Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Marcela Leszczak bała się o swoje życie. Długo ukrywała rozgrywający się za zamkniętymi drzwiami dramat
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 27.03.2026 08:50

Marcela Leszczak bała się o swoje życie. Długo ukrywała rozgrywający się za zamkniętymi drzwiami dramat

Marcela Leszczak bała się o swoje życie. Długo ukrywała rozgrywający się za zamkniętymi drzwiami dramat
fot. KAPiF

Marcela Leszczak zdobyła się na szczere wyznanie. W najnowszym wywiadzie ujawniła bolesną prawdę o swojej przeszłości, dzieląc się emocjonalnymi doświadczeniami, które do dziś mają na nią wpływ.

Marcela Leszczak ujawniła prawdę o depresji

Marcela Leszczak od lat funkcjonuje w medialnym rytmie: social media, telewizje śniadaniowe, wywiady, projekty. To świat, w którym wszystko wygląda na poukładane, a codzienność jest estetycznie zapakowana w relacje i zdjęcia. Tym bardziej uderza moment, w którym ta narracja pęka. W rozmowie z Katarzyną Brzozą modelka zdecydowała się na coś, co wciąż nie jest oczywiste w show-biznesie – szczerość bez filtrów. I to szczerość dotycząca tematu, który nadal bywa spychany na margines: zdrowia psychicznego.

Modelka opowiedziała, jak wyglądała jej rzeczywistość dwa lata temu. Depresja przyszła do niej po cichu i bez ostrzeżenia. Leszczak skupiła się na emocjach, które wówczas jej towarzyszyły: zmęczeniu, pustce, funkcjonowaniu „na autopilocie”. To właśnie ten kontrast – między publicznym wizerunkiem a prywatnym doświadczeniem – najmocniej wybrzmiewa w tej historii. 

Dwa lata temu bardzo, że tak powiem, zachorowałam. Tu mam na myśli depresję i lęki. I wtedy myślałam, że nie przeżyję tego po prostu. To był taki moment w moim życiu, że pisałam po nocach i myślałam, że nie przeżyję. Rodzicom wysyłałam, gdzieś o drugiej, czwartej: “mamo, leki nie działają, chyba umrę”. (...) Aż się bałam, że po prostu coś się mogłoby wydarzyć, czego bym nie chciała - wyznała.

Marcela Leszczak bała się o swoje życie. Długo ukrywała rozgrywający się za zamkniętymi drzwiami dramat
Marcela Leszczak fot. KAPiF

Marcela Leszczak ukrywała chorobę latami

Jednym z najbardziej poruszających wątków tej rozmowy jest fakt, że przez długi czas Leszczak nie mówiła otwarcie o swojej depresji. To decyzja, którą podejmuje wiele osób – nie z powodu braku zaufania, ale raczej z obawy przed niezrozumieniem. Modelka przyznała, że o jej stanie wiedzieli tylko najbliżsi: rodzice i ówczesny partner. Reszta świata widziała kobietę, która normalnie funkcjonuje, pracuje i wychowuje dziecko.

Tam na sesję, zawoziłam dziecko do przedszkola, odebrałam, funkcjonowałam, wszystko. Nikt o tym nie wiedział. Tylko wiedziałam ja, rodzice i mój wtedy partner  - dodała Marcela.

I właśnie to „normalne funkcjonowanie” jest tu kluczowe, bo depresja rzadko wygląda tak, jak pokazują ją stereotypy. To nie zawsze łzy i izolacja. Często to codzienność odgrywana do perfekcji – obowiązki, uśmiech, aktywność w sieci. Leszczak mówiła o tym wprost: zajmowała się synem, prowadziła swoje życie, a jednocześnie zmagała się z czymś, czego nie była gotowa ujawnić światu. 

No i wiesz, jak jesteś w takim krytycznym stanie, to ja myślałam, to jest takie uczucie, jakby to się miało nigdy nie skończyć. Ja umierałam. Każdego jednego dnia kilka razy miałam wrażenie, że umieram. I wtedy też był taki moment, który tak bardzo ściągnął mnie w dół, nawet najbliżsi znajomi tego nie wiedzieli.

Marcela Leszczak mówi wprost o emocjach

Największą wartością tego wyznania jest jego autentyczność. Leszczak nie próbuje budować wokół siebie narracji „silnej kobiety, która wszystko przetrwała”. Zamiast tego mówi o emocjach w sposób prosty i bezpośredni. To podejście, które coraz częściej przebija się do mainstreamu, ale wciąż nie jest normą. Mówienie o depresji bez patosu, ale i bez wstydu, to krok w stronę zmiany społecznego podejścia do zdrowia psychicznego.

Warto też zauważyć, że jej historia nie jest zamkniętą opowieścią z morałem. To raczej fragment drogi, który został pokazany publicznie. Bez idealnego zakończenia, bez sztucznego „happy endu”. 

Marcela Leszczak bała się o swoje życie. Długo ukrywała rozgrywający się za zamkniętymi drzwiami dramat
Marcela Leszczak, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji