Ulubieniec Polaków tak przyjmuje księdza. Niewielu ma taki przywilej
Większość mieszkańców Polski deklaruje się jako katolicy. Nawet jeśli nie chodzą regularnie do kościoła, to często w styczniu przyjmują księdza z tak zwaną kolędą. Wśród nich nie brakuje także polskich gwiazd.
- Czym jest kolęda?
- Życiorys gwiazdora
- Ksiądz z wizytą u celebryty
Czym jest kolęda?
Potocznie nazywa się kolędą, lecz tak naprawdę to wizyta duszpasterska. Księża odwiedzają domy swoich parafian przeważnie po święcie Objawienia Pańskiego, znanym zwyczajowo pod nazwą Trzech Króli. Po szóstym stycznia duchowni pukają do drzwi domów i mieszkań, by podzielić się radością Narodzenia i Objawienia Zbawiciela, pobłogosławić domostwa i mieszkańców. To także okazja do poznania swoich parafian. W niektórych parafiach ta wizyta odbywa się w mniej tradycyjnym terminie, bo w grudniu.
Wśród polskich celebrytów nie brakuje także osób deklarujących się jako wierzący chrześcijanie. Także i oni przyjmują księdza po kolędzie, a jeden z nich zechciał opowiedzieć o tym publicznie.
Życiorys gwiazdora
Paweł Dudek – mało, kto go kojarzy pod prawdziwym imieniem. Jednakże praktycznie cała Polska zna jego pseudonim artystyczny: Czadoman. Nawiązuje on do amerykańskich superbohaterów.
Urodził się 1986 roku we wsi Opalewo w województwie lubuskim. Początkowo grał muzykę rockową. Jednak potem zmienił gatunek muzyczny na disco-polo. I to przyniosło mu olbrzymią popularność.
Kilka jego piosenek osiągnęło status hitów. Jednak największym jest niewątpliwie Ruda tańczy jak szalona. Teledysk do tej piosenki w 2015 roku na Polsat SuperHit Festiwal zajął trzecie miejsce w kategorii Hity sieci. Obecnie już ponad 11-letni utwór ma 135 milionów wyświetleń na Youtubie.
Dzięki temu zyskał status celebryty. Uczestniczył w wielu programach telewizyjnych, w tym IX edycji “Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, która miała miejsce w 2019 roku. Ponadto zwyciężył XIII edycję show “Twoja twarz brzmi znajomo”, która odbyła się w 2020 roku.
Ksiądz z wizytą u celebryty
Celebryta wyczekuje tradycyjnej, dorocznej wizyty księdza. Wraz z żoną Mirosławą przygotowują wszystko zgodnie z obyczajem: stół pokryty białem obrusem, świece, krzyż i wodę święconą dla pobłogosławienia domu. Zwyczajnie... Jednak nie do końca! Czadoman w rozmowie z "Faktem" wyjawił element wyróżniający kolędę u niego:
Mieszkamy na końcu wsi i zdarza się, że ksiądz kończy u nas cały dzień kolędowania i zostaje na kolacji. I taka wizyta potrafi się wtedy przedłużyć nawet do dwóch godzin. Jest spokojna rozmowa przy stole, bez pośpiechu.
Jak wiadomo, u mało kogo duchowny przebywa tyle z wizytą. To przeważnie kilku, kilkunastominutowe spotkanie, z którego pierwsza część to modlitwa i poświęcenie domostwa. Dlatego też tak lubiany przez rodaków Czadoman ma, można by rzec, szczególny przywilej.
