Tragiczne wieści obiegły Polskę. Nie żyje legenda kina
W piątek 6 lutego kraj obiegły tragiczne informacje o śmierci jednej z najważniejszych postaci polskiej kinematografii. Uznany producent i operator filmowy zmarł w wieku 84 lat.
- Znani, których już nie ma
- Współtwórca kultowego „Misia”
- Nie żyje Zdzisław Kaczmarek
Znani, których już nie ma
Ostatnie miesiące okazały się szczególnie bolesne dla polskiej kultury, sportu i życia publicznego. W krótkim czasie pożegnaliśmy osoby, które przez dziesięciolecia były obecne w mediach i na trwałe wpisały się w zbiorową pamięć widzów, słuchaczy oraz kibiców. Ich odejście jest wyraźnym przypomnieniem, jak dynamicznie zmienia się krajobraz polskiej sceny artystycznej i sportowej, a jednocześnie uwypukla wartość dorobku, który pozostaje ważną częścią naszej wspólnej historii.
W grudniu 2025 roku zmarł Michał Urbaniak - wybitny skrzypek jazzowy, saksofonista, kompozytor i aranżer, uznawany za jedną z najważniejszych postaci polskiego jazzu. Artysta miał 82 lata. Informację o jego śmierci przekazała żona, podkreślając, że muzyka stanowiła sens i oś całego jego życia. Urbaniak cieszył się ogromnym uznaniem zarówno w Polsce, jak i za granicą, gdzie współpracował z wieloma światowej sławy muzykami.
Duże poruszenie wywołała także wiadomość o nagłej śmierci Ireneusza Pastuszaka - cenionego aktora teatralnego i filmowego, od lat związanego z Teatrem im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Artysta zmarł 27 grudnia 2025 roku podczas urlopu w Maroku. Miał 65 lat. Bliscy oraz przedstawiciele lokalnych władz podkreślali jego ogromny wkład w rozwój regionalnego życia kulturalnego i tarnowskiej sceny teatralnej.
Początek 2026 roku przyniósł kolejne smutne wiadomości. Zmarła Barbara Eustachiewicz - gimnastyczka i reprezentantka Polski na igrzyskach olimpijskich w 1960 i 1964 roku. Miała 87 lat i na trwałe zapisała się w historii polskiego sportu. Kilka dni później media poinformowały również o śmierci Mieczysława Furmanka, byłego posła na Sejm w latach 70., który dożył 89 lat. W tym samym tygodniu kraj obiegła z kolei wiadomość o odejściu Mariana Kasprzyka - legendarnego boksera, mistrza olimpijskiego z Tokio w 1964 roku oraz brązowego medalisty igrzysk w Rzymie w 1960 roku.
Każda z tych strat była osobnym ciosem dla środowisk, z którymi związani byli zmarli. Razem tworzą one obraz czasu, w którym kolejne ikony życia publicznego odchodzą, pozostawiając po sobie bogaty dorobek, liczne wspomnienia oraz trwały wpływ na kolejne pokolenia.

Współtwórca kultowego „Misia”
Zdzisław Kaczmarek był uznanym operatorem filmowym i producentem filmowym, którego praca przez dziesiątki lat towarzyszyła polskiej kinematografii. Absolwent Wydziału Operatorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi, a jednocześnie łodzianin z krwi i kości, rozpoczął swoją przygodę z filmem już w latach 60., budując reputację człowieka, który widzi więcej niż inni. Troszczył się o światło, kadr, nastrój i sposób, w jaki opowieść wizualna trafia do widza.
Przez dekady współpracował z czołowymi polskimi twórcami takimi jak, Stanisław Bareja, Radosław Piwowarski czy Grzegorz Królikiewicz, wnosząc swoje mistrzostwo do filmów, które przeszły do historii polskiej kinematografii jako produkcje o wyjątkowej sile obrazu i przekazu. Jego zdjęcia pojawiały się nie tylko w filmach fabularnych, ale też w serialach i dokumentach, co sprawiło, że był obecny w życiu polskich widzów praktycznie na co dzień, choć nie każdy zdawał sobie z tego sprawę. W jego dorobku znalazły się takie tytuły, jak kultowy „Miś”, „Cesarskie cięcie”, „Co lubią tygrysy”, „Czarodziej z Harlemu”, a także liczne filmy dokumentalne i seriale telewizyjne.
To właśnie takie osoby jak Kaczmarek często określane są jako twórcy obrazu - ludzie, którzy za pomocą kamer i światła potrafią opowiedzieć historię w sposób, który zostaje w pamięci na długo po wyłączeniu telewizora czy zebrania się publiczności w kinie. Był również aktywnym członkiem środowiska filmowego. Współpracował ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich, Stowarzyszeniem Autorów Zdjęć Filmowych oraz był członkiem Polskiej Akademii Filmowej, co potwierdzało jego ogromny profesjonalizm i szacunek, jakim darzyli go koledzy z branży.
Przez lata pracy zrealizował zdjęcia do ponad kilkudziesięciu filmów fabularnych i dokumentalnych, a jego wkład w polską kulturę filmową pozostaje niezaprzeczalny, bo choć operatorzy rzadko stają się gwiazdami, ich oko i decyzje decydują o tym, jak widzowie pamiętają film.
Nie żyje Zdzisław Kaczmarek
W piątek pojawiła się informacja o śmierci Zdzisława Kaczmarka, który zmarł 4 lutego 2026 roku. Środowisko filmowe natychmiast zareagowało z ogromnym smutkiem i uznaniem dla jego dorobku. Kaczmarek, który 15 stycznia 2026 r. skończył 84 lata, był wciąż aktywnym członkiem środowiska i szanowanym w kręgach twórczych, dlatego wieść o jego odejściu była jak zimny prysznic dla kolegów, przyjaciół i wielu młodszych adeptów sztuki filmowej.
Według informacji mediów, potwierdzonych przez lokalne środowiska artystyczne i kulturalne, jego śmierć nastąpiła naturalnie, choć szczegóły okoliczności nie zostały szerzej ujawnione. Środowiska filmowe, w tym Narodowe Centrum Kultury Filmowej i branżowe organizacje, wystosowały już kondolencje dla rodziny i bliskich, wspominając jego wkład w rozwój polskiej sztuki filmowej.
Reakcje fanów i internautów były natychmiastowe. W sieci pojawiły się setki cytatów z filmów, które współtworzył, zdjęcia z planów, wspomnienia z festiwali i podziękowania za lata pracy nad kadrami, które inspirowały kolejne pokolenia widzów i twórców.
