Dziś świętowałby 83 urodziny. Nie do wiary, jak uczczą jego pamięć
Michał Urbaniak to artysta, który przez dekady zachwycał świat swoim niezwykłym stylem muzycznym. Łączył jazz z wieloma gatunkami muzyki przez co stał się symbolem odwagi twórczej i pionierem nurtu fusion. Niestety, jego życie zakończyło się tragicznie 20 grudnia 2025 roku, zostawiając fanów i środowisko muzyczne pogrążonych w żałobie. Dziś wspominamy go jako człowieka, który „żył i czuł wielkimi nutami”, pozostawiając po sobie niezatarty ślad w historii muzyki.
- Kariera Michała Urbaniaka
- Nagła śmierć jazzmana
- Rocznica urodzin artysty
Kariera Michała Urbaniaka
Michał Urbaniak urodził się 22 stycznia 1943 roku w Warszawie, a muzyczna pasja towarzyszyła mu od najmłodszych lat – już jako sześciolatek zaczął naukę gry na skrzypcach, a z czasem nauczył się gry na saksofonie. Jego niekonwencjonalne podejście do muzyki i ogromne umiejętności artystyczne pozwoliły mu wyjść daleko poza granice polskiej sceny jazzowej i zyskać uznanie na całym świecie.
Artysta zbudował międzynarodową karierę, współpracując z legendami jazzu i muzyki rozrywkowej, takimi jak Miles Davis, Herbie Hancock czy Quincy Jones. Nie można też nie wspomnieć o jego innowacyjnych, międzynarodowych projektach jak Urbanator, Fusion czy UrbSymphony będący syntezą jazzu, etno, klasyki i rapu. To właśnie one były chętnie słuchane i komentowane zarówno przez krytyków, jak i publiczność.
Poza muzyką jazzową, Urbaniak zapisał się także w historii kina – skomponował muzykę dźwiękową do filmów i spektakli, zdobywając nagrody na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, a także w kilku produkcjach jako aktor m.in. w pamiętnym filmie „Mój wioślarz”. Jego talent artystyczny i wszechstronność, że stał się odpowiedzialny za nie tylko w świecie muzyki, ale i kultury filmowej.

Nagła śmierć jazzmana
Życie Michała Urbaniaka zakończyło się nagle pod koniec 2025 roku. Zmarł 20 grudnia w wieku 82 lat, pozostawiając rodzinę, przyjaciół i fanów pogrążonych w głębokim smutku. Informację o śmierci artysty przekazała jego żona Dorota Urbaniak, pisząc w mediach społecznościowych: „Żył i czuł wielkimi nutami”.
Ostatnie miesiące życia Michała Urbaniaka były trudne – artysta zmagał się z problemami zdrowotnymi, które były komplikacjami po przebytej operacji kardiologicznej, co doprowadziło go do hospitalizacji i stanu śpiączki. Mimo wysiłków lekarzy, nie udało mu się powrócić do pełni sił, a jego nagłe odejście było zaskakujące dla wielu osób.
Po jego śmierci media społecznościowe zalała fala wspomnień, komentarzy pisanych przez fanów, muzyków i osoby związane z branżą muzyczną. Bliscy artysty – żona Dorota oraz córki – także opublikowali osobiste wpisy, w których żegnali go jako męża, ojca i niezapomnianego artystę.
Pogrzeb Michała Urbaniaka odbył się 7 stycznia 2026 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Uroczystość miała charakter państwowy i zgromadziła tłumy żałobników – rodzinę, przyjaciół, gwiazdy świata kultury i polityki oraz fanów muzyki jazzowej. Urna z prochami artysty została złożona w Alei Zasłużonych, a w miejsce spoczynku artysty szybko pojawiły się wieńce i znicze od osób, które zechciały oddać ostatni hołd legendzie jazzu.

Rocznica urodzin artysty
Dziś, 22 stycznia 2026 roku, przypada 83. rocznica urodzin Michała Urbaniaka. Choć artysta odszedł kilka tygodni temu, jego muzyka i pamięć nigdy nie zniknie – wręcz przeciwnie, jazzman wciąż będzie inspirował kolejne pokolenia.
By uczcić pamięć wielkiego twórcy w Warszawie organizowane jest dziś wyjątkowe wydarzenie upamiętniające twórczość jazzmana – „Urodziny Michała Urbaniaka”. Szczęśliwcy, którzy zdobyli bilety, będą mogli wspomnieć niezwykłego człowieka i artystę wraz z muzykami, którzy zagrają koncert specjalnie dla „mistrza”.
Na stronie klubu Jassmine, w którym organizowane jest wydarzenie możemy przeczytać:
„W dniu urodzin Michała Urbaniaka spotkamy się w Jassmine, by uczcić człowieka, artystę i niezwykłą osobowość. Choć nie ma go już wśród nas, jego muzyka i energia wciąż brzmią. To będzie wieczór wdzięczności i pamięci. Celebracja kariery pełnej pasji, niepokorności i twórczej wolności, ale też charakteru, który potrafił jednoczyć, poruszać i zostawiać trwały ślad.”
W klubie przy Wilczej 73 zagrają: zespół Michała Urbaniaka ORGANATOR, a po „muzycznej uczcie” pełnej wspomnień, planowane jest jam session z wymienionym wyżej zespołem, któremu będzie towarzyszyć m.in: Marcin Pospieszalski, Marek Pędziwiatr, Mateusz Smoczyński, Adam Bałdych, Patrycja Zarychta, Aga Zaryan i Eskaubei. Tego wieczoru nie może też zabraknąć córki sławnego jazzmana Miki Urbaniak.