Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Polska prokuratura otworzyła śledztwo ws. afery Epsteina. Chodzi o mrożący kr*w w żyłach proceder
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 11.03.2026 14:03

Polska prokuratura otworzyła śledztwo ws. afery Epsteina. Chodzi o mrożący kr*w w żyłach proceder

Polska prokuratura otworzyła śledztwo ws. afery Epsteina. Chodzi o mrożący kr*w w żyłach proceder
fot. East News

Polski wątek w aferze Jeffreya Epsteina nabiera tempa. Prokuratura Krajowa oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie handlu ludźmi, do którego miało dochodzić w latach 2009–2019. Śledczy, po analizie zgromadzonego materiału, mówią o „uzasadnionym podejrzeniu” popełnienia przestępstwa i zapowiadają konkretne kroki prawne.

Prokuratura Krajowa tropi polskie ślady Epsteina

Kiedy lata temu świat obiegły pierwsze doniesienia o prywatnej wyspie Jeffreya Epsteina, większość z nas traktowała to jak mroczny scenariusz z hollywoodzkiego thrillera, a nie rzeczywistość, która mogłaby mieć jakikolwiek punkt styku z Wisłą. Dziś jednak narracja o „dalekim świecie” pryska jak bańka mydlana. Prokuratura Krajowa oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie handlu ludźmi, a analiza dokumentów spływających zza oceanu nie pozostawia złudzeń: istnieje „uzasadnione podejrzenie”, że macki tej potwornej ośmiornicy sięgały głębiej, niż chcielibyśmy przyznać. To już nie są tylko medialne plotki, ale twarda, prokuratorska praca zespołu powołanego do prześwietlenia akt amerykańskiego miliardera pod kątem rodzimych wątków.

Śledczy wzięli pod lupę dekadę między 2009 a 2019 rokiem, szukając dowodów na to, czy polskie obywatelki i obywatele padli ofiarą procederu, który przypomina najgorsze koszmary o niewolnictwie. Mechanizm był bolesny w swojej prostocie: werbowanie pod pozorem atrakcyjnej pracy za granicą, obiecującej luksus i karierę, a następnie brutalne zderzenie z rzeczywistością. Transport, izolacja i przekazywanie ofiar w celu wykorzystania seksualnego to schemat, za który w polskim kodeksie karnym grozi nawet 20 lat pozbawienia wolności. Pytanie, które dziś wisi w powietrzu, nie brzmi już „czy”, ale „kto” mógł brać w tym udział po naszej stronie granicy.

Polska prokuratura otworzyła śledztwo ws. afery Epsteina. Chodzi o mrożący kr*w w żyłach proceder
fot. Pixabay

Ministerstwo Sprawiedliwości wyśle wnioski do dwóch państw

Maszyna ruszyła i nabiera tempa, którego nie powstydziłyby się najlepsze serie „true crime”. Prokuratura nie zamierza poprzestać na czytaniu raportów z USA; zapowiedziano już konkretne kroki w ramach międzynarodowej współpracy prawnej. W najbliższym czasie zostaną sformułowane i wysłane wnioski o przekazanie informacji w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego do dwóch państw. To jasny sygnał, że polski wątek afery Epsteina to nie tylko zakurzone teczki, ale żywa sprawa, która wymaga zabezpieczenia twardych dowodów. Śledczy chcą wiedzieć, przez czyje ręce przechodziły dokumenty, kto organizował loty i czy w logistycznym łańcuchu dostaw „żywego towaru” pojawiały się nazwiska, które znamy z pierwszych stron gazet lub list najbogatszych Polaków.

Przeanalizowane dotychczas dokumenty wskazują na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa handlu ludźmi na terytorium Polski. — czytamy w komunikacie.

Determinacja służb jest widoczna w każdym komunikacie, a nacisk na współpracę międzynarodową sugeruje, że tropy prowadzą do konkretnych lokalizacji w Europie, gdzie ofiary mogły być przetrzymywane lub „przekazywane” dalej. Upublicznienie kolejnej partii dokumentów przez Departament Sprawiedliwości USA stało się paliwem dla polskiego aparatu ścigania. Te tysiące stron maili, zdjęć i nagrań, które trafiły do opinii publicznej na początku roku, są teraz skrupulatnie filtrowane pod kątem polskich imion, nazw firm czy adresów IP. Gra toczy się o najwyższą stawkę – sprawiedliwość dla tych, którzy uwierzyli w kłamstwo o lepszym życiu, a obudzili się w samym środku piekła wykreowanego przez wpływowych socjopatów.

Wszczęcie śledztwa umożliwia przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego. — wyjaśniono.

Jeffrey Epstein zwerbował Polki do współpracy?

W tej historii najbardziej uderza kontrast między blichtrem nowojorskich salonów a mrokiem, jaki krył się w cieniu prywatnych odrzutowców. Jeśli polski wątek się potwierdzi, będziemy musieli zmierzyć się z pytaniem o to, jak bardzo byliśmy ślepi na sygnały ostrzegawcze. Afera Epsteina to nie tylko historia o pedofilii i wyzysku, to przede wszystkim opowieść o potężnej strukturze, która potrafiła korumpować systemy i ludzi na całym globie. Polscy śledczy badają, czy nasz kraj służył jedynie jako „zaplecze rekrutacyjne”, czy może decydenci lub osoby wpływowe z lokalnego podwórka korzystały z usług oferowanych przez miliardera. To niezwykle delikatna materia, bo dotyka sfer, w których granica między legalnym modelingiem a handlem ludźmi była celowo zacierana.

Dziś, gdy prokuratura mówi o „wprowadzaniu w błąd co do charakteru pracy”, otwiera puszkę Pandory, której nikt nie będzie w stanie zamknąć przez lata. To proces, który może potrwać, ale jego finał może przynieść trzęsienie ziemi w polskim show-biznesie lub świecie biznesu. Handel ludźmi to zbrodnia, która nie przedawnia się tak łatwo w świadomości społecznej, a fakt, że państwo polskie wchodzi na ścieżkę wojenną z duchami przeszłości Epsteina, daje nadzieję na oczyszczenie. Czekamy na odpowiedzi z zagranicy, wiedząc jedno: prawda o tym, co działo się w latach 2009-2019, zaczyna powoli wypływać na powierzchnię, a polski akcent w tej globalnej tragedii staje się coraz wyraźniejszy i trudny do zignorowania.

Polska prokuratura otworzyła śledztwo ws. afery Epsteina. Chodzi o mrożący kr*w w żyłach proceder
Jeffrey Epstein fot. East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Jeffrey Epstein
Rozkopali posiadłość Epsteina. Policja wyjawiła, czego szukają. Przerażające doniesienia
Księżna Kate
Księżna Kate przyłapała fotografa w trakcie mszy. Powiedziała do niego jedno słowo, nagranie jest hitem sieci
None
Jackowski przewiduje "sztuczny kryzys". "To spowoduje braki wielu rzeczy"
Magdalena Majtyka
Komunikat Policji ws. śmierci aktorki Magdaleny Majtyki
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji