂 wy nie jesteście z Wielkopolski nie przynoście wstydu temu województwu.
Z ujawnionej korespondencji wyłania się obraz narastającego napięcia i coraz bardziej nerwowej wymiany zdań. Wynika z niej, że Daniel Martyniuk wielokrotnie próbował kontaktować się z żoną – zarówno poprzez wiadomości, jak i liczne telefony. W swoich wypowiedziach miał dopytywać, dlaczego – jego zdaniem – nikt nie poniósł konsekwencji za potrącenie człowieka, co tylko zaostrzało ton rozmowy i potęgowało emocje po obu stronach.
W pewnym momencie Ewelina zdecydowała się odpowiedzieć wprost, dając wyraz swojemu niepokojowi i obawom co do intencji męża. W wiadomości napisała:
“Daniel czy to oznacza, że chcesz nas/ mnie z**ić”.
Odpowiedź Martyniuka miała jednak pójść w zupełnie innym kierunku. Zamiast prób wyjaśnienia sytuacji czy uspokojenia emocji, miał on zażądać, by zrzekła się alimentów. Po tej wymianie kontakt z jego strony nie ustał – nadal dzwonił i pisał kolejne wiadomości. Tym razem jednak Ewelina nie zdecydowała się już na żadną odpowiedź, urywając komunikację i pozostawiając rozmowę bez dalszego ciągu.
Całość tej korespondencji, ujawniona publicznie, rzuca nowe światło na skalę konfliktu i pokazuje, jak daleko zaszło wzajemne niezrozumienie oraz eskalacja emocji między byłymi partnerami.
