Polska wokalistka zauroczyła Stinga. Niewiarygodne co zrobił podczas Sylwestra
Tego nikt się nie spodziewał! Po głośnym sylwestrowym występie, polska wokalistka pochwaliła się niezwykłym spotkaniem za kulisami. Ikona światowej muzyki podarowała jej coś, co zapiera dech w piersiach. "
Sting główną gwiazdą Sylwestra z Dwójką
To była jedna z tych wiadomości, które kazały dwa razy sprawdzić datę w kalendarzu. Podczas ostatniego Sylwestra z Dwójką 2025 na scenie faktycznie stanął Sting. Brytyjska legenda, człowiek, który mógłby kazać dowozić sobie wodę z lodowca helikopterem, pokazał polskim gwiazdom, co to znaczy prawdziwa klasa. Wykonał swoje największe hity, w tym nieśmiertelne „Every Breath You Take” oraz „Englishman in New York”, udowadniając, że czas się go nie ima.
Najciekawsze działo się jednak za kulisami. Podczas gdy organizatorzy dużych koncertów zazwyczaj drżą na myśl o „riderach” wielkich gwiazd, Sting kompletnie ich zaskoczył. Zamiast luksusowych trunków czy egzotycznych potraw, na liście jego wymagań znalazło się zaledwie kilka podstawowych rzeczy. Muzyk poprosił jedynie o wodę niegazowaną, miód manuka z Nowej Zelandii oraz świeży korzeń imbiru. To wszystko.
Często bywa tak, że największe gwiazdy mają najmniejsze oczekiwania. W tym przypadku jest dokładnie tak samo. Życzenia Stinga są naprawdę skromne, zwłaszcza na tle innych artystów, w tym także polskich. Skromność to zdecydowanie jego znak rozpoznawczy – zdradził informator Plejady.

To ona dostała prezent od Stinga
To spotkanie mogło wydawać się tylko kolejnym punktem w napiętym grafiku gwiazdy, ale dla polskiego show-biznesu stało się tematem numer jeden. Sting, który gościł niedawno w Polsce, znalazł po swoim koncercie czas, żeby przybić piątkę z naszymi artystami. W kuluarach doszło do sceny, o której Blanka pewnie długo nie zapomni – legendarny muzyk nie tylko z nią porozmawiał, ale też wręczył jej czerwoną różę.
Dostałam różę od Stinga. Wczoraj, jak wiecie, graliśmy Sylwestra. Okazało się, że występuję tuż po występie Stinga. Słuchajcie, na scenę wchodzi się od tyłu, przechodzi się przez miejsce, gdzie podpina się mikroporty, słuchawki itd. Później wchodzi się na scenę. Wszędzie są ekrany i widzimy, jaki artysta występuje na scenie. Patrzę na ekran i widzę, że wow — Sting występuje na scenie, a ja zaraz wchodzę po nim. Pan z produkcji mówi: „Okej, idziemy. Zaraz zaczynasz”. Bierze mnie, idziemy i w tym momencie Sting schodzi równolegle ze sceny, jak ja wychodzę — podsumowała Blanka.
Sama piosenkarka nie kryła radości i szybko podzieliła się tą historią na Instagramie. Relacjonowała, że Sting był pod sporym wrażeniem jej osoby i zachowywał się jak stuprocentowy dżentelmen. Zamiast szybkich autografów i ucieczki do limuzyny, postawił na gest, który w branży muzycznej rzadko się już zdarza. Ten kwiatek stał się symbolem tego, że autor „Roxanne” potrafi docenić młodsze pokolenie, nawet jeśli ich muzyczne światy dzieli niemal wszystko.
Blanka tak opisała spotkanie ze Stingiem
Piosenkarka bez zbędnego zadęcia opowiedziała później, jak to wszystko wyglądało od kulis. Spotkanie z legendarnym muzykiem trwało zaledwie moment, ale wystarczyło, żeby kompletnie ją oszołomić.
Widzę go, jak idzie taki poważny i spokojny przed siebie. Parę osób obok niego. W tym momencie on staje, patrzy mi się w oczy i daje mi różę, z którą przed chwilą występował na scenie. Ja biorę różę i mu dziękuję. On po prostu poszedł dalej, bo już się zaczynało „Memories”, czyli mój singiel, który btw. wychodzi dzisiaj. Ja tę różę mam. Odzyskałam ją. Słuchajcie, to jest róża od Stinga dla mnie — podkresliła Blanka.
Blanka nie ukrywała, że cała sytuacja wydawała jej się nierealna. Choć w sieci często próbuje się robić z takich spotkań wielkie widowiska, ona postawiła na szczerość. Przyznała, że gest Stinga był dla niej ogromnym wyróżnieniem, mimo że polegał na krótkiej interakcji. Wokalistka zapamiętała tę chwilę jako coś niezwykle motywującego. Zamiast sypać wyuczonymi regułkami, po prostu stwierdziła, że będzie o tym spotkaniu pamiętała do końca życia, bo rzadko zdarza się, by artysta tej klasy poświęcił uwagę komuś na starcie drogi.