Smutne wieści o synku Jakubiaka. Wydało się pół roku po śmierci Tomka
Śmierć Tomasza Jakubiaka poruszyła wielu. We wzruszającym wywiadzie w programie „Dzień Dobry TVN” Anastazja Jakubiak opowiedziała o tym, jak funkcjonuje po stracie męża. Rozmowa wspomniała między innymi o ich synu i pamiątce po mężu, którą podarowali na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Żałoba w rodzinie Jakubiaków
- Pamięć, która trwa i trwać będzie
- Wyjątkowa pamiątka
Żałoba w rodzinie Jakubiaków
Śmierć Tomasza Jakubiaka była ogromnym wstrząsem nie tylko dla jego najbliższych, ale też dla wszystkich, którzy śledzili jego karierę, pasję do gotowania, a pod koniec życia dzielną walkę ze śmiertelną chorobą. Ceniony kucharz, juror telewizyjny i autor książek kulinarnych zyskał sympatię widzów dzięki swojemu ciepłu, energii i nieprzeciętnemu talentowi. Jego odejście pozostawiło pustkę w sercach żony i syna, a także wśród licznej grupy fanów, którzy na co dzień podziwiali jego pracę i osobowość.
Anastazja Jakubiak, żona Tomasza, podkreślała w wywiadzie dla „Dzień Dobry TVN”, że żałoba to proces, który nie ma jednoznacznego rytmu. Są dni, kiedy emocje wydają się łatwiejsze do opanowania i takie, w których wspomnienia przytłaczają i wywołują łzy. To właśnie w tych trudnych chwilach rodzina uczy się funkcjonować na nowo, próbując znaleźć równowagę między codziennością a bólem po utracie najbliższego człowieka.
Dla syna Jakubiaków strata ojca to doświadczenie szczególnie trudne, bo dziecko, nawet gdy rozumie pewne rzeczy, nie jest w stanie w pełni pojąć faktu, że tata już nie wróci. Anastazja opowiadała o tym, jak stara się tłumaczyć synowi, co się stało, używając prostych, zrozumiałych słów i pokazując, że mimo braku fizycznej obecności ojca jego pamięć wciąż żyje w rodzinie.
To również czas, kiedy Anastazja sama zmaga się z własnym smutkiem i uczy się, że żałoba to nie tylko łzy, ale też codzienna troska o rodzinę, szukanie sposobów na utrzymanie normalności i tworzenie nowych rytuałów, które pozwalają zachować pamięć o Tomaszu.
Jednym z takich rytuałów jest wspominanie wspólnych chwil. Anastazja zaznacza, że nawet drobne gesty, jak zdjęcia, ulubione książki czy akcesoria kulinarne Tomasza stają się punktem odniesienia w trudnych momentach, pozwalając na rozmowę o tym, czego brak i czego wciąż się pragnie. W tych chwilach syn może czuć bliskość ojca i poznawać jego pasje, a Anastazja może zachować równowagę między własnym smutkiem a potrzebami dziecka. To trudny proces, pełen wzruszeń i wyzwań, ale jednocześnie pokazujący ogrom miłości, który pozostaje w rodzinie mimo fizycznej nieobecności Tomasza.

Pamięć, która trwa i trwać będzie
Anastazja Jakubiak wielokrotnie podkreślała, że kluczowe w tym trudnym okresie jest wsparcie ich syna, który również zmaga się z emocjami po stracie taty. Choć chłopiec ma dopiero kilka lat, jego reakcje są głębokie i szczere. Często pyta o codzienne sprawy związane z ojcem, wspomina wspólne zabawy i potrafi wyrazić tęsknotę w sposób, który dorosłym łamie serce. Anastazja mówi, że pozwalanie mu na te emocje jest niezwykle ważne zarówno dla zachowania zdrowia psychicznego dziecka, jak i dla jego prawidłowego rozwoju emocjonalnego. Dziecko uczy się w ten sposób, że strata nie musi oznaczać wymazania wspomnień, a pamięć o bliskim może żyć w codziennych gestach, rozmowach i rytuałach rodzinnych.
Radzimy sobie z tym cały czas. On jest pod opieką psychologa dziecięcego, ja również jestem na swojej terapii. Oprócz tego, to jest cały czas praca i rozmowa, praca i rozmowa. I to jest jak we wszystkim - jest progres, jest regres. (...) Najbardziej mu brakuje tego taty i tęskni za nim. On bardzo często mówi, że jak słońce wychodzi, to wtedy tata nas grzeje. Dziś też mamy słoneczny dzień, także Tomek jest z nami - mówiła Anastazja
Anastazja podkreślała w tym samym wywiadzie, że nie chodzi tu o „naprawianie” smutku, ale o pomoc w radzeniu sobie z nim. To wsparcie ma także wymiar profilaktyczny, bo w przypadku dzieci, które doświadczają utraty rodzica ważne jest, aby od początku uczyć ich zdrowego przeżywania emocji i radzenia sobie z traumą. Terapia psychologiczna staje się więc przestrzenią, w której chłopiec może mówić o swoich uczuciach, zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi, które są szczere, ale dopasowane do jego wieku i zrozumienia świata.
Czekam, aż tak naprawdę urośnie, chociaż rośnie w bardzo zaskakującym tempie. Myślę, że on będzie dużym zaskoczeniem dla wszystkich, ponieważ w tych gestach i zachowaniu jest bardzo podobny do Tomka. Robi się taką małą jego kopią - powiedziała żona Tomasza Jakubiaka
Równocześnie Anastazja stara się wprowadzać pozytywne elementy do codzienności syna. Wspólne gotowanie, spacery, rozmowy o pasjach ojca i drobne rytuały pamięci pozwalają chłopcu na utrzymanie kontaktu z tatą w wyobraźni i emocjach. To właśnie w takich momentach widać, jak ważne jest balansowanie między żałobą a codziennym życiem i tworzenie przestrzeni, w której dziecko może doświadczać normalności, a jednocześnie czuć, że jego tata jest obecny w pamięci rodziny. Anastazja zaznacza, że te działania dają jej także siłę do własnego funkcjonowania i pomagają utrzymać poczucie sensu w trudnych dniach po stracie.
Wyjątkowa pamiątka
W wywiadzie dla „Dzień Dobry TVN” pojawił się także temat wyjątkowej pamiątki po Tomaszu Jakubiaku, którą rodzina zdecydowała się przekazać na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przedmiot ten stanowi wyraz pamięci o zmarłym, a jednocześnie pozwala na udział w czymś większym niż prywatny smutek. Anastazja podkreślała, że decyzja o przekazaniu pamiątki na cele charytatywne wynikała z chęci dzielenia się tym, co dla nich najcenniejsze, z innymi, którzy mogą dzięki temu poczuć wsparcie lub znaleźć inspirację. Dla rodziny jest to także sposób na upamiętnienie Tomasza poprzez czynienie dobra i przekazywanie wartości, które były dla niego istotne w życiu. Sam przedmiot, choć prosty, nosi ze sobą ogromną historię.
Dajemy kitel na licytację WOŚP, co jest zgodne z wolą Tomka, bo on chyba nie chciałby, żeby jego rzeczy traktowane były muzealnie, bo cała jego narracja była o pomaganiu - tłumaczyła.
Wszystkie te działania pokazują, że rodzina Jakubiaków stara się łączyć przeżywanie osobistej straty z przekazywaniem wartości, które Tomasz reprezentował. Każde wspomnienie, każda rozmowa z synem, a także decyzja o pamiątce na aukcję WOŚP tworzą narrację, która pozwala im zachować więź z Tomaszem i jednocześnie przekształcać żałobę w coś, co może dawać radość i inspirację innym. To wzruszający obraz rodziny, która pomimo bólu szuka sposobów na życie pełne pamięci, miłości i dobra.
Tomasz Jakubiak, znany programów kulinarnych „Masterchef” i „Masterchef Junior”, zmarł 30 kwietnia 2025 r. po walce z nowotworem.
