Edward Miszczak w gorzkich słowach podsaumował Dodę. Wygranął jej wszystko
Edward Miszczak zabrał głos w sprawie Dody i nie owijał w bawełnę. Jego komentarze dotyczące wieloletniej współpracy artystki z Polsatem wywołały poruszenie w mediach.
- Kim jest Edward Miszczak
- Doda i jej sylwestrowa historia: Polsat kontra TVP
- Gorzkie słowa Miszczaka o Dodzie
Kim jest Edward Miszczak
Edward Miszczak to postać dobrze znana w polskiej telewizji. Dla przeciętnego widza może być anonimowy, bo nie pojawia się w codziennych plotkach ani na czerwonych dywanach. Jednak w branży jego nazwisko ma dużą wagę. Miszczak od wielu lat odpowiada za programy, które decydowały o karierach polskich gwiazd. Jego doświadczenie pozwala mu ocenić, które działania przynoszą sukces, a które mogą prowadzić do problemów.
Miszczak wypowiada się w oparciu o obserwacje i lata doświadczeń. Widzi, co działa w telewizji, a co nie, i zna mechanizmy rządzące promocją gwiazd. To dlatego jego opinia o Dodzie wzbudziła tak duże zainteresowanie. Nie były to plotki, a analiza kogoś, kto rozumie branżę od kuchni.
Miszczak ma reputację osoby, która mówi wprost. W branży, gdzie często stawia się na wizerunek i błysk fleszy, on przypomina, że za sukcesem stoją decyzje i konsekwencje. Jego doświadczenie obejmuje programy rozrywkowe, produkcję telewizyjną i strategię promocji gwiazd. Potrafi ocenić, co wpływa na długoterminowy sukces, a co jest tylko chwilowym efektem medialnego szumu.
Miszczak w swoich wypowiedziach wskazał momenty, które z punktu widzenia branży były ważne i mogły mieć konsekwencje dla jej kariery. Pokazuje to, że doświadczenie i strategiczne myślenie są często ważniejsze niż medialny blask.

Doda i jej sylwestrowa historia: Polsat kontra TVP
Doda przez wiele lat była związana przede wszystkim z Telewizją Polsat, a jej występy sylwestrowe stały się niemal coroczną tradycją. W 2023/2024 i 2024/2025 roku artystka występowała na imprezie „Sylwestrowa Moc Przebojów” organizowanej przez Polsat, dając kilkusegmentowe koncerty i wykonując swoje największe hity. Te wydarzenia cieszyły się dużą oglądalnością i ugruntowały jej pozycję jednej z najważniejszych gwiazd stacji.
W tym kontekście przejście Dody do TVP w sylwestra 2025/2026 było zaskoczeniem dla branży. Artystka pojawiła się wtedy w „Sylwestrze z Dwójką” w Katowicach jako jedna z głównych gwiazd koncertu, co było jej pierwszym dużym występem dla publicznego nadawcy od wielu lat. Wcześniej jej kontakty z TVP były sporadyczne, a występy na scenach tej stacji ograniczone.
Ta zmiana stała się punktem odniesienia w wypowiedzi Edwarda Miszczaka, który wskazał na brak lojalności i pamięci wobec stacji, z którą Doda współpracowała przez lata. W rozmowie z Kozaczkiem powiedział wprost:
Gwiazdy mają prawo do wolności. To jest też nasza zasada. Proszę zobaczyć — Doda zrobiła z nami wielki program. Cała jej płyta i koncerty poszły na tym programie Muszę włączyć telewizję publiczną, żeby zobaczyć Dodę śpiewającą na innej arenie? Robi się przykro, że nie ma krzty lojalności, krzty pamięci. Kto pierwszy ten lepszy. Trzeba zaakceptować te warunki. Dostała więcej, to tam poszła do TVP
Z perspektywy Miszczaka ta decyzja była istotna nie tylko medialnie, ale też programowo. Polsat przez lata wspierał Doda w promocji jej projektów, dawał jej główne miejsce w sylwestrowych transmisjach i budował jej obecność w mediach. Przejście na scenę TVP — choć legalne i w pełni w ramach jej wolności artystycznej — odbiło się echem w branży i stało się powodem do wyrażenia rozczarowania.
Gorzkie słowa Miszczaka o Dodzie
Edward Miszczak po raz pierwszy wypowiedział się o działalności Dody w kontekście pomocy zwierzętom i jej medialnej obecności. Dyrektor programowy Polsatu sformułował komentarz, który wprost podważa to, jak artystka prezentuje swoje zaangażowanie.
W rozmowie z Kozaczkiem dotyczącej aktywności piosenkarki wokół schronisk i działań społecznych Miszczak powiedział:
Doda już w tylu sprawach wypowiadała się jako ekspert, a potem się okazało, że nie była ekspertem, że mam nadzieję, że w tej sprawie to jest fajne jej słowo
Miszczak wskazał, że z jego perspektywy Doda wielokrotnie prezentowała się jako ekspert w różnych sprawach, po czym jego zdaniem jasno okazywało się, że taką ekspertką nie była. To kwestionowanie wiarygodności.
Jego słowa szybko zaczęły krążyć w mediach branżowych i spotkały się z różnymi reakcjami. Miszczak nie stwierdził wprost, że działania artystki są nieistotne albo szkodliwe.
Dla Dody ten komentarz oznaczał coś więcej niż tylko kolejny medialny nagłówek. Otworzył dyskusję na temat wiarygodności jej wypowiedzi, roli celebrytów w debacie publicznej i granic między aktywizmem a show‑biznesem. I nawet jeśli sam Miszczak nie mówił tego wprost, to jego komentarz sprawił, że wielu obserwatorów zaczęło zastanawiać się, czy medialny błysk naprawdę przekłada się na rzeczową argumentację.
