Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Aida trzy razy brała ślub z tym samym mężczyzną. To miłość jej życia
Weronika Cibor
Weronika Cibor 08.01.2026 07:17

Aida trzy razy brała ślub z tym samym mężczyzną. To miłość jej życia

Aida trzy razy brała ślub z tym samym mężczyzną. To miłość jej życia
fot. KAPiF

W epoce szybkich relacji i krótkotrwałych emocji wciąż zdarzają się historie, które wymykają się współczesnym schematom. Opowieści o uczuciach budowanych powoli, wbrew okolicznościom, różnicom kulturowym i życiowym zakrętom. To jedna z nich – pełna decyzji, które wymagały odwagi, oraz wyborów, które na zawsze zmieniły bieg życia. Ta historia pokazuje, że miłość bywa procesem, a nie jednorazowym wydarzeniem.

  • kim jest bohaterka tej historii i skąd pochodzi
  • jak wyglądała jej droga przez zmiany, emigrację i codzienność
  • dlaczego to uczucie przetrwało ponad trzy dekady i kim jest mężczyzna jej życia

Kim jest Aida Kosojan-Przybysz?

Aida Kosojan-Przybysz to kobieta o wyjątkowo bogatym życiorysie, ukształtowanym na styku wielu kultur, doświadczeń i emocji. Pochodzi z Kaukazu, dorastała w świecie, w którym rodzina, tradycja i bliskość międzyludzka odgrywały kluczową rolę. Jej dzieciństwo i młodość upływały w otoczeniu intensywnych barw, muzyki, rozmów i silnych więzi, które od najmłodszych lat budowały w niej wrażliwość oraz potrzebę głębokiego kontaktu z drugim człowiekiem.

Od zawsze wyróżniała się na tle rówieśników. Miała naturalną charyzmę, łatwość w nawiązywaniu relacji i ogromną otwartość na ludzi. Była osobą emocjonalną, ale jednocześnie świadomą siebie i swoich możliwości. Studiowała ekonomię, rozwijała się intelektualnie i artystycznie, a w swoim środowisku uchodziła za kobietę ambitną, pewną siebie i pełną energii. Była zauważana, doceniana i lubiana – zarówno ze względu na osobowość, jak i sposób bycia.

Jej życie wydawało się uporządkowane i przewidywalne. Miała jasno określone plany, zaplecze rodzinne i poczucie bezpieczeństwa, jakie daje funkcjonowanie w znanej kulturze. Nic nie wskazywało na to, że zdecyduje się na radykalny zwrot, który wymagałby ogromnej odwagi i gotowości do porzucenia wszystkiego, co znane. Aida nie była osobą skłonną do pochopnych decyzji – przeciwnie, potrafiła analizować i przewidywać konsekwencje swoich wyborów.

Mimo to w jej życiu pojawił się moment, który zmienił wszystko. Jedno spotkanie, początkowo pozornie nieistotne, uruchomiło proces, którego nie dało się już zatrzymać. Uczucie nie przyszło nagle i gwałtownie – rodziło się powoli, dojrzewało w rozmowach, listach, w przerwach między spotkaniami i w tęsknocie. To była relacja budowana na ciekawości drugiego człowieka, wzajemnym szacunku i coraz silniejszym emocjonalnym zaangażowaniu.

Aida stanęła przed wyborem, który wymagał nie tylko miłości, ale także ogromnej determinacji. Zdecydowała się zaufać sercu, nawet jeśli oznaczało to wyjazd z ojczyzny, naukę nowego języka i konfrontację z zupełnie inną mentalnością. Ten krok nie był ucieczką ani impulsem – był świadomą decyzją kobiety, która wiedziała, że prawdziwe życie zaczyna się tam, gdzie kończy się komfort.

Dziś Aida Kosojan-Przybysz znana jest jako artystka, wizjonerka i kobieta spełniona, ale fundamentem jej historii pozostaje odwaga, by pójść za uczuciem. Jej los pokazuje, że tożsamość można budować na nowo, nie tracąc siebie, a miłość – jeśli jest oparta na szacunku i pracy – potrafi stać się siłą zdolną zmienić całe życie.

Aida trzy razy brała ślub z tym samym mężczyzną. To miłość jej życia
Aida Kosojan‑Przybysz, fot. KAPiF

 

Droga pełna zmian, prób i cichej codzienności

Decyzja o opuszczeniu własnego kraju, języka i znanego porządku świata była dla Aidy Kosojan-Przybysz jednym z najtrudniejszych, ale też najbardziej definiujących momentów w życiu. Nie towarzyszyła jej wizja spektakularnej kariery ani obietnica łatwego sukcesu. Za tą decyzją stało wyłącznie uczucie – i świadomość, że prawdziwa bliskość często wymaga poświęceń, na które nie każdy jest gotowy. Nowa rzeczywistość nie przywitała jej fajerwerkami, lecz szeregiem codziennych wyzwań, które stopniowo wystawiały na próbę jej cierpliwość, odporność psychiczną i poczucie tożsamości.

Pierwsze miesiące w obcym kraju były okresem intensywnej nauki życia od podstaw. Bariera językowa sprawiała, że nawet najprostsze sprawy urastały do rangi problemów. Zwykła rozmowa w sklepie, wizyta w urzędzie czy spotkanie towarzyskie wymagały skupienia i odwagi. Do tego dochodziła odmienna mentalność – bardziej zdystansowana, oszczędna w emocjach, pozornie chłodniejsza niż ta, z której Aida wyrosła. To zderzenie kultur było momentami bolesne, ale jednocześnie uczyło ją uważności i pokory.

Codzienność szybko zweryfikowała romantyczne wyobrażenia o miłości. Zamiast wielkich deklaracji pojawiły się drobne gesty, które budują relację w długiej perspektywie: wspólne posiłki, rozmowy do późna, uczenie się siebie nawzajem bez filtrów i idealizacji. Były chwile zwątpienia, zmęczenia i tęsknoty za domem, który pozostał setki kilometrów dalej. Były też momenty ciszy, w których trzeba było nauczyć się funkcjonować bez słów, rozumiejąc emocje partnera intuicyjnie.

Z czasem w tej nowej rzeczywistości pojawiła się rodzina, a wraz z nią kolejne role i odpowiedzialności. Aida bardzo świadomie podchodziła do macierzyństwa, wiedząc, że wychowanie dzieci w innym kraju oznacza konieczność wyboru między tradycją wyniesioną z domu a wartościami nowego otoczenia. Postawiła na dialog, samodzielność i prawo do wyrażania własnego zdania – nawet jeśli oznaczało to odejście od schematów, w których sama dorastała. Budowanie domu stało się procesem długim i wymagającym, ale opartym na konsekwencji i wzajemnym zaufaniu.

To właśnie ta pozornie zwyczajna codzienność okazała się największą próbą i jednocześnie fundamentem relacji. Miłość w tym wydaniu nie była porywem ani romantyczną legendą, lecz świadomym wyborem dokonywanym każdego dnia na nowo. Bez wielkich słów, za to z ogromną uważnością na drugiego człowieka. W tej historii nie ma spektakularnych zwrotów akcji – jest za to cierpliwość, wytrwałość i cicha praca nad związkiem, która z biegiem lat przyniosła trwałość i spokój.

 

Odpowiedź po latach: kim jest jej mąż i dlaczego to się udało

Z perspektywy czasu widać wyraźnie, że ta relacja od początku opierała się na czymś znacznie trwalszym niż emocjonalny impuls. Mężczyzna, z którym Aida Kosojan-Przybysz zdecydowała się związać swoje życie, okazał się nie tylko partnerem w codzienności, lecz także stabilnym punktem odniesienia – kimś, przy kim można było się rozwijać, zmieniać i dojrzewać bez lęku przed utratą siebie. Ich związek nie był oparty na dominacji, rywalizacji czy idealizowaniu drugiej osoby. Przeciwnie – od początku budowali relację na równowadze, wzajemnym szacunku i akceptacji różnic, które zamiast dzielić, zaczęły ich dopełniać.

Droga, którą przeszli razem, miała wiele etapów, a każdy z nich wymagał innego rodzaju zaangażowania. Decyzja o ślubie nie była jednorazowym aktem, lecz procesem, który symbolicznie powracał w różnych momentach ich życia. Pobrali się więcej niż raz nie dlatego, że brakowało im pewności, lecz dlatego, że zmieniające się okoliczności, kraje i kultury domagały się własnych rytuałów i potwierdzeń. Ślub cywilny, kościelny i tradycyjny miały dla nich znaczenie, ale żaden z nich nie był ważniejszy niż to, co następowało później – codzienne życie, które weryfikuje każde uczucie.

To właśnie w zwykłych dniach, z dala od wielkich słów i uroczystości, ich relacja nabierała prawdziwej głębi. Wspólne decyzje, rozmowy prowadzone czasem do późnej nocy, umiejętność przyznawania się do błędów i gotowość do kompromisu stały się fundamentem ich małżeństwa. Aida wielokrotnie podkreślała, że kluczową rolę odegrała komunikacja – szczera, czasem trudna, ale zawsze konieczna. Jedną z zasad, którą konsekwentnie stosowali przez lata, było nierozchodzenie się do snu z niewyjaśnionym konfliktem. Nawet jeśli rozmowa była niewygodna, ważniejsze było poczucie bliskości niż chwilowy spokój pozornie okupiony milczeniem.

Po ponad 35 latach wspólnego życia Aida Kosojan-Przybysz i Adam Przybysz wciąż mówią o sobie z czułością, która nie jest efektem romantycznego mitu, lecz lat wspólnych doświadczeń. Ich relacja nie zatrzymała się na etapie zakochania – przeszła przez kolejne fazy, zmieniała się wraz z nimi, dojrzewała i nabierała nowego znaczenia. Dziś ich małżeństwo jest dowodem na to, że miłość nie jest stanem, który raz osiągnięty trwa sam z siebie. To proces wymagający uważności, pracy i gotowości do bycia razem również wtedy, gdy świat dookoła nieustannie się zmienia.

Aida trzy razy brała ślub z tym samym mężczyzną. To miłość jej życia
Aida Kosojan-Przybysz z mężem, fot. KAPiF

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
Anna Wendzikowska
Anna Wendzikowska o sytuacji w rodzinnym domu. Padły słowa o miłości rodziców
Znana dziennikarka odchodzi z pracy. Była w tym miejscu 15 lat
Znana dziennikarka odchodzi z pracy. Była w tym miejscu 15 lat
Aida Kosojan-Przybysz
Koniecznie zrób to w styczniu na dobry start. Wizjonerka Aida Kosojan-Przybysz radzi
Dorota Doda Rabczewska
Doda właśnie to ogłosiła. "Zaręczyłam się i wychodzę za mąż"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć