Polskie kino w żałobie. Nie żyje ceniony producent
Świat polskiego filmu pogrążył się w żałobie po informacji, która wstrząsnęła branżą. Odszedł człowiek stojący w cieniu wielu głośnych produkcji, bez którego część najważniejszych tytułów ostatnich lat mogłaby nigdy nie powstać. Wiadomość przekazano oficjalnie, a jej treść nie pozostawiła wątpliwości co do skali straty.
- Janusz Hetman nie żyje. Ważna postać polskiego kina i wieloletni producent
- Studio Lucky Bob potwierdza śmierć Janusza Hetmana. Poruszające pożegnanie zespołu
- Filmy Wojciecha Smarzowskiego i międzynarodowe projekty. Dorobek Janusza Hetmana
Janusz Hetman nie żyje. Ważna postać polskiego kina i wieloletni producent
Janusz Hetman przez lata należał do grona producentów, którzy rzadko pojawiają się na pierwszym planie medialnym, ale mają realny wpływ na kształt polskiego filmu. Urodzony w 1956 roku, konsekwentnie budował swoją pozycję w środowisku, łącząc kompetencje producenckie z głębokim zrozumieniem sztuki filmowej. Był związany ze studiem Lucky Bob, które specjalizuje się w realizacji filmów reżyserowanych przez Wojciecha Smarzowskiego, jednego z najbardziej wyrazistych twórców polskiego kina ostatnich dekad.
Hetman nie ograniczał się wyłącznie do pracy przy pojedynczych projektach. Był stałym elementem zespołu, z którym współpracował przez wiele lat, współtworząc zaplecze organizacyjne i produkcyjne dla ambitnych, często trudnych tematów podejmowanych w filmach. Jego obecność w branży potwierdza także fakt, że należał zarówno do Polskiej Akademii Filmowej, jak i do Europejskiej Akademii Filmowej, co stawiało go w gronie uznanych profesjonalistów na arenie międzynarodowej.

Studio Lucky Bob potwierdza śmierć Janusza Hetmana. Poruszające pożegnanie zespołu
Informację o śmierci Janusza Hetmana przekazało publicznie studio Lucky Bob za pośrednictwem mediów społecznościowych. To właśnie ta oficjalna wiadomość jako pierwsza obiegła środowisko filmowe i wywołała falę komentarzy oraz wspomnień. Przedstawiciele studia wprost podkreślili, jak dużą rolę Hetman odgrywał nie tylko zawodowo, ale także prywatnie.
W opublikowanym oświadczeniu napisali:
– Dzisiaj odszedł Janusz Hetman. Janek był ważną częścią naszego zespołu, studia Lucky Bob, przyjacielem, przewodnikiem po filmowym świecie. Kochał sztukę w każdym wymiarze i aspekcie, kochał ludzi, a nade wszystko, kochał życie, z którego czerpał pełnymi garściami.
W dalszej części komunikatu przedstawiciele studia zwrócili uwagę na konsekwencje tej straty dla całego środowiska filmowego. Jak zaznaczyli, odejście Hetmana nie dotyka wyłącznie najbliższych współpracowników. W ich słowach:
– Odejście Janka to niepowetowana strata dla jego rodziny, dla nas – przyjaciół i współpracowników, dla polskiej kultury, a w szczególności polskiego filmu.
Te cytaty jasno pokazują, że Hetman był postrzegany nie tylko jako producent, ale także jako mentor i partner w twórczej drodze wielu osób związanych z kinem.
Filmy Wojciecha Smarzowskiego i międzynarodowe projekty. Dorobek Janusza Hetmana
Najbardziej znana część zawodowego dorobku Janusza Hetmana wiąże się bezpośrednio z filmami Wojciecha Smarzowskiego. Był producentem takich tytułów jak „Wesele” oraz „Dom dobry”, które zapisały się w historii polskiego kina jako produkcje odważne, bezkompromisowe i szeroko komentowane. Przy filmie „Pod mocnym aniołem” pełnił funkcję producenta wykonawczego, natomiast przy „Klerze” wystąpił w roli koproducenta, współtworząc jeden z najgłośniejszych i najbardziej dyskutowanych filmów ostatnich lat.
Jego aktywność nie ograniczała się jednak wyłącznie do polskiego rynku. Przedstawiciele studia Lucky Bob poinformowali również, że Hetman współpracował z Jerzym Skolimowskim oraz Romanem Polańskim przy filmie „The Palace”. Wcześniej brał także udział w międzynarodowym projekcie Davida Lyncha „Inland Empire”, co pokazuje, że był producentem otwartym na różne estetyki i skale produkcji.
Śmierć Janusza Hetmana oznacza koniec ważnego rozdziału w historii polskiej kinematografii. Pozostawił po sobie konkretne filmy, wieloletnie relacje zawodowe i opinię człowieka, który potrafił łączyć organizacyjną precyzję z autentyczną pasją do sztuki filmowej.