Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Tylko u nas > Doda w gorzkich słowach o ostatniej wizycie w Sejmie. Nie poszło po jej myśli
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 20.03.2026 09:21

Doda w gorzkich słowach o ostatniej wizycie w Sejmie. Nie poszło po jej myśli

Doda w gorzkich słowach o ostatniej wizycie w Sejmie. Nie poszło po jej myśli
fot. Świat Gwiazd Exclusive

Wizyta, która miała być przełomem, okazała się kolejnym rozdziałem przeciągającej się historii bez finału. Choć temat od miesięcy wraca jak bumerang, tym razem emocje wybrzmiały szczególnie wyraźnie. I nie chodzi tylko o deklaracje, ale o brak realnych decyzji.

  • Działania Dody na rzecz zwierząt
  • Wizyty Dody w Sejmie i prace komisji ds. zwierząt
  • „Chodzi o to, żeby bezdomność zniszczyć”

Działania Dody na rzecz zwierząt

Doda wielokrotnie angażowała się w działania na rzecz zwierząt, podkreślając, że to jeden z najważniejszych obszarów jej aktywności poza sceną. Artystka publicznie zabierała głos w sprawach związanych z ochroną zwierząt, reagując na głośne przypadki zaniedbań i przemocy. W swoich mediach społecznościowych nagłaśniała konkretne sytuacje, zachęcając obserwatorów do wsparcia schronisk oraz organizacji prozwierzęcych. W wielu przypadkach angażowała się także osobiście.

Jej działania nie ograniczały się wyłącznie do internetu. Artystka pojawiała się na wydarzeniach związanych z tematyką praw zwierząt, gdzie podkreślała potrzebę systemowych zmian i większego zaangażowania instytucji państwowych. Doda nagłośniła m.in. sprawę schroniska w Bytomiu, gdzie stwierdzono nieprawidłowości, co doprowadziło do przejęcia placówki przez miasto. Jej zaangażowanie poskutkowało także głośnym zamknięciem schroniska w Sobolewie, gdzie panowały okropne warunki. 

W ciągu ostatnich miesięcy Doda kilkukrotnie zwracała uwagę na problem niewystarczającej kontroli nad warunkami, w jakich przetrzymywane są zwierzęta. Podkreślała, że pojedyncze akcje ratunkowe nie rozwiązują problemu, jeśli nie idą za nimi zmiany legislacyjne. W swoich wypowiedziach wskazywała również na brak konsekwencji w egzekwowaniu istniejących przepisów. To właśnie ten aspekt stał się jednym z głównych powodów jej dalszego zaangażowania w działania na poziomie politycznym.

Artystka jasno komunikowała, że chce wykorzystać swoją rozpoznawalność do wywarcia realnego wpływu. W jej przekazie powtarzał się jeden wątek: bez zmian w prawie i większej determinacji ze strony decydentów sytuacja zwierząt w Polsce nie ulegnie znaczącej poprawie. To założenie doprowadziło ją bezpośrednio do Sejmu.

Doda w gorzkich słowach o ostatniej wizycie w Sejmie. Nie poszło po jej myśli
Doda, fot. East News

Wizyty Dody w Sejmie i prace komisji ds. zwierząt

Doda w ostatnim czasie kilkukrotnie pojawiała się w Sejmie, gdzie uczestniczyła w spotkaniach dotyczących ochrony zwierząt. Jej obecność była związana z pracami komisji oraz zespołów parlamentarnych zajmujących się tą tematyką. Celem tych wizyt było zwrócenie uwagi na konkretne problemy oraz wsparcie inicjatyw legislacyjnych, które mogłyby poprawić sytuację zwierząt w Polsce.

Podczas spotkań poruszano kwestie związane m.in. z zaostrzeniem kar za znęcanie się nad zwierzętami, poprawą warunków w schroniskach oraz zwiększeniem kontroli nad hodowlami. Dyskutowano również o potrzebie wprowadzenia bardziej szczegółowych regulacji dotyczących transportu zwierząt oraz odpowiedzialności właścicieli. Doda aktywnie uczestniczyła w tych rozmowach, podkreślając, że obecne przepisy są niewystarczające i często nieskutecznie egzekwowane.

Obecność osoby publicznej o dużym zasięgu medialnym przyciągała uwagę do tematu, który na co dzień nie zawsze znajduje się w centrum debaty publicznej. 

Spotkania często kończyły się ogólnymi ustaleniami, bez konkretnych decyzji. Wskazywano na potrzebę dalszych analiz i konsultacji, co w praktyce oznaczało odsuwanie działań w czasie. Dla osób zaangażowanych w temat, w tym dla Dody, było to źródłem rosnącej frustracji. Kolejne wizyty w Sejmie nie przynosiły przełomu, na który liczono.

„Chodzi o to, żeby bezdomność zniszczyć”

W rozmowie ze Światem Gwiazd Doda nie ukrywała rozczarowania ostatnią wizytą w Sejmie. Jak sama przyznała, sprawa, o którą zabiegała od miesięcy, nie ruszyła do przodu:

Na razie ruszyło się tylko tyle, że jest ustawa na temat KROPiKu, czyli Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, z czego bardzo naciskamy na koty, ponieważ Inspekcja Weterynaryjna uważa, że koty nie powinny być oznakowane wolnożyjące, co jest kompletnym absurdem.

Ale to nic nie zmienia, jeżeli chodzi o kwestie bezdomności w ogóle. No tylko zmienia to, że rzeczywiście będzie to bardziej usystematyzowane i blokowane, jeżeli chodzi o zarabianie na tych zwierzętach. Natomiast nadal mówimy tu o zarobku tylko w przypadku już teraz chipów.

A mi chodzi o to, żeby bezdomność zniszczyć, żeby bezdomność u podstaw zniwelować, żeby uderzać w przyczynę, a nie w skutek. I tutaj najważniejsza jest ustawa na temat kastracji i sterylizacji lub dofinansowania gmin w tej kwestii. No i jakby mam wrażenie, że nikt się na tym nie chce pochylić, bo wszystkim jest w interesie, żeby ta bezdomność kwitła.

Artystka zwróciła uwagę na brak realnego zainteresowania tematem ze strony decydentów. W jej ocenie problem ochrony zwierząt nie znajduje się wysoko na liście priorytetów politycznych. Jak powiedziała, nie jest to w ich interesie, dlatego temat pozostaje nierozwiązany. Te słowa wyraźnie pokazują skalę jej frustracji i poczucia bezsilności wobec mechanizmów, które rządzą procesem legislacyjnym.

Dziennikarz Michał Hermais wspomniał o zaplanowanym na 26 marca proteście w obronie zwierząt, który ma się odbyć pod Sejmem. Doda zapytana, czy zamierza wziąć udział, odpowiedziała:

Tak, tak, oczywiście. Ja w ogóle nie wyobrażam sobie, że wszyscy ci, którzy tak głośno szczekali przysłowiowo i wspierali całą akcję nie pojawią się. No to jest jakby kwintesencja i efekt naszych wszystkich działań z zimy i podsumowanie. Więc to te osoby, które się nie pojawią, no to to jest dla mnie jakby dowód na to, że tylko i wyłącznie chwilowa moda nimi zawładnęła.

Doda w gorzkich słowach o ostatniej wizycie w Sejmie. Nie poszło po jej myśli
Doda, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji