Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dominika Clarke obwieściła prosto ze szpitala. Horror rodziny wciąż trwa
Magdalena Kaczmarska
Magdalena Kaczmarska 12.03.2026 16:40

Dominika Clarke obwieściła prosto ze szpitala. Horror rodziny wciąż trwa

Dominika Clarke obwieściła prosto ze szpitala. Horror rodziny wciąż trwa
fot. Facebook

Jeszcze kilka lat temu o Dominice Clarke mówiła cała Polska. Historia narodzin pięcioraczków była wydarzeniem, które poruszyło opinię publiczną i wywołało ogromne zainteresowanie mediów. Dziś influencerka wciąż pozostaje w centrum uwagi, dzieląc się w internecie niemal każdym momentem życia swojej wielodzietnej rodziny. Ostatnie dni okazały się jednak dla niej wyjątkowo trudne. Jedna z córek trafiła do szpitala w Tajlandii, a sytuacja szybko przerodziła się w dramatyczną walkę z czasem, strachem i wysokimi kosztami leczenia.

  • Historia „pięcioraczków z Horyńca”, która poruszyła Polskę
  • Nowe życie w Tajlandii i kontrowersje wokół influencerki
  • Dramat w szpitalu – córka Dominiki Clarke musiała przejść operację

Rodzina "Pięcioraczków z Horyńca"

Dominika Clarke to polska influencerka i mama wielodzietnej rodziny, która zdobyła ogromną rozpoznawalność w 2023 roku. Wszystko za sprawą niezwykłego wydarzenia – narodzin pięcioraczków. Informacja o tak rzadkim porodzie natychmiast obiegła media i stała się jednym z najgłośniejszych tematów w kraju. Internauci z ogromnym zainteresowaniem śledzili losy rodziny, a media chętnie relacjonowały każdy kolejny etap ich życia.

Dzieci szybko zyskały przydomek „pięcioraczków z Horyńca”, ponieważ rodzina mieszkała w miejscowości Horyniec-Zdrój na Podkarpaciu. Historia tak licznej rodziny budziła ogromne emocje – od podziwu i wsparcia po zwykłą ciekawość. Wiele osób zastanawiało się, jak wygląda codzienne życie z tak dużą liczbą dzieci oraz z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się ich rodzice.

Dominika Clarke szybko zaczęła dzielić się swoją codziennością w mediach społecznościowych. Publikuje zdjęcia, nagrania i relacje z życia rodzinnego, pokazując zarówno radosne chwile, jak i trudniejsze momenty. 

Z czasem rodzina zdecydowała się na ogromną zmianę. Clarke wraz z mężem i dziećmi wyjechała z Polski i rozpoczęła nowe życie w Tajlandia. Decyzja ta wywołała wśród obserwatorów bardzo skrajne emocje. Jedni podziwiali odwagę i chęć rozpoczęcia wszystkiego od nowa, inni z kolei zastanawiali się, czy to odpowiednie miejsce do wychowywania tak licznej gromadki dzieci.

Dominika Clarke obwieściła prosto ze szpitala. Horror rodziny wciąż trwa
Rodzina Clarke, fot. Facebook

Problemy córki Dominiki

Influencerka nie przestała dzielić się swoją codziennością z internautami. Wręcz przeciwnie – w sieci regularnie pojawiają się zdjęcia i nagrania z życia całej rodziny. Wiele z nich dotyczy także dzieci, co wywołuje dyskusję wśród obserwatorów. Część osób uważa, że to naturalne w przypadku influencerów, inni natomiast są zdania, że prywatność najmłodszych powinna być bardziej chroniona.

Ostatnie dni okazały się jednak dla rodziny wyjątkowo trudne. Jedna z pięcioraczków – dziewczynka o imieniu Ariana – włożyła sobie do ucha niewielką styropianową kuleczkę. Początkowo mogło się wydawać, że to drobny incydent, jednak sytuacja szybko okazała się poważniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał.

Rodzice natychmiast pojechali z dzieckiem do szpitala. Tam okazało się, że kuleczka utknęła bardzo głęboko w uchu i jej usunięcie nie będzie proste. Lekarze próbowali wyjąć ją specjalnymi narzędziami, jednak kolejne próby nie przynosiły rezultatu. W końcu zapadła decyzja o przeprowadzeniu operacji w znieczuleniu. Całość, jak przekazała Dominika, ma kosztować 129 000 batów, czyli około 14 868 zł.

Dominika Clarke obwieściła prosto ze szpitala. Horror rodziny wciąż trwa
Dominika Clarke, fot. Facebook

Koszmar rodziny trwa

Dodatkowym problemem okazały się koszty leczenia w tajskim szpitalu. Jak relacjonowała influencerka, duża część kwoty musiała zostać opłacona natychmiast – nawet 80 procent kosztów jeszcze tego samego dnia. Dominika przyznała w mediach społecznościowych, że nie dysponuje w danej chwili tak dużą sumą pieniędzy, co tylko zwiększyło stres związany z całą sytuacją.

Wkrótce po rozpoczęciu procedury Clarke opublikowała w internecie zdjęcia ze szpitala oraz emocjonalny wpis opisujący to, co działo się podczas próby pomocy dziecku.

Zaczęło się. Pani doktor delikatnie zagląda do uszka. Bierze narzędzia. Próbuje chwycić tę nieszczęsną kuleczkę. […] Płacz Arianki rozdziera mi serce. Przeszywa mnie na wskroś. Do szpiku kości. Zaciskam zęby tak mocno że aż boli mnie szczęka. Muszę być silna. W środku się rozpadam. […] Arianka jest już wykończona płaczem. A ja czuję jak ogarnia mnie panika. Bo widzę w ich oczach że to nie działa.”

Wpis szybko obiegł internet i wywołał ogromne poruszenie wśród obserwatorów. 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
None
Dominika Clarke przeżyła koszmar. Fani nie mają litości
None
Zapłakana Dominika Clarke ujawniła prawdę o operacji. Ostateczna kwota zwala z nóg
None
Zapłakana Dominika Clarke przerwała milczenie. Diagnoza przeraża. "Moje serce pęka"
None
Koszmar Dominiki Clarke. "WYROK". Lekarza nie widzą innego wyjścia
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji