Nagle runął na ziemię jak długi. Wszyscy dookoła wstrzymali oddech
Trzeci odcinek najnowszej edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniósł widzom sporo emocji i widowiskowych występów. Parkiet zapełniły barwne choreografie, a uczestnicy walczyli o wysokie noty w rytmie energetycznych i dramatycznych tańców. Odcinek wyróżniał się nie tylko poziomem prezentowanych układów, ale także niespodziewanymi momentami, które dodały widowisku dodatkowej dramaturgii i przykuły uwagę publiczności. Podczas występu jednego z uczestników, doszło do wypadku.
- Maserak ostro komentuje występ Fabijańskiego
- Julia Suryś próbuje okiełznać Fabijańskiego
- Groźny wypadek podczas występu
Maserak ostro skomentował występ Fabijańskiego
W 18. sezonie „Tańca z Gwiazdami” iskrzy nie tylko od cekinów, ale przede wszystkim od wymiany zdań między jurorami a uczestnikami. Już pierwsze odcinki, które ruszyły 1 marca 2026 roku, pokazały, że Rafał Maserak nie zamierza być „miłym kolegą” dla swoich znajomych z show-biznesu. Na celowniku znalazł się przede wszystkim Sebastian Fabijański, którego niepokorna natura i specyficzny styl bycia nie do końca współgrają z rygorem parkietu. Kiedy aktor w duecie z Julią Suryś zaprezentował swój pierwszy układ, w studio zrobiło się gorąco nie od tańca, a od komentarza Maseraka, który wypunktował brak pokory wobec techniki.
Sebastian Fabijański, znany z tego, że rzadko gryzie się w język, nie pozostał dłużny, co tylko podbiło temperaturę widowiska. Tego typu tarcia to woda na młyn dla oglądalności. Widzowie mogli zobaczyć, że Iwona Pavlović i Tomasz Wygoda również nie zamierzają przymykać oka na błędy, nawet jeśli popełnia je wielka gwiazda kina. W tym programie nazwisko nie tańczy, o czym boleśnie przekonało się już kilka par. Rywalizacja z takimi profesjonalistami jak Magdalena Boczarska czy Emilia Komarnicka wymaga pełnego oddania, a każda próba „pójścia na skróty” przez Fabijańskiego kończy się srogą reprymendą przy stole sędziowskim.

Julia Suryś próbowała okiełznać Fabijańskiego
W trzecim odcinku napięcie wcale nie opadło. Wręcz przeciwnie – presja związana z eliminacją sprawiła, że interakcje między jurorami a uczestnikami stały się jeszcze bardziej bezpośrednie. Ewa Kasprzyk starała się łagodzić sytuację swoimi barwnymi komentarzami, ale to techniczne uwagi Maseraka wbijały szpilki w ambicję aktora. Sebastian musi zrozumieć, że w duecie z Julią Suryś to on jest uczniem, a parkiet nie wybacza braku precyzji. Ich taniec, choć pełen emocji, wciąż budzi kontrowersje wśród widzów, którzy zastanawiają się, czy Fabijański dotrwa do połowy sezonu, czy może jego przygoda zakończy się szybciej, niż się zaczęła.
Każda kolejna minuta programu to walka o przetrwanie w oczach surowego jury i jeszcze surowszej publiczności. Wyraźnie widać, że w 18. edycji nikt nie może liczyć na immunitet za zasługi. Pary takie jak Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska czy młody Mateusz Pawłowski starają się unikać konfliktów, skupiając się na pracy, ale to właśnie starcie Fabijańskiego z systemem sędziowskim elektryzuje Polskę. Czy aktor wyciągnie wnioski z gorzkich lekcji Maseraka i Pavlović? A może zobaczymy kolejny wybuch na wizji, który przejdzie do historii telewizji? Jedno jest pewne: niedzielne wieczory w Polsacie stały się najbardziej emocjonującym pasmem w ramówce.

Groźny wypadek podczas występu
W trzecim odcinku „Tańca z Gwiazdami” para nr 1, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, zmierzyła się z pełnym temperamentu paso doble do przeboju „Po co”. Już od pierwszych taktów taniec wprowadził na parkiecie mocny, dramatyczny klimat, który porwał zarówno publiczność w studiu, jak i widzów przed telewizorami.
W trakcie ostatniej sekwencji występu doszło do niefortunnej sytuacji – aktor poślizgnął się i upadł na kolano, wyraźnie odczuwając ból, co można było zobaczyć po jego grymasie. Prowadzący Krzysztof Ibisz od razu zapytał, czy wszystko w porządku, na co Fabijański odpowiedział enigmatycznie: „No zobaczymy”.
Mimo wpadki para zdobyła 48 punktów, zabrakło im zaledwie dwóch oczek do kompletu dziesiątek, co świadczyło o wysokiej ocenie ze strony jury. Równie entuzjastycznie ocenili występ internauci na kanałach społecznościowych programu. Fani podkreślali mocny charakter choreografii, pasję aktora i jego partnerki oraz fakt, że nawet upadek nie zatarł doskonałego wrażenia, jakie pozostawiła ich prezentacja paso doble.

