Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
Kamil Wroński
Kamil Wroński 18.01.2026 15:06

Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"

Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
KAPIF

Choroba pojawiła się nagle i bez ostrzeżenia, wchodząc w życie w najmniej spodziewanym momencie. Diagnoza była jak zimny prysznic — brutalna, jednoznaczna, niepozostawiająca miejsca na złudzenia. A jednak nie doprowadziła do zatrzymania świata, lecz do jego gwałtownej zmiany. Od tego momentu wszystko zaczęło układać się według nowych reguł, w cieniu leczenia, strachu i konieczności podejmowania decyzji, których nikt nie planuje.

  • Choroby gwiazd
  • Kim jest chora aktorka?
  • Tak mówi o swojej chorobie

 

Choroby gwiazd

W świecie show-biznesu zdrowie coraz rzadziej pozostaje wyłącznie sprawą prywatną. Choroba, podobnie jak sukces czy kryzys wizerunkowy, bywa dziś elementem publicznej narracji – choć wielu artystów decyduje się mówić o niej z dużą ostrożnością, starając się zachować granicę między szczerością a ochroną intymności. Takie wyznania odsłaniają nie tylko ludzką kruchość osób funkcjonujących na świeczniku, lecz także realne koszty życia w permanentnym stresie, pod presją oczekiwań, terminów i nieustannej oceny. Dla odbiorców bywają natomiast impulsem do refleksji, empatii i większej świadomości zdrowotnej.

Wśród znanych postaci, które zdecydowały się publicznie mówić o swoich problemach zdrowotnych, znajdują się zarówno ikony kina, jak i gwiazdy muzyki pop. Tom Hanks w 2013 roku poinformował, że choruje na cukrzycę typu 2. W jego przypadku oznaczało to konieczność gruntownej zmiany stylu życia – diety, aktywności fizycznej i codziennych nawyków. To przykład, który pokazuje, że nawet osoby o ugruntowanej pozycji i dostępie do najlepszej opieki medycznej nie są wolne od chorób cywilizacyjnych.

Halle Berry od lat zmaga się z cukrzycą typu 1, chorobą wymagającą stałej kontroli i dyscypliny. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że jej stan zdrowia wpływa na funkcjonowanie na planie filmowym oraz przygotowania do ról, zwłaszcza tych wymagających fizycznej intensywności. Podobnie Selena Gomez, u której zdiagnozowano toczeń rumieniowaty – chorobę autoimmunologiczną o nieprzewidywalnym przebiegu. W 2017 roku artystka przeszła przeszczep nerki, co stało się momentem przełomowym w jej życiu i karierze, zmuszając ją do przewartościowania priorytetów.

Szczególne miejsce w tej grupie zajmuje Michael J. Fox, który od lat 90. żyje z chorobą Parkinsona. Mimo postępujących objawów nie wycofał się całkowicie z życia publicznego – przeciwnie, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ambasadorów badań nad tą chorobą. Jego aktywność pokazuje, że nawet poważne schorzenia neurologiczne nie muszą oznaczać całkowitej rezygnacji z aktywności zawodowej i społecznej.

Równie otwarcie o swoich problemach mówiła Lady Gaga, która w 2017 roku ujawniła, że cierpi na fibromialgię – przewlekłą chorobę bólową, często trudną do zdiagnozowania i zrozumienia. W jej przypadku choroba wymusiła ograniczenie tras koncertowych i większą dbałość o regenerację. Kristin Chenoweth z kolei publicznie przyznawała, że zmaga się z chorobami tarczycy, co ma bezpośredni wpływ na jej głos, energię sceniczną i możliwości występów – a więc na sam rdzeń jej pracy artystycznej.

Nie można też pominąć historii Sharon Stone, która po udarze mózgu w 2001 roku przeszła długą i wymagającą rehabilitację. To doświadczenie znacząco zmieniło jej podejście do życia, kariery i własnych granic, uświadamiając, jak krucha bywa stabilność nawet u szczytu sławy.

Rosnąca liczba takich wyznań nie jest wyłącznie efektem mody na szczerość w mediach. To także forma edukacji i destygmatyzacji chorób przewlekłych, autoimmunologicznych czy neurologicznych. Historie celebrytów pokazują, że diagnoza nie musi oznaczać końca aktywnego życia ani zawodowej realizacji. Jednocześnie przypominają, że zdrowie – nawet w świecie wielkich kontraktów, czerwonych dywanów i globalnej rozpoznawalności – pozostaje wartością podstawową, wymagającą uważności, wsparcia i realnej troski.

Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
Lady Gaga, fot. East News

Kim jest chora aktorka?

Małgorzata Potocka, urodzona 17 sierpnia 1953 roku w Łodzi, należy do tych twórczyń, których dorobek wymyka się prostym definicjom. Aktorka, reżyserka, producentka i animatorka kultury – każda z tych ról stanowi istotny element jej biografii, ale żadna nie wyczerpuje w pełni skali jej aktywności. Jej droga zawodowa splata się z kluczowymi momentami polskiej kinematografii i szerzej – życia artystycznego ostatnich dekad.

Z kamerą zetknęła się bardzo wcześnie. Jeszcze jako dziecko pojawiła się w filmie „Awantura o Basię”, co dla wielu byłoby jedynie epizodem, lecz w jej przypadku okazało się zapowiedzią długiej i konsekwentnie rozwijanej relacji z filmem. Po latach ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi – najpierw na wydziale aktorskim, a następnie reżyserii – zdobywając solidne zaplecze warsztatowe, które pozwoliło jej swobodnie poruszać się między różnymi formami wypowiedzi artystycznej.

Jako aktorka zaznaczyła swoją obecność zarówno w kinie, jak i telewizji. Występowała w filmach fabularnych i serialach, takich jak „Szklana kula”, „Cyrk odjeżdża” czy popularne „Matki, żony i kochanki”, gdzie dała się poznać jako aktorka o wyrazistej osobowości ekranowej, potrafiąca odnaleźć się zarówno w rolach dramatycznych, jak i bardziej obyczajowych. Z czasem jednak coraz wyraźniej przesuwała środek ciężkości swojej aktywności w stronę reżyserii.

Od lat 80. rozwijała autorską ścieżkę twórczą jako reżyserka filmów dokumentalnych, form eksperymentalnych oraz teledysków. Interesowały ją nie tylko klasyczne narracje, lecz także poszukiwanie nowych języków wizualnych i praca na pograniczu sztuk. To właśnie ta otwartość na eksperyment i dialog z innymi dziedzinami sztuki stała się jednym z jej znaków rozpoznawczych.

Równolegle Potocka angażowała się w działalność organizacyjną i instytucjonalną. Była stypendystką Millenium Film Workshop w Nowym Jorku, gdzie zetknęła się z międzynarodowym środowiskiem artystycznym, a następnie wykładała w Stanach Zjednoczonych, dzieląc się swoim doświadczeniem z młodymi twórcami. Już wcześniej, w 1979 roku, współtworzyła wraz z Józefem Robakowskim prywatną „Galerie Exchange” w Łodzi – jedno z ważnych miejsc alternatywnej sztuki w czasach PRL. W latach 80. organizowała również festiwale i wydarzenia artystyczne, aktywnie uczestnicząc w budowaniu niezależnego obiegu kultury.

W kolejnych latach jej działalność objęła także media publiczne i administrację kultury. W latach 2006–2010 pełniła funkcję dyrektorki łódzkiego oddziału Telewizji Polskiej, a po zakończeniu tej misji pracowała jako doradczyni Ministra Kultury. Istotnym obszarem jej zainteresowań stała się również edukacja medialna, rozumiana nie tylko jako kształcenie kompetencji technicznych, lecz także krytycznego odbioru przekazów audiowizualnych.

Cała jej droga zawodowa pokazuje Małgorzatę Potocką jako postać wielowymiarową: artystkę, która potrafiła łączyć twórczość z działalnością organizacyjną, refleksję artystyczną z praktyką instytucjonalną oraz indywidualny głos z odpowiedzialnością za wspólnotę kultury. To właśnie ta konsekwentna obecność na styku sztuki, edukacji i zarządzania sprawia, że pozostaje ona ważnym punktem odniesienia dla polskiego środowiska filmowego i artystycznego.

Tak mówi o swojej chorobie

Diagnoza przyszła nagle, w okolicznościach, które w żaden sposób nie zapowiadały dramatu. Zwykłe badanie, rutynowa kontrola – moment, który dla wielu jest formalnością, dla niej stał się punktem granicznym. Aktorka wraca do tamtej chwili bez patosu, ale z wyraźnym ciężarem doświadczenia:

„Poszłam w walentynki na mammografię i lekarka mi mówi: »Pani ma raka«. Ja myślałam, że ona zwariowała albo ja zwariowałam. Że mnie to nie dotyczy, dotyczy to wszystkich naokoło, ale nie mnie” — opowiadała  najnowszej rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc dla VIVY.pl.

Pierwszy szok nie oznaczał jednak załamania w klasycznym sensie. Potocka podkreśla, że świat się nie rozpadł – raczej gwałtownie zmienił swoje reguły. W miejsce codziennej rutyny pojawił się lęk, medyczna procedura i bolesne oczekiwanie na jednoznaczną odpowiedź.

„Dla mnie wtedy świat się zmienił. Nie zawalił, tylko zmienił. Nastąpił jakiś niesamowity strach, bo oczywiście natychmiast były milion biopsji i tak dalej, i tak dalej. I czekaliśmy przez dwa tygodnie na te wyniki, jak dokładnie ze mną jest. »Kiedy odkryliśmy, że rak jest złośliwy i hormonozależny, to od razu 1 kwietnia była operacja«” — wyznała.

W tym najtrudniejszym czasie aktorka zdecydowała się na daleko idącą selektywność w dzieleniu się informacją o chorobie. Wiedziały tylko córki. Reszta świata – zawodowego i towarzyskiego – funkcjonowała tak, jakby nic się nie wydarzyło.

Co znamienne, Potocka nie zawiesiła życia zawodowego. Leczenie nie oznaczało dla niej wycofania się z pracy ani rezygnacji z obowiązków scenicznych. Wręcz przeciwnie – stało się próbą charakteru i własnych granic.

„Niczego nie powiedziałam w pracy, nie powiedziałam w teatrze. W tym samym czasie miałam próby do sztuki i wykazałam się taką dzielnością. Podejrzewam, że niektóre osoby, które słyszą taką diagnozę, po prostu siadają na kanapie, biorą zwolnienie na trzy miesiące i świat im się zawalił. No właśnie ja tego nie zrobiłam” — zdradziła.

Z czasem pojawiło się też pytanie, które zadaje sobie wielu pacjentów onkologicznych: dlaczego ja? Tym bardziej że – jak sama przyznaje – jej styl życia przeczył klasycznym stereotypom osoby „narażonej”.

„Ja jestem zaprzeczeniem chorób. Jem dobrze, śpię, nie piję, nie palę, ja ćwiczę i w ogóle. Ale żyję na polu walki, żyję na froncie, żyję w totalnym stresie. Żyję w świecie męskim, który mnie cały czas gnębi, cały czas odsuwa, bo to jest świat męski. Przegrywasz z mężczyznami, bo oni nie muszą się tak bardzo starać, jak ty”.

Dziś Potocka mówi o chorobie nie tylko jako o osobistym doświadczeniu, ale także jako o zobowiązaniu wobec innych kobiet. Z jej perspektywy rak to przeciwnik podstępny, a największym błędem jest odkładanie profilaktyki na później.

„Mam teraz taką misję, żeby kobietom o tym mówić. Bo są takie kobiety, które są cały czas w średniowieczu. Ciągle jest jakiś zaścianek. Kobiety się nie badają, kobiety nie stosują profilaktyki. (…) Rak to taka szuja wielka, dlatego że on się skrada. Czasami naprawdę trudno go uchwycić. Ja miałam wielkie szczęście. I wierzę, że jeżeli kobiety będą się przyglądały sobie i będą o siebie dbały, no to po prostu unikną tego. Unikną komplikacji, unikną tego strasznego zdania: »Przyszła pani za późno«” — zakończyła.

Jej opowieść nie jest historią heroizmu ani spektakularnego zwycięstwa. To raczej chłodna, dojrzała relacja z momentu, w którym życie zmienia kierunek — i ostrzeżenie, że czujność wobec własnego zdrowia nie jest ani słabością, ani przesadą, lecz elementarną odpowiedzialnością.

Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
Małgorzata Potocka, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
None
Żona znanego gwiazdora w szpitalu. Co się stało?
"Nie chciałabym pójść do więzienia". Doda ujawniła prawdę. O jej słowach huczy w całej Polsce
"Nie chciałabym pójść do więzienia". Zaskakujące słowa Dody
Zbigniew Ziobro, fot East News
Znana artystka ostro o Ziobrze. Padły słowa, których nie da się zapomnieć
Wielki kryzys w związku Wiśniewskich . Skrywana tajemnica ujrzała światło dzienne
Kryzys w związku Wiśniewskich. Para mówi wprost
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć