Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Tuż po "The Voice of Senior" widzowie zabrali głos. Zwrócili na to uwagę
Kamil Wroński
Kamil Wroński 17.01.2026 22:02

Tuż po "The Voice of Senior" widzowie zabrali głos. Zwrócili na to uwagę

Tuż po "The Voice of Senior" widzowie zabrali głos. Zwrócili na to uwagę
KAPIF

Na scenie spotykają się głosy, które pamiętają całe dekady, a emocje płyną tak samo mocno jak kiedyś – nie wszyscy wierzą, że wiek ma znaczenie, ale każdy poczuje, że w muzyce liczy się coś więcej niż talent. Widzowie grzmią po ostatnim odcinku “The Voice of Senior”. Niebywałe, na co zwrócili uwagę.

  • O "The Voice Senior"
  • Niesłychane sceny w ""The Voice"
  • Komentarze widzów

 

O "The Voice Senior"

„The Voice Senior” od początku swojego istnienia w polskiej telewizji buduje unikalną tożsamość, wyraźnie odcinając się od klasycznej odsłony „The Voice of Poland”. Choć mechanika programu pozostaje znajoma — przesłuchania w ciemno, drużyny trenerów, kolejne etapy rywalizacji — jego ciężar dramaturgiczny przesunięty jest na zupełnie inne wartości. Na scenie liczy się przede wszystkim doświadczenie życiowe, emocjonalna dojrzałość oraz autentyczność uczestników, a nie szybka kariera czy medialny sukces. Bohaterami show są osoby po sześćdziesiątce, dla wielu z nich scena telewizyjna to nowość. Każdy występ niesie ze sobą nie tylko głos, ale też osobistą historię, wspomnienia i emocje, które długo gromadziły się w ich życiu.

W praktyce „The Voice Senior” to znacznie więcej niż konkurs muzyczny. Dla wielu uczestników program staje się przestrzenią spełniania odłożonych marzeń, dowodem na to, że pasja nie zna ograniczeń wiekowych, a potrzeba artystycznej ekspresji nie wygasa z wiekiem. W przeciwieństwie do wersji młodszych, gdzie stawką jest kontrakt fonograficzny czy błyskawiczne rozpoznanie w mediach, w „Seniorze” liczy się kontakt z publicznością, emocjonalna autentyczność i szczerość sceniczna. To właśnie te elementy sprawiają, że program odbierany jest jako bardziej wzruszający, refleksyjny i osadzony w społecznym kontekście doświadczeń uczestników.

Siódma edycja, która rozpoczęła się 3 stycznia 2026 roku, wnosi świeżą energię i wyraźnie zarysowany skład trenerski. W fotelach jurorskich zasiedli artyści o bogatym doświadczeniu i różnorodnych temperamentach: Alicja Majewska, Andrzej Piaseczny, Robert Janowski oraz debiutująca w programie Majka Jeżowska. Powroty Majewskiej i Piasecznego gwarantują stabilność i spójność show, oparte na empatii i wieloletnim doświadczeniu scenicznym. Janowski wnosi narracyjną lekkość i swobodę, tworząc balans między rolą mentora a elementem rozrywkowym.

Największą ciekawość widzów wzbudza jednak Majka Jeżowska. Jej obecność wprowadza do programu świeżą wrażliwość, pełną otwartości, bezpośredniości i emocjonalnego kontaktu z uczestnikami. Dzięki zróżnicowanym osobowościom jurorów sceniczne interakcje stają się wielowymiarowe – komentarze bywają ciepłe, krytyczne, czasem zaskakujące, ale rzadko obojętne. To właśnie ta dynamika, oparta na wymianie doświadczeń i dialogu z uczestnikami, a nie na rywalizacji ego, stała się jednym z kluczowych atutów „The Voice Senior” i zapewnia programowi trwałe miejsce w polskim krajobrazie talent show.

Tuż po "The Voice of Senior" widzowie zabrali głos. Zwrócili na to uwagę
Andrzej Piaseczny, fot, KAPIF

Niesłychane sceny w ""The Voice"

Siódma edycja „The Voice Senior” właśnie przeszła do historii, oferując widzom moment, jakiego dotąd w tym formacie jeszcze nie było. Po raz pierwszy na tej samej scenie stanęło małżeństwo z niemal półwiecznym stażem – Barbara i Albert Czarkowscy, którzy dzielą życie już od 45 lat. Ich udział w programie był nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale też wzruszającą opowieścią o długiej, wspólnej drodze, w której muzyka od zawsze odgrywała centralną rolę.

Już w materiale zapowiadającym odcinek Barbara sięgnęła pamięcią do początków swojej relacji z Albertem, przypominając, że ich miłość i pasja do sceny narodziły się jeszcze na długo przed ślubem.

„Poznałam mojego przyszłego męża, który był basistą w zespole, z którym się mijaliśmy na trasach” – mówiła, przywołując czas intensywnych wyjazdów koncertowych i młodzieńczej fascynacji muzyką.

Choć tworzą parę od dekad, w programie zdecydowali się wystąpić oddzielnie. Nie było rodzinnego duetu ani wspólnego wykonania – każde z nich stanęło przed trenerami samodzielnie, biorąc pełną odpowiedzialność za własny występ. Taki wybór pokazał, że mimo wspólnej historii i bliskości, Barbara i Albert pozostają odrębnymi osobowościami scenicznymi, które chcą pokazać siebie niezależnie.

Odcinek przyniósł zróżnicowane rozstrzygnięcia. Występ Barbary, choć przepełniony emocjami i życiowym doświadczeniem, nie zapewnił jej awansu do kolejnego etapu. Jurorzy docenili jej historię i autentyczność, ale żaden fotel nie odwrócił się na tyle, by umożliwić dalszą rywalizację. Zgoła odmiennie potoczyły się losy Alberta – jego interpretacja zdobyła uznanie trenerów, a sam artysta zdecydował się kontynuować przygodę w drużynie Alicji Majewskiej.

Obecność państwa Czarkowskich przypomniała, że „The Voice Senior” to znacznie więcej niż konkurs wokalny. To przestrzeń, w której scena staje się areną opowieści o miłości, wytrwałości i pasji, która może trwać całe życie – znacznie dłużej niż jeden sezon telewizyjnego show. W ich przypadku muzyka stała się nicią łączącą pokolenia i doświadczenia, a jednocześnie dowodem, że scena nie zna granic wiekowych, a artystyczna ekspresja może rozwijać się przez dekady.

Komentarze widzów

Ogólnie odbiór „The Voice Senior” w sieci pozostaje pozytywny. Widzowie chwalą emocjonalną atmosferę programu, autentyczność uczestników i ich życiowe historie, które nadają show wyjątkowej głębi. Internauci doceniają też, że program udowadnia, że pasja do muzyki nie zna wieku i że scena może być miejscem zarówno młodych talentów, jak i osób dojrzałych, które dopiero realizują swoje marzenia.

Jednocześnie pojawiają się sporadyczne głosy krytyki, najczęściej dotyczące kwestii produkcyjnych lub tempa nagrań. Niektórzy komentują w bardziej żartobliwym lub sceptycznym tonie: „Stare grzyby, nie mają szans się wybić na polski rynek muzyczny”, „Znowu cały sezon nagrany w jeden dzień” czy „Byście się chociaż przebrali do następnych odcinków, jak dla mnie najsłabsza edycja”. Mimo tych uwag dominują jednak opinie pozytywne, a społeczność internetowa najczęściej podkreśla wartość programu jako przestrzeni pełnej wzruszeń, pasji i inspiracji.

Tuż po "The Voice of Senior" widzowie zabrali głos. Zwrócili na to uwagę
“The Voice Senior”, fot. Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
Stachursky
Wielka gwiazda polskiej estady huknęłą o zakończeniu kariery. Fani nie mogli w to uwierzyć
None
Uwielbiana aktorka w "Tańcu z Gwiazdami". Polacy ją uwielbiają
Piotr Kędzierski
Ogłoszono kolejnego uczestnika "Tańca z Gwiazdami"
Wielkie zmiany w "The Voice". Wyciekły nazwiska nowych jurorów
Wielkie zmiany w "The Voice". Wyciekły nazwiska nowych jurorów
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Klienci nie mają wyboru. Karta Moja Biedronka musi zostać wydana na nowo w tym przypadku
Moja Biedronka, Biedronka
fot. Biznesinfo
Dla milionów klientów karta Moja Biedronka to rutynowy element codziennych zakupów, o którym myśli się dopiero przy kasie. Teraz jednak okazuje się, że w określonych sytuacjach dotychczasowe rozwiązania przestają działać. Brak reakcji może oznaczać utratę przywilejów, do których wielu zdążyło się przyzwyczaić. Sprawa dotyczy nie tylko fizycznej karty, ale także powiązanych z nią danych i sposobu korzystania z programu. Co dokładnie się zmienia i kogo może to zaskoczyć najmocniej?Program lojalnościowy pod lupą. Klienci zaczynają zadawać pytaniaKarta, aplikacja i dane. Nie wszystko działa tak, jak się wydajeKarta Moja Biedronka do wyrobienia od nowa. Klienci nie mają wyboru
Czytaj dalej
Od lutego 2026 r. wielkie zmiany w bankomatach. Polakom odechce się wypłacać gotówkę
Od lutego 2026 r. wielkie zmiany w bankomatach. Polakom odechce się wypłacać gotówkę
Fot. DAPA Images/CanvaPro
Nadchodzący rok przyniesie istotne zmiany w sposobie rozliczania transakcji bankomatowych. Choć dla klientów wszystko będzie wyglądało tak samo jak dotąd, mechanizmy działające w tle ulegną poważnej korekcie. Banki już analizują nowe realia kosztowe, a eksperci nie mają wątpliwości, że konsekwencje tych decyzji prędzej czy później odczują użytkownicy kart.System bankomatowy wchodzi w nowy etapIle naprawdę kosztuje wypłata gotówki po zmianach?Jak banki mogą zmienić ofertę i co to oznacza dla klientów?
Czytaj dalej