Maciej Pela o kulisach rozstania z Agnieszką Kaczorowską. Padły mocne słowa o tym, co działo się w domu.
Maciej Pela i Agnieszka Kaczorowska zakończyli swoje małżeństwo po sześciu latach. Rozstanie, które przez długi czas było szeroko komentowane w mediach, wreszcie znalazło swój finał. Teraz tancerz zdecydował się zabrać głos i opowiedzieć o tym, co działo się za kulisami ich rozwodu.
- Burzliwy koniec małżeństwa Macieja Peli i Agnieszki Kaczorowskiej
- Życie po rozwodzie i medialne zainteresowanie parą
- Maciej Pela zabiera głos po rozstaniu
Burzliwy koniec małżeństwa Macieja Peli i Agnieszki Kaczorowskiej
Gdy w 2018 roku Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela stanęli na ślubnym kobiercu, wydawało się, że tworzą jedną z najpiękniejszych historii miłości w polskim show‑biznesie. Ona – aktorka znana z „Klanu”, tancerka i celebrytka; on – utalentowany choreograf i tancerz. Szybko połączyła ich nie tylko pasja do tańca, ale i wspólne plany na przyszłość. Doczekali się dwóch córek, Emilii i Gabrieli, i przez lata uchodzili za zgrany duet.
Jednak za zdjęciami z Instagrama kryła się rzeczywistość pełna napięć. Już w 2024 roku zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały kryzysu. Para ogłosiła rozstanie jesienią 2024 roku po sześciu latach małżeństwa.
Mimo ogłoszenia rozstania, para przez wiele miesięcy nie przechodziła do formalności rozwodowych. Choć Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela, według medialnych doniesień, wstępnie uzgodnili warunki ugody dotyczące opieki nad dziećmi i podziału obowiązków rodzicielskich, prawne kroki nie były od razu podejmowane. W rezultacie pozew rozwodowy pojawił się dopiero 7 lipca 2025 roku, czyli wiele miesięcy po faktycznym zakończeniu ich wspólnego życia. Czas oczekiwania na rozprawę w sądzie był dłuższy niż wielu obserwatorów przewidywało.
Pierwsza rozprawa rozwodowa odbyła się 3 listopada 2025 roku. Ostateczny wyrok i formalne zakończenie małżeństwa pojawiło się 17 listopada 2025 roku, po ponad roku od rozstania. Ich związek zakończył się bez orzekania o winie, z ustaleniami dotyczącymi naprzemiennej opieki nad córkami.

Życie po rozwodzie i medialne zainteresowanie parą
Od momentu publicznego ogłoszenia zakończenia małżeństwa jesienią 2024 roku kolejne doniesienia dotyczące ich sytuacji prywatnej pojawiały się regularnie. Media informowały o przygotowaniach do rozwodu, przebiegu postępowania sądowego oraz kolejnych etapach życia po rozstaniu.
Równie interesujące były ich nowe życiowe ścieżki. Agnieszka Kaczorowska była widywana w towarzystwie aktora Marcina Rogacewicza, co przyciągało uwagę opinii publicznej i komentowane było w mediach. Z kolei Maciej Pela podejmował aktywność zawodową, angażując się w projekty taneczne i telewizyjne. Jego występy, udział w programach i działania w branży były relacjonowane w kontekście jego życia po rozwodzie.
Przez cały ten czas oboje musieli mierzyć się z zainteresowaniem mediów i fanów. Każdy ich krok, od publicznych wystąpień po udział w projektach zawodowych, był szeroko omawiany, co sprawiało, że nawet codzienne czynności były komentowane.
Rozwód formalnie był procesem wieloetapowym. W lipcu 2025 roku do sądu wpłynął pozew rozwodowy, a pierwsza rozprawa odbyła się 3 listopada. Podczas postępowania omawiano kwestie opieki nad dziećmi oraz ustalenia dotyczące podziału obowiązków rodzicielskich i majątku. Ostateczny wyrok zapadł 17 listopada 2025 roku, kończąc formalnie sześć lat małżeństwa. Ustalenia sądowe przewidywały m.in. opiekę naprzemienną nad córkami, tak aby oboje rodzice mogli aktywnie uczestniczyć w ich wychowaniu.
W rezultacie rozwód Peli i Kaczorowskiej stał się w pełni publicznym wydarzeniem. Choć para unikała otwartych konfliktów, każdy ruch był analizowany i komentowany. Informacje o ich nowym życiu, kontaktach zawodowych czy towarzyskich były relacjonowane w mediach, co utrzymywało temat w centrum uwagi opinii publicznej aż do momentu formalnego zakończenia małżeństwa.
Maciej Pela zabiera głos po rozstaniu
Po zakończeniu formalności rozwodowych Maciej Pela przerwał milczenie i opowiedział o swoim życiu po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP. Tancerz mówił przede wszystkim o praktycznych aspektach nowej sytuacji i swoim podejściu do codzienności. Pela podkreślił, że rozwód nie oznacza końca kontaktu z dziećmi ani utraty rodziny:
Na szczęście nie straciłem rodziny, bo rozwód nie oznacza odcięcia się od tego, co najpiękniejsze — od dzieci. To po prostu pewien etap, przez który trzeba przejść. (...) Miniony rok był dla mnie totalną transformacją, bo naprawdę zacząłem budować siebie na nowo, ale bazując na swoich możliwościach, które zostały uśpione na jakiś czas.
Tancerz zaznaczył również rolę terapii w radzeniu sobie z trudnościami:
Terapia towarzyszyła mi jeszcze przed rozwodem. Potrzebowałem rozmowy z kimś, kto potrafi zgłębić meandry ludzkiego umysłu i na podstawie tego, co mówię, wyciągnąć odpowiednie wnioski. (...) Każdy sposób radzenia sobie z traumą jest dobry. Jeśli trafi się do dobrego psychiatry, który dobierze odpowiednie leki, to bierze się je, wstaje i funkcjonuje.
W swojej wypowiedzi Maciej Pela zwrócił także uwagę na trudności związane z codziennym funkcjonowaniem i obowiązkami rodzicielskimi:
Byłem w tej — stereotypowo odwróconej — roli i zaczęło mnie to psychicznie dojeżdżać. Mało się o tym mówi, bardzo często jest to bagatelizowane. (...) Nie miałem nikogo, kto mógłby przejąć dzieci ode mnie. Musiałem wstać rano, niezależnie od tego, co się działo, wziąć leki i działać. Tak było też przed rozwodem.
W ten sposób Maciej Pela przedstawił, jak wygląda jego codzienność po rozwodzie — wciąż aktywnie uczestniczy w życiu dzieci, realizując ustalenia po rozwodzie i dbając o własne zdrowie psychiczne.
