Żona Filipa Gurłacza ujawniła prawdę. Chodzi o jego relację z Kaczorowską
Małgorzata Patryn‑Gurłacz po raz pierwszy odniosła się do medialnego szumu wokół udziału męża w programie „Taniec z Gwiazdami” w podcaście Agaty Gwiazdowskiej „co przekazuJESZ.”. W szczerej rozmowie opowiedziała o tym, jak intensywne zainteresowanie mediów i krążące w sieci plotki wpływały na jej życie prywatne.
- Plotki o romansie Kaczorowskiej i Gurłacza
- Filip Gurłacz odniósł się do plotek
- Żona Filipa Gurłacza przerwała milczenie
Plotki o romansie Kaczorowskiej i Gurłacza
Agnieszka Kaczorowska od miesięcy nie schodzi z nagłówków gazet i portali plotkarskich. Jesienny rozpad jej małżeństwa z Maciejem Pelą wywołał prawdziwą lawinę komentarzy i spekulacji, a kontrowersyjny udział w programie „Królowe Przetrwania” tylko podgrzał atmosferę wokół jej osoby. Reality show, w którym Kaczorowska pokazała zupełnie nowe oblicze, stał się sceną licznych konfliktów, dramatycznych sytuacji i emocjonalnych napięć, przyciągając uwagę widzów, którzy z zapartym tchem śledzili jej każdy ruch i reakcję.
Po zakończeniu programu zainteresowanie nie malało – Kaczorowska znów znalazła się w centrum medialnego wiru, tym razem z powodu spekulacji dotyczących jej relacji z Filipem Gurłaczem, partnerem tanecznym. Plotki o potencjalnym romansie z tancerzem natychmiast rozgrzały serwisy plotkarskie i media społecznościowe, czyniąc z niej bohaterkę kolejnych nagłówków. Dyskusje w sieci nie ograniczały się jedynie do kwestii prywatnych – internauci i komentatorzy z zaciekawieniem analizowali każdy gest, komentarz czy wspólne zdjęcie, co tylko potwierdzało, jak duże zainteresowanie budzi życie osobiste i zawodowe Kaczorowskiej.
Dzięki medialnemu szumowi wokół jej osoby, każda nowa informacja o aktorce czy tancerce błyskawicznie trafia do szerokiego grona odbiorców, co pokazuje, że Agnieszka Kaczorowska utrzymuje status jednej z najchętniej śledzonych gwiazd polskiego show-biznesu. Jej życie prywatne i zawodowe, choć często splecione z kontrowersjami, niezmiennie przyciąga uwagę i wywołuje gorące dyskusje w mediach oraz wśród fanów.

Filip Gurłacz odniósł się do plotek
Wśród fanów programu nie brakuje opinii, że para Kaczorowska–Gurłacz posiada wyjątkową chemię na parkiecie, która sprawia, że wielu widzów typuje ich na faworytów do zwycięstwa. Jednak taneczne uniesienia szybko znalazły odzwierciedlenie w mediach plotkarskich – już niedługo po emisji odcinków pojawiły się spekulacje o rzekomym romansie między aktorką a tancerzem.
Filip Gurłacz, prywatnie mąż Małgorzaty Patryn‑Gurłacz, nie krył swojego oburzenia wobec tych doniesień. Stanowczo podkreślił, że jego relacja z Agnieszką Kaczorowską ma charakter wyłącznie profesjonalny, a medialne insynuacje są całkowicie nieprawdziwe.
„Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny, mama, tata, mój to przeczyta. No może być problem. Kurczę, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy. Dobra, umawiamy się?” – mówił wyraźnie zdenerwowany Filip w rozmowie ze „Światem Gwiazd”.
Jego stanowcza reakcja pokazuje, jak bardzo poważnie traktuje zarówno życie rodzinne, jak i granice prywatności, a także podkreśla, że medialne spekulacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, mimo że przyciągają uwagę internautów i mediów plotkarskich.
Żona Filipa Gurłacza przerwała milczenie
Żona Filipa Gurłacza, Małgorzata Patryn‑Gurłacz wzięła udział w podcaście Agaty Gwiazdowskiej „co przekazuJESZ.”. Rozmowa pozwoliła jej odnieść się do medialnego szumu, który pojawił się wokół udziału męża w programie, oraz do krążących w sieci plotek, które przez niektórych były odbierane jako sugestie o romansie z Agnieszką Kaczorowską.
W rozmowie z Gwiazdowską Patryn‑Gurłacz przyznała, że początkowo nie spodziewała się tak ogromnej skali zainteresowania mediów:
„Nie no, wchodzi, ale to jest inna rzecz. (...) Ktoś ci tam ciśnie w tym necie i to jest przykre. Nie spodziewałam się tego, że ta machina będzie tak duża po 'Tańcu', bo wtedy wszystko się zaczęło. Dwóch dni potrzebowałam na takie okrzepnięcie i potem to już tak... Wiesz, w czym jesteś.”
Podkreśliła też, że na początku były to dla niej trudne chwile, jednak nie komentowała spraw publicznie, bo czuła, że nie była to jej przestrzeń:
„To nie była moja przestrzeń, nie musiałam odcinać od tego kuponów, czy zajmować jakieś stanowisko. To nie była moja rola tam.”
Żona aktora zwróciła także uwagę na fakt, że wiele z informacji krążących w sieci było w najlepszym wypadku wykreowanych, a w wielu przypadkach całkowicie wymyślonych.
„To jest przedziwne, bo nawet rozumiejąc te mechanizmy klikalności, masz poczucie abstrakcji. To są jakieś zupełnie odklejone wyobrażenia rzeszy ludzi, która myśli, że coś wie i wierzy, że ich przekonanie jest jedynym słusznym. No i przez swoje doświadczenia pisze te historie. Przedziwne. Tym większy dysonans jest, kiedy wiesz, jak wygląda ta twoja rzeczywistość. To zupełnie nie ma nic wspólnego z tym, co ktoś tam wypisuje.”
W ten sposób Małgorzata Patryn‑Gurłacz w klarowny sposób oddzieliła swoje życie prywatne i obserwowaną rzeczywistość od medialnych insynuacji, pokazując jednocześnie, jak trudne potrafi być życie publiczne osób związanych z popularnymi programami i show-biznesem.
