Prawda o Krzysztofie Jackowskim ujawniona. Katarzyna Bonda miała okazję współpracować z jasnowidzem
Katarzyna Bonda od lat pozostaje jedną z najbardziej poczytnych i wpływowych pisarek w Polsce. Jej kryminały sprzedają się w setkach tysięcy egzemplarzy, a każda kolejna premiera staje się wydarzeniem na rynku wydawniczym. Autorka znana z reporterskiej dokładności i zamiłowania do „twardych danych” nie boi się jednak tematów trudnych i niejednoznacznych. Jednym z nich jest zjawisko jasnowidzenia, które pojawia się w kilku jej książkach i wiąże się z osobistym doświadczeniem współpracy z Krzysztofem Jackowskim.
- Droga Katarzyny Bondy do literackiego sukcesu
- Najlepiej sprzedające się książki i rozpoznawalny styl
- Jasnowidz Krzysztof Jackowski – inspiracja i wątpliwości
Kariera Katarzyny Bondy
Kariera Katarzyny Bondy to przykład konsekwentnie budowanego sukcesu. Zanim została jedną z najpopularniejszych autorek kryminałów w Polsce, pracowała jako dziennikarka, co ukształtowało jej styl pisarski. Reporterska dokładność, skrupulatne przygotowanie i dogłębne poznawanie realiów stały się fundamentem jej twórczości. Bonda wielokrotnie podkreślała, że każdą książkę poprzedza długim researchem, rozmowami z ekspertami i analizą dokumentów.
Ogólnopolską sławę przyniosły jej serie kryminalne, które szybko stały się bestsellerami. Książki takie jak „Pochłaniacz”, „Okularnik”, „Lampiony” czy „Czerwony Pająk” sprzedały się w ogromnych nakładach i ugruntowały jej pozycję jako „królowej polskiego kryminału”. Czytelnicy cenią Bondę za realistyczne portrety psychologiczne bohaterów, skomplikowane intrygi oraz umiejętność łączenia sensacji z refleksją nad naturą zła.
Sukces komercyjny nie sprawił jednak, że autorka zaczęła iść na skróty. Wręcz przeciwnie – z każdą kolejną książką poszerzała zakres tematów, sięgając po wątki społeczne, psychologiczne i moralne. Jednym z bardziej intrygujących obszarów jej twórczości stały się zjawiska trudne do racjonalnego wyjaśnienia, w tym jasnowidzenie. Temat ten pojawia się w kilku jej powieściach i budzi duże zainteresowanie czytelników.

Współpraca Katarzyny Bondy z Krzysztofem Jakocwskim
Szczególne miejsce w tym kontekście zajmuje postać Krzysztofa Jackowskiego – jednego z najbardziej znanych polskich jasnowidzów. Jackowski od lat deklaruje, że pomaga w poszukiwaniu osób zaginionych, a także dzieli się publicznie swoimi wizjami dotyczącymi przyszłości, w tym wydarzeń geopolitycznych i konfliktów zbrojnych. Regularnie opowiada o swoich przeczuciach w mediach i internecie, wzbudzając zarówno zainteresowanie, jak i sceptycyzm.
Katarzyna Bonda miała okazję poznać Jackowskiego osobiście, co – jak sama przyznaje – mocno ją zaintrygowało. W wywiadzie dla Kozaczka mówiła wprost:
Ja poznałam Krzysztofa Jackowskiego i byłam u niego. Napisałam kilka postaci w moich książkach, które są nim inspirowane, a nawet raz występuje pod swoim własnym imieniem i nazwiskiem.
Autorka przyznała, że zetknięcie się z jasnowidzem było dla niej doświadczeniem tajemniczym i trudnym do jednoznacznej oceny.
Pisarka podkreśla, że zapoznała się z dokumentacją dotyczącą działalności Jackowskiego.
Ja widziałam te wszystkie jego certyfikaty. On naprawdę pomógł w bardzo wielu śledztwach i ma te kwity – mówiła.
Wspomniała również, że czytała jego książki, przygotowując jedną z postaci do powieści „Czerwony Pająk”. Jak zaznaczyła, celowo zawarła tam swoistą dychotomię: „z jednej strony pozwala ci to w to wierzyć, a z drugiej strony uważasz, że to jest szarlataneria”.

Bonda o jasnowidzeniu
Sama Bonda nie ukrywa, że nie jest zwolenniczką wiary w jasnowidzenie.
Uważam, że to jest tajemnicze. Ja nie wiem, ja po prostu nie mam pojęcia – przyznała szczerze.
Jej zdaniem wiele osób zwraca się do jasnowidzów w momentach skrajnej bezradności, szczególnie przy zaginięciach bliskich.
Myślę, że to często pozwala im podnieść się na duchu i przetrwać, bo to jest kluczowe wtedy – dodała.
Jednocześnie pisarka zaznacza, że nie chce deprecjonować takich doświadczeń. Wspominała historie, które zrobiły na niej ogromne wrażenie:
Niektóre były totalnie niesamowite i w ogóle niewiarygodne.
Przywołała m.in. przypadek pomyłki co do miejsca odnalezienia osoby zaginionej, wynikającej z nieaktualnej mapy, gdzie ciało odnaleziono po latach w sąsiednim stawie.
To są rzeczy, które są totalnie dla mnie niewyjaśnialne – podkreśliła.
Choć Katarzyna Bonda deklaruje, że na co dzień wierzy raczej w „twarde dane”, temat niewyjaśnionych zjawisk wciąż ją fascynuje. Nie wyklucza, że w przyszłości poświęci mu całą książkę.
Zastanawia mnie to często i nawet myślę, że poświęcę temu kiedyś książkę – przyznała.
Jeśli tak się stanie, czytelnicy mogą być pewni jednego: będzie to opowieść balansująca między racjonalnością a tajemnicą, dokładnie tak, jak cała dotychczasowa twórczość królowej polskiego kryminału.
