Agnieszka Woźniak-Starak huknęła o śmierci. Takie słowa po stracie męża
Nie wszystkie historie miłosne kończą się tak, jakbyśmy chcieli. Dla Agnieszki Woźniak-Starak życie zmieniło się nagle i bez ostrzeżenia, zostawiając pustkę, której nie da się wypełnić.
- Małżeństwo Agnieszki Woźniak-Starak
- Tragiczne wydarzenia na jeziorze Kisajno
- Agnieszka Woźniak-Starak o śmierci
Małżeństwo Agnieszki Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak i Piotr Starak pobrali się w 2016 roku. Ich ślub był ważnym wydarzeniem medialnym, ale jednocześnie para od początku starała się chronić swoją prywatność.
Zawodowo Agnieszka była już wtedy rozpoznawalną postacią telewizyjną. Swoją karierę zaczynała wcześniej w radiu, ale największe rozgłosy zdobyła jako prezenterka w Grupie TVN. Prowadziła m.in. programy „Dzień dobry TVN”, „Na językach”, później „Ameryka Express”, co uczyniło ją jedną z najbardziej znanych twarzy polskiej telewizji. Jej praca charakteryzowała się dużym zaangażowaniem, bezpośrednim kontaktem z widzami i rozpoznawalnym stylem prowadzenia.
Piotr z kolei był cenionym producentem filmowym i przedsiębiorcą. Po powrocie do Polski po studiach za granicą (m.in. w Stanach Zjednoczonych) zdecydował się rozwijać branżę filmową, zakładając własną firmę produkcyjną Watchout Studio. Firma ta stała się jednym z ważniejszych graczy na polskim rynku, współtworząc i finansując takie filmy jak „Bogowie” czy „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” – produkcje, które zostały dobrze przyjęte przez widzów i miały duże wpływy box office.
Para unikała publicznego pokazywania emocji czy napięć, które często towarzyszą związkowi osób publicznych. Dzięki temu mogli prowadzić normalne życie rodzinne. Ślub i życie małżeńskie Agnieszki i Piotra były też przykładem łączenia pracy i życia osobistego. Para starała się spędzać czas razem, mimo różnych obowiązków, uczestnicząc w wyjazdach czy wydarzeniach kulturalnych, co widać było w materiałach prasowych.
Dzięki tej ostrożności Agnieszka i Piotr mogli cieszyć się swoją relacją pomimo życia na świeczniku mediów.
Informacje, które pojawiały się w mediach, skupiały się na sukcesach zawodowych, wyjazdach czy wydarzeniach oficjalnych, a nie na prywatnych napięciach czy problemach. W ten sposób Agnieszka i Piotr byli postrzegani jako para, która potrafiła zachować swoją intymność i spokój w świecie pełnym plotek i nagłych medialnych sensacji.

Tragiczne wydarzenia na jeziorze Kisajno
W sierpniu 2019 r. cała Polska usłyszała o dramatycznych wydarzeniach rozgrywających się na mazurskim jeziorze Kisajno. 39‑letni producent filmowy, znany szerzej jako Piotr Woźniak‑Starak, zaginął podczas nocnej przejażdżki motorówką w nocy z 17 na 18 sierpnia. Informacja o pustej łodzi dryfującej na wodzie dotarła do służb przed świtem – policja dostała zgłoszenie, że bezzałogowa motorówka przeszkadza żeglarzom, którzy odpoczywali w okolicy.
Pierwsze chwile po zgłoszeniu były chaotyczne i pełne niepewności. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli pustą łódź, a na brzegu kobietę, która twierdziła, że płynęła z 39‑latkiem. Według jej relacji oboje wypadli z motorówki podczas manewru skrętu, a ona sama – wyczerpana – dopłynęła do brzegu o własnych siłach. Dalsze poszukiwania objęły szeroki obszar jeziora, a setki ratowników, policyjnych wodniaków, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, strażaków oraz specjalistyczną grupę płetwonurków zaczęły przeczesywać wodę, dno i otoczenie.
Rzeczywistość była brutalna. Poszukiwaniami kierowały lokalne służby wraz z grupami ratowniczymi, które używały sonarów, specjalistycznego sprzętu i nurków do przeszukiwania jeziora. Nadzieje malały z każdym dniem, a media na bieżąco relacjonowały postępy i kolejne godziny akcji ratunkowej. To była jedna z największych operacji ratunkowych tego typu w regionie – zaangażowanie było ogromne, a liczba osób szukających Piotra rosła z dnia na dzień.
Przez pięć dni wszyscy trzymali kciuki za pozytywny finał. Bliscy, ratownicy i dziennikarze mieli nadzieję, że akcja zakończy się odnalezieniem żywego mężczyzny, mimo że kolejne informacje w mediach pojawiały się w różnych wersjach. W tle tych dramatycznych wydarzeń pojawiały się pytania o to, kim była 27‑letnia kobieta, która towarzyszyła Piotrowi tamtej nocy, oraz w jakich okolicznościach doszło do całego zajścia.
Ostateczny finał nastąpił 22 sierpnia, kiedy to grupa płetwonurków zlokalizowała i wyłowiła ciało producenta filmowego z jeziora. Prokuratura potwierdziła jego tożsamość i śmierć, a następnie opublikowała ustalenia z sekcji zwłok. Okazało się, że bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo‑oddechowa wynikająca z ciężkiego urazu głowy, najprawdopodobniej powstałego w wyniku kontaktu z wirującą śrubą motorówki. Sekcja wykazała także obecność alkoholu we krwi Piotra – wyniki badań wskazywały na około 1,7 promila, co mogło mieć wpływ na przebieg całego zdarzenia.
Agnieszka Woźniak-Starak o śmierci
Agnieszka Woźniak-Starak udzieliła wywiadu portalowi „Goniec”, w którym otwarcie mówiła o swoich emocjach i podejściu do śmierci. W rozmowie podkreśliła, że proces żałoby zmienił jej spojrzenie na życie i śmierć, a strach, który odczuwała wcześniej, został w dużej mierze przezwyciężony.
Ja oswoiłam temat śmierci. Przestałam się bać śmierci. Bo ja wiem, że śmierć nie istnieje. Wiem, że coś jest dalej, coś musi być dalej. Nie przyjmuje innego scenariusza do wiadomości. A jak moja wiara się nie potwierdzi to i tak się o tym nie przekonam.
Jej słowa były komentarzem do osobistych doświadczeń związanych z tragiczną stratą, ale też pokazem odwagi w otwartym mówieniu o tym, co dla wielu osób pozostaje tematem trudnym i intymnym. Agnieszka zaznaczyła, że konfrontacja z własnym lękiem pozwoliła jej na pewien rodzaj spokoju, nawet w obliczu dramatycznych wydarzeń. Wywiad nie był jedynie wyrazem emocji – był też próbą dzielenia się przemyśleniami na temat życia, przemijania i własnej wiary w coś, co następuje po śmierci.
Dla osób obserwujących jej życie publiczne, te słowa mogły brzmieć zaskakująco, ponieważ w mediach Agnieszka zazwyczaj prezentowała się jako osoba kontrolująca swoje emocje i skupiona na pracy. Teraz pokazała, że doświadczenie żałoby zmienia sposób myślenia o świecie i o własnym życiu. W wywiadzie widać wyraźnie, że akceptacja śmierci nie oznacza zapomnienia o osobie bliskiej – to raczej wypracowanie wewnętrznego spokoju i pogodzenia się z rzeczywistością, której nie można cofnąć.
