Trudne chwile Katarzyny Zillmann. Takiego wyznania nikt się nie spodziewał
Katarzyna Zillmann od lat przyzwyczaiła kibiców do tego, że wokół niej nigdy nie brakuje tematów. Raz są to sportowe sukcesy na największych imprezach, innym razem głośne inicjatywy społeczne albo obecność w show-biznesie. Ostatnie tygodnie pokazują, że w jej życiu znów dzieje się sporo, choć nie wszystko przebiega zgodnie z planem.
- Katarzyna Zillmann – kariera wioślarska i droga na olimpijskie podium
- Relacja Katarzyny Zillmann i Janji Lesar? Wspólne wystąpienia pod lupą fanów
- Katarzyna Zillmann chora. Infekcja wyłączyła wicemistrzynię olimpijską
Katarzyna Zillmann – kariera wioślarska i droga na olimpijskie podium
Katarzyna Marta Zillmann urodziła się 26 lipca 1995 roku w Toruniu i właśnie tam stawiała pierwsze kroki w wioślarstwie, które zaczęła trenować w 2009 roku. Równolegle ze sportem postawiła na edukację, podejmując studia socjologiczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Już jako juniorka zaznaczyła swoją obecność na arenie międzynarodowej, docierając w 2013 roku do finału mistrzostw świata juniorów w czwórce bez sterniczki, gdzie zajęła czwarte miejsce. Rok później startowała w mistrzostwach świata młodzieżowców w ósemce ze sterniczką, kończąc rywalizację na szóstej pozycji.
Przełomowy okazał się okres 2015–2016, kiedy dwukrotnie sięgnęła po tytuł mistrzyni świata młodzieżowców w kobiecej czwórce podwójnej. W tej osadzie płynęła razem z Martą Wieliczko, Olgą Michałkiewicz i Krystyną Lemańczyk, budując fundamenty pod późniejszą seniorską karierę. W kolejnych latach regularnie meldowała się na podium zawodów Pucharu Świata, a w 2017 roku najpierw była czwarta na mistrzostwach Europy, by chwilę później zdobyć srebrny medal mistrzostw świata w czwórce podwójnej z Agnieszką Kobus-Zawojską, Martą Wieliczko i Marią Springwald.
Rok 2018 przyniósł jej zarówno mistrzostwo Europy, jak i mistrzostwo świata w tej samej konkurencji i w niemal identycznym składzie osady. W 2019 roku dołożyła kolejne wicemistrzostwo świata, potwierdzając swoją pozycję w światowej czołówce. Ukoronowaniem kariery sportowej był start na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2021 roku, gdzie wraz z Martą Wieliczko, Agnieszką Kobus-Zawojską i Marią Sajdak sięgnęła po srebrny medal. Po tym sukcesie gratulacje wioślarkom składali prezydent RP, premier oraz minister kultury i sportu, a sama Zillmann znalazła się także w czołowej dziesiątce Plebiscytu „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca roku.

Relacja Katarzyny Zillmann i Janji Lesar? Wspólne wystąpienia pod lupą fanów
Od czasu udziału w programie „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” Katarzyna Zillmann pozostaje bardzo aktywna w mediach społecznościowych i regularnie pokazuje fragmenty swojej codzienności. Uwagę internautów zwrócił fakt, że w ostatnich tygodniach na jej relacjach coraz częściej pojawia się Janja Lesar, czyli trenerka z parkietu tanecznego. To właśnie te wspólne materiały stały się impulsem do narastających plotek na temat charakteru ich relacji.
Spekulacje nasiliły się szczególnie po tym, jak na jaw wyszło, że Zillmann rozstała się z wieloletnią partnerką. Internauci szybko zaczęli łączyć fakty, zwłaszcza że w podobnym czasie Janja Lesar również zakończyła swój związek.
Same zainteresowane nie odnoszą się wprost do tych doniesień i nie precyzują, czy łączy je relacja partnerska, czy wyłącznie przyjaźń. Pewne jest natomiast, że świetnie czują się w swoim towarzystwie. Wspólne gotowanie podczas instagramowego live’a czy zdjęcia zrobione razem na Gali Mistrzów Sportu tylko podgrzały atmosferę wokół obu pań. Na razie żadna z nich nie zdecydowała się na jednoznaczne komentarze, pozostawiając pole do dalszych interpretacji.
Katarzyna Zillmann chora. Infekcja wyłączyła wicemistrzynię olimpijską
W ostatnich dniach uwagę fanów Katarzyny Zillmann przyciągnął jednak nie tylko jej kontakt z Janją Lesar, ale też stan zdrowia sportsmenki. Zimą infekcje zbierają swoje żniwo i tym razem nie ominęły także wicemistrzyni olimpijskiej. W piątkowe popołudnie dała do zrozumienia, że przeziębienie mocno ją rozłożyło, a noc była dla niej wyjątkowo ciężka.
Mimo złego samopoczucia nie straciła charakterystycznego dystansu do siebie. W relacji w mediach społecznościowych napisała dosłownie:
– Dla tych, co nie są na nadawczym, obwieszczam, że dzisiaj w nocy słyszałam orszak anielski – a nie była to cofająca hybryda chr. Tak mnie wzięło.
Katarzyna Zillmann wyjaśniła przy tym, że na razie musi ograniczyć aktywność w sieci i skupić się na powrocie do zdrowia, choć dała do zrozumienia, że przerwa nie potrwa długo.
Wszystko wskazuje na to, że najbliższy weekend spędzi spokojnie w domu, zamiast uczestniczyć w kolejnych wydarzeniach towarzyskich. Po intensywnym okresie, w którym pojawiała się między innymi na Gali Mistrzów Sportu, przyszedł czas na regenerację. Kibicom i obserwatorom nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za szybki powrót do formy – zarówno zdrowotnej, jak i tej znanej z aren sportowych oraz parkietu tanecznego.
