Incydent z udziałem Cichopek na wyciągu narciarskim. Celebrytka postawiła córce jasny warunek
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski spakowali walizki i opuścili kraj, by cieszyć się zimowym wypoczynkiem w promieniach słońca. Para, której towarzyszy córka aktorki, Helena, chętnie relacjonuje wspólne chwile w sieci. Jednak to jedno konkretne nagranie, które trafiło na profil gwiazdy, sprawiło, że pod postem zawrzało.
Związek Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego
Kiedyś ich relacja była tematem szeptów na korytarzach, dziś to już pełnoprawna instytucja polskiego show-biznesu. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski przeszli długą drogę od ukrywania się przed fotoreporterami do publicznego celebrowania każdego wspólnego dnia. Trzeba im oddać jedno: przetrwali największą medialną burzę ostatnich lat, a w październiku 2025 roku postawili kropkę nad i, biorąc ślub. Zamiast jednak osiadać na laurach i zamknąć się w nowym domu pod Warszawą, para wrzuciła wyższy bieg. Ostatnio postanowili uciec od polskiej szarugi i polecieli aż do Chin. Sylwester w azjatyckim klimacie stał się idealną okazją, by pokazać fanom, że w ich związku wciąż iskrzy. Media społecznościowe zalały kadry z wyprawy, które udowadniają, że Cichopek i Kurzajewski potrafią zamienić zwykły urlop w profesjonalny reportaż podróżniczy.
Ale życie tej pary to nie tylko egzotyczne wycieczki i uśmiechy w śniadaniówce. Pod spodem kryje się logistyczna operacja, jaką jest rodzina patchworkowa. Oboje mają bagaż doświadczeń, dzieci z poprzednich małżeństw i zawodowe zobowiązania, które nie zawsze idą w parze ze świętym spokojem. Mimo to, starają się budować obraz relacji autentycznej. Obok lukrowanych zdjęć coraz częściej przemycają zwykłą codzienność – zmęczenie po długim locie czy drobne różnice zdań przy planowaniu domowych obowiązków. Widać, że Katarzyna Cichopek i jej mąż zrozumieli nową zasadę działania w mediach: ideały są nudne. Ludzie chcą widzieć kogoś, kto zmaga się z podobnymi problemami, co oni, nawet jeśli robi to w przerwie między nagraniami a wylotem do Pekinu. To właśnie ta mieszanka luksusu i zwyczajności sprawia, że ich wspólne życie śledzi się jak dobrze skrojony serial, w którym po prostu kibicuje się głównym bohaterom.

Białe szaleństwo Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego
Kiedy myślimy o nartach, przed oczami stają nam zwykle Alpy albo nasze Tatry. Tymczasem Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski postanowili wyłamać się ze schematu i sprawdzili, jak jeździ się w Turcji. To nie pierwszy raz, kiedy ta para funduje sobie egzotyczne wakacje – całkiem niedawno relacjonowali przecież wyprawę do Chin, a wcześniej odwiedzili Stany Zjednoczone. Widać, że wspólne podróżowanie stało się ich sposobem na życie i budowanie nowej codzienności. Tureckie stoki przywitały ich konkretną, zimową aurą. Na nagraniach widać było, że lekko nie jest – temperatura spadła poniżej zera, a silny wiatr wyraźnie utrudniał jazdę. Mimo to para nie zamierzała siedzieć w hotelu. Katarzyna Cichopek regularnie wrzucała do sieci krótkie filmiki, pokazując, jak walczy z nartami i sprzętem w tych trudniejszych warunkach. Nie było w tym jednak narzekania, raczej radość z aktywności. Maciej Kurzajewski, znany ze sportowego zacięcia, dotrzymywał jej kroku, wspólnie pokonując kolejne trasy.
Zamiast luksusowych kolacji, dostaliśmy sporo kadrów z ośnieżonych szczytów i wspólnych zjazdów. To ciekawe, bo pokazuje, że ich relacja opiera się na wspólnych pasjach i ruchu, a nie tylko na pozowaniu na ściankach. Dokumentowanie każdej podróży w mediach społecznościowych stało się u nich rutyną. Fani mogą śledzić niemal każdy krok, co jedni chwalą za autentyczność, a inni traktują jako element starannie zaplanowanego wizerunku. Jedno jest pewne: Cichopek i Kurzajewski skutecznie łączą obowiązki zawodowe z intensywnym odpoczynkiem. Wyjazd do Turcji to tylko kolejny przystanek na ich mapie. Pokazują przy tym, że nawet w miejscach kojarzonych głównie z plażą, można znaleźć kawałek lodu i śniegu, żeby po prostu razem aktywnie spędzić czas.
Taki warunek cichopek postawiła córce
Kiedyś takie obrazki mogłyby dziwić, dziś są po prostu elementem nowej rzeczywistości najbardziej znanej pary polskiego show-biznesu. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski, zamiast chować się przed światem, wrzucili do sieci nagranie z ferii w Turcji, które pokazuje ich w zupełnie innym świetle. Nie ma tu sztywnego pozowania na ściance, jest za to wspólne śpiewanie na wyciągu narciarskim. Cała trójka – bo parze towarzyszyła córka aktorki – bawi się w rytm hitu Aviciiego „The Nights”. To właśnie ten moment najbardziej uderzył obserwatorów. Cichopek, znana raczej z ułożonego wizerunku, tym razem postawiła na pełen spontan. Namówiła córkę i Kurzajewskiego do wspólnego występu przed telefonem, co dla wielu fanów było sygnałem, że w tej patchworkowej rodzinie relacje układają się naprawdę dobrze.
W opisie filmu pojawił się cytat o tym, że warto żyć tak, by wspomnienia były ważniejsze niż wymówki. To dość jasny przekaz, pod którym Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski podpisują się obiema rękami. Po fali krytyki i medialnych burzach, które ciągnęły się za nimi miesiącami, teraz stawiają na budowanie wspólnych chwil i cieszenie się prostymi radościami, jak zjazd ze stoku czy wspólne wygłupy. Swobodna atmosfera nagrania sprawiła, że ludzie zareagowali wyjątkowo ciepło. Okazuje się, że internauci wolą oglądać gwiazdy, które fałszują w piosence i śmieją się do kamery, niż te, które serwują im tylko wyreżyserowane sesje zdjęciowe.
- Miłego, fajnego wypoczynku
- Świetne słowa, wspaniałej zabawy
- Wspaniale
- Słusznie, pani Kasiu — pisali obserwatorzy.
Dla duetu Cichopek-Kurzajewski te wakacje to ewidentnie próba pokazania, że najważniejsza jest radość z bycia razem, bez oglądania się na to, co wypada, a co nie. Wyszło to naturalnie, lekko i – co najważniejsze – bez niepotrzebnego zadęcia.