Trump naprawdę zrobił to w czasie konferencji? Jedna z kobiet aż złapała się za nos
W sieci czasem wystarczy kilka sekund nagrania, jedno zdjęcie albo lakoniczny komentarz, by rozpętać burzę większą niż ta, którą politycy zwykle fundują własnymi decyzjami. Tym razem w centrum uwagi znalazł się Donald Trump i fragment konferencji, który w oczach części internautów wyglądał, brzmiał albo „pachniał” inaczej niż wszystkie poprzednie.
- Konferencje Trumpa
- Trump podpisuje rozporządzenie w sprawie opioidów
- Szok w Owalnym Gabinecie
Konferencje Trumpa
Konferencje z udziałem Donalda Trumpa od lat przyciągają uwagę mediów i internautów nie tylko ze względu na poruszane tematy, ale również na sposób, w jaki są prowadzone. Nawet osoby, które nie interesują się polityką, potrafią śledzić je z ciekawością, bo zwykle trudno przewidzieć, co wydarzy się w kolejnym momencie. Trump nie jest politykiem, który trzyma się sztywnych schematów czy przygotowanych przemówień – jego wystąpienia często balansują między poważnymi deklaracjami a nagłymi, zaskakującymi komentarzami, które wywołują niemałe zamieszanie. Z tego powodu niemal każde publiczne wystąpienie kończy się jakimś rodzajem kontrowersji, niekiedy subtelnej, a innym razem bardzo wyraźnej.
Czasem jest to komentarz obraźliwy dla przeciwników politycznych, czasem ironiczna uwaga, która wprawia w zakłopotanie dziennikarzy. Rzecz nie polega jedynie na tym, że Trump lubi prowokować – jego styl przemawiania, gestykulacja i spontaniczne dopowiedzenia sprawiają, że każdy moment może zostać podchwycony przez opinię publiczną i zamieniony w coś znacznie większego, niż pierwotnie zamierzano.
To zjawisko sprawia, że nawet zwykła konferencja prasowa w jego wykonaniu nabiera wyjątkowej dynamiki. Publiczność i media przygotowują się na różne scenariusze, a internauci zacierają ręce, szukając fragmentów, które mogłyby zostać wykorzystane jako materiał do żartów, memów lub komentarzy w mediach społecznościowych. Z tej mieszanki powstaje specyficzna atmosfera – nieprzewidywalna i pełna napięcia.
Nie można też pominąć faktu, że Trump od lat buduje swoją markę wokół kontrowersji i zaskoczeń. Jego konferencje, choć dotyczą poważnych tematów politycznych, niemal zawsze mają element nieprzewidywalności.
W praktyce oznacza to, że każda konferencja Donalda Trumpa balansuje między polityką a show.

Trump podpisuje rozporządzenie w sprawie opioidów
29 stycznia 2026 roku w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie prezydent Donald Trump podpisał ważne rozporządzenie wykonawcze dotyczące walki z uzależnieniem od narkotyków w USA. To spotkanie miało charakter formalnej ceremonii, podczas której ogłoszono nową strategię rządu w tym obszarze.
Podpisany dokument uruchomił tzw. „Great American Recovery Initiative” — narodową inicjatywę koordynującą działania rządu federalnego przeciwko uzależnieniom, w tym szczególnie przeciwko opioidom i innym substancjom psychoaktywnym. Jej celem jest zintegrowanie działań kilku agend rządowych, w tym Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych (HHS), w zakresie zapobiegania uzależnieniom, leczenia, rehabilitacji i wspierania osób wyjściowych z nałogu.
W praktyce inicjatywa ma koordynować wydatkowanie funduszy federalnych na programy leczenia uzależnień, promować dostęp do terapii oraz wspierać lokalne organizacje i placówki zajmujące się pomocą osobom uzależnionym. Kluczowe elementy strategii to prewencja, szybka interwencja, terapia oraz wsparcie po leczeniu, a także działania edukacyjne i badawcze.
Administracja wskazała, że koordynacją działań związanych z tą inicjatywą mają się zająć m.in.:
- Sekretarz ds. Zdrowia i Opieki Społecznej, który ma nadzorować konkretne projekty i inwestycje w zdrowie publiczne,
- Office of National Drug Control Policy (ONDCP) — federalny organ odpowiedzialny za koordynację polityki antynarkotykowej,
- oraz inne agencje federalne, które będą współpracować przy realizacji programów prewencji i rehabilitacji.
Poprzednio Biały Dom podejmował agresywne posunięcia wobec handlu syntetycznymi opioidami, w tym określenie fentanylu jako zagrożenia o charakterze zbliżonym do broni masowego rażenia oraz wprowadzenie ostrzejszych działań egzekucyjnych wobec przemytników.
Epidemia opioidowa, w szczególności związana z fentanylem — syntetycznym opioidem wielokrotnie silniejszym od morfiny — od wielu lat stanowi poważny problem zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych.
Szok w Owalnym Gabinecie
Punktem zapalnym całej historii był krótki fragment relacji z konferencji z udziałem Donalda Trumpa, który zaczął krążyć w mediach społecznościowych. Wideo szybko trafiło na popularne platformy dyskusyjne, w tym na Wykop. To właśnie tam pojawiły się wpisy sugerujące, że podczas publicznego wystąpienia doszło do krępującego incydentu fizjologicznego. Autorzy postów powoływali się na reakcje osób stojących w pobliżu, mimikę uczestników wydarzenia oraz rzekome gesty sugerujące dyskomfort. Niektórzy wprost mówili, że “Trump popuścił”.
Gdy tylko Trump skończył przemówienie, współpracownicy administracji błyskawicznie poprosili wszystkich obecnych o opuszczenie Gabinetu Owalnego, co w sieci zostało odebrane jako nagłe i niecodzienne działanie.
Dziennikarze zauważyli dziwne zachowanie prezydenta i jego otoczenia podczas jednej z konferencji. W pewnym momencie (od 0:33) mikrofony zarejestrowały charakterystyczny dźwięk, po czym widzimy reakcje zmieszania wśród osób stojących za Trumpem, jedna z kobiet, w spontanicznym odruchu chwyta się za nos.
Potem było już tylko gorzej, bo konferencja została przerwana.
To, co dzieje się dalej trudno wyjaśnić racjonalnie. Konferencja przerwana, na skinienie prezydenta sala zostaje ewakuowana - dziennikarze proszeni są o natychmiastowe opuszczenie gabinetu. Trump nie wstaje, siedzi z dziwną miną.
W komentarzach dominowały emocje. Pojawiały się komentarze opisujące rzekome reakcje osób z otoczenia Trumpa, sugestie dotyczące dziwnego dźwięku czy nerwowych ruchów, a także porównania do wcześniejszych wpadek znanych polityków. Większość tych treści opierała się na luźnych skojarzeniach. Warto jednak zauważyć, że nie ma niepodważalnych dowodów, że rzeczywiście doszło do takiego incydentu. Wpisy w mediach społecznościowych i nagrania sugerują, że jednak tak się stało.
W tym przypadku dodatkowym paliwem była kontrowersyjna reputacja samego Trumpa, który od lat budzi skrajne emocje.
