Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...
Redakcja Gwiazd
Redakcja Gwiazd 25.02.2026 14:34

Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...

Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...
fot. KAPiF

Warszawa pożegnała dziś jedną z największych ikon polskiego ekranu. Choć kościół przy Placu Teatralnym wypełniły po brzegi największe nazwiska show-biznesu, oczy wszystkich szukały kogoś, kto ostatecznie się nie pojawił. Nieobecność tej jednej, kluczowej osoby rzuca zupełnie nowe światło na kulisy życia gwiazdy.

Trwa pogrzeb Bożeny Dykiel

Kiedy z ekranów znika postać, którą oglądaliśmy przy kolacji przez dwie dekady, człowiek czuje się tak, jakby wyprowadził się jego dobry sąsiad. Bożena Dykiel, bo o niej mowa, od dawna nie pojawiała się w nowych odcinkach popularnego tasiemca, a plotki o jej stanie zdrowia i definitywnym pożegnaniu z kamerą tylko przybrały na sile.

Aktorka, która przez lata budowała postać Marii Zięby, stała się dla wielu symbolem polskiej telenoweli. Jednak od pewnego czasu jej fotele w studio świeciły pustkami. Ostatni raz widziano ją publicznie w lipcu 2025 roku w Łodzi. Wyglądała wtedy na osobę, która chce już po prostu odpocząć od blichtru i ciągłych pytań dziennikarzy. W kuluarach mówiło się sporo o jej problemach z sercem. Dykiel sama przyznawała w wywiadach, że przez lata kładła pracę ponad zdrowie, co w pewnym momencie musiało wystawić jej rachunek. Zamiast jednak „wywoływać poruszenie” (jak lubią pisać tabloidy), aktorka wybrała po prostu ciszę. To rzadkość w świecie, gdzie każdy chce być na świeczniku do ostatniej minuty.

Niezależnie od tego, czy to emerytura, czy problemy zdrowotne zmusiły ją do wycofania się z zawodu, polska kinematografia traci jedną z najbardziej wyrazistych postaci. Maria Zięba bez Bożeny Dykiel to już po prostu nie to samo. Pozostaje nam szanować jej prywatność i pamiętać te wszystkie lata, kiedy jej energia napędzała polskie popołudnia przed telewizorem.

Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...
Pogrzeb Bożeny Dykiel fot. KAPiF

Gwiazdy na pogrzebie Bożeny Dykiel

Uroczystości zaczęły się punktualnie o południe w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym. To miejsce symboliczne, gdzie Warszawa żegna swoich najwybitniejszych artystów. Atmosfera była gęsta od smutku, ale i skromna – dokładnie tak, jak życzyła sobie rodzina. Zamiast wielkich wiązanek i morza kwiatów, które zazwyczaj towarzyszą pogrzebom gwiazd, bliscy poprosili o coś znacznie bardziej wartościowego: wpłaty na Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. To piękny gest, który pokazuje, że nawet odchodząc, można zrobić coś dobrego dla innych. Rodzina poprosiła też o uszanowanie prywatności i rezygnację ze składania kondolencji nad trumną.

Po mszy żałobnicy przenieśli się na Cmentarz Powązkowski, by odprowadzić aktorkę na miejsce wiecznego spoczynku. W tłumie, obok najbliższych – męża i córek – widać było znajome twarze z planów filmowych. Pojawili się m.in. Joanna Jabłczyńska i Mieczysław Hryniewicz, z którymi Dykiel przez dwie dekady budowała serialową codzienność, a także Emilia Krakowska i Joanna Kurowska.

Dykiel była postacią, której nie dało się przeoczyć. Bywała kontrowersyjna, zawsze mówiła to, co myśli, i miała w sobie rzadko spotykaną ekranową charyzmę. Dziś Warszawa pożegnała ją bez zbędnego patosu, ale z ogromnym szacunkiem. Pozostaną po niej role, które bawią kolejne pokolenia, i ta pustka w serialowej kuchni na Wspólnej, której nikt już nie wypełni.

To jej brakowało na pogrzebie Bożeny Dykiel

Bożena Dykiel była kimś takim dla milionów Polaków. Przez dekady jako Maria Zięba w „Na Wspólnej” gościła w naszych domach przy kolacji, więc informacja o jej śmierci uderzyła mocno nie tylko fanów, ale przede wszystkim jej serialową rodzinę. Podczas ostatniego pożegnania na cmentarzu pojawiły się tłumy. Widok ekranowego Włodka, czyli Mieczysława Hryniewicza, oraz ich serialowych dzieci, wyciskał łzy z oczu. To nie był tylko smutek „pod publiczkę” – ci ludzie spędzili ze sobą na planie ponad dwadzieścia lat. W takim czasie granica między pracą a prawdziwym życiem mocno się zaciera, a wspólne obiady w serialowej kuchni stają się niemal prawdziwymi wspomnieniami.

Jednak w tym morzu smutnych twarzy zabrakło kogoś, kogo wszyscy spodziewali się zobaczyć. Anna Guzik, grająca Żanetę, nie pojawiła się na uroczystości. To o tyle dziwne, że przecież chwilę wcześniej w telewizyjnym wspomnieniu widzieliśmy ją kompletnie rozbitą. Aktorka ledwo panowała nad emocjami, wspominając Bożenę Dykiel, więc jej puste miejsce na pogrzebie od razu rzuciło się w oczy.

Bożenka zawsze była taką kulą energii. Kiedy wchodziła na plan, miała wszystko poukładane i mówiła "to musi być tak, a to musi być tak", była nauczona tekstu. Jako taka niezwykle silna osoba i osobowość, miałam wrażenie, że ona te swoje kłopoty chowa przed światem. Że ona o tym nie mówi, bo wydaje się osobom silnym, że to jest jakby okazywanie jakiejś słabości. Ona o tym nie mówiła. Widzę, że to jest cecha charakterystyczna takich mega silnych osób, że one nie chcą pokazywać tej swojej słabości i to też jest bardzo wzruszające - tłumaczyła Guzik.

Zaczęły się szepty i domysły, dlaczego tak bliska osoba nie przyszła powiedzieć „do widzenia”. Czy to kwestia nagłego zdarzenia, czy może ból był tak wielki, że aktorka nie chciała przeżywać go w blasku fleszy? Oficjalnych powodów brak, ale trudno uwierzyć, by była to zwykła niechęć. W świecie show-biznesu przywykliśmy do tego, że wszystko jest na sprzedaż, ale czasem po prostu dzieje się coś tak ważnego i prywatnego, że kamery przestają mieć znaczenie. Jedno jest pewne: odejście Bożeny Dykiel to koniec pewnej epoki w polskiej telewizji, a jej brak na planie „Na Wspólnej” będzie odczuwalny jeszcze bardzo długo.

Nie bała się zwracać uwagi ludziom. Dzisiaj ludzie rzadko biorą odpowiedzialność na siebie, bo to jest takie dbanie o drugą osobę, że ty zwracając jej uwagę, dajesz jej sygnał "dbam o to, jak wypadniesz", "dbam o ciebie". Ludzie nie potrafią tego odebrać, odbierają to czasami jako afront, zupełnie niepotrzebnie. A to jest rodzaj dbałości i odwagi na to, żeby powiedzieć "ja sobie tego nie życzę". Nikt chyba tego Bożence nigdy nie powiedział w życiu. (śmiech) Ale Bożenka miała właśnie taką odwagę mówienia rzeczy, które myśli, co jest bardzo rzadką cechą - zapewniała w TVN24 Guzik.

Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...
Bożena Dykiel, Anna Guzik fot. TVN
Najbliższa osoba z "Na Wspólnej" nie pojawiła się na pogrzebie Dykiel. Zalewała się łzami, a teraz...
Bożena Dykiel, Anna Guzik fot. TVN
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Katarzyna Tusk-Cudna
Kasia Tusk zamyka biznes? Nagły zwrot i wymowny komentarz: "Fajnie dowalić córce premiera"
Pogrzeb Bożeny Dykiel
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Internauci oburzeni niestosownym ubiorem gwiazd
Gwiazdy żegnaja Bożenę Dykiel
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Gwiazdy i przyjaciele upamiętniają wielką artystkę
Bożena Dykiel
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ten wyjątkowy szczegół upamiętnia jej odejście
Bożena Dykiel
Wyjątkowy szczegół na pogrzebie Bożeny Dykiel. Tak ją zapamiętano
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji