Oscary 2026: Polka nominowana do Oscara wykpiła Trumpa na oczach świata. To ubrała na czerwony dywan
Polska kostiumografka Małgosia Turzańska nominowana do Oscara zwróciła na siebię uwagę… Artystka pojawiła się na czerwonym dywanie w stylizacji, którą wielu odczytało jako subtelną kpinę z Donalda Trumpa. Jej kreacja natychmiastowo została zauważona przez światowe media i stała się chętnie komentowaną częścią wieczoru, wywołując dyskusję nie tylko o modzie, ale także o politycznych akcentach pojawiających się na najważniejszych wydarzeniach filmowych.
- 98 Gala wręczania Oscarów
- Polka nominowana do Oscara
- Polka swoją kreacją przyciągnęła uwagą światowe media
- Polka "wbiła szpilę" Trumpowi
98 Gala wręczania Oscarów
Gala wręczenia 98th Academy Awards odbywa się w nocy z 15 na 16 marca w hollywoodzkim Dolby Theatre. Podczas ceremonii organizowanej przez Academy of Motion Picture Arts and Sciences przyznawane są najważniejsze nagrody w światowej kinematografii.
Wśród tegorocznych nominowanych znalazła się polska kostiumografka Małgorzata Turzańska, która otrzymała nominację w kategorii najlepsze kostiumy za pracę przy filmie Hamnet. Jej projekty zostały docenione za staranność wykonania oraz oryginalne podejście do kostiumów historycznych, dzięki czemu znalazła się w gronie twórców walczących o jedną z najbardziej prestiżowych nagród filmowych na świecie.
Polka nominowana do Oscara
Małgorzata Turzańska, urodzona w 1980 roku w Krakowie polska kostiumografka, która od lat pracuje na międzynarodowej scenie filmowej.
Ponieważ w czasie jej edukacji polskie szkoły filmowe nie oferowały kierunków związanych ze scenografią i kostiumem, zdecydowała się na studia za granicą. Kształciła się na Wydziale Teatralnym Akademia Sztuk Scenicznych w Pradze, a następnie w New York University Tisch School of the Arts.
W 2005 roku przeprowadziła się do Nowy Jork, gdzie rozwinęła swoją karierę w branży filmowej, a w 2017 roku otrzymała obywatelstwo amerykańskie. Jej projekty wyróżniają się odwagą, dbałością o detale i nietypowym podejściem do historycznych inspiracji, dzięki czemu wielokrotnie przyciągały uwagę podczas międzynarodowych gal.
Swoją przygodę z kinem rozpoczęła jako asystentka reżyserki u boku Agnieszki Holland, pracując przy filmie “Janosik. Prawdziwa historia”, który zdobył międzynarodowe uznanie. Przełomowym momentem w jej karierze była praca przy kryminalnym melodramacie “Wydarzyło się w Teksasie”. Z czasem zaczęła samodzielnie projektować kostiumy do dużych produkcji filmowych i serialowych, w tym do “Stranger Things”, “The Green Knight”, “X” oraz “Pearl.” W mediach społecznościowych dzieli się zarówno modowymi inspiracjami, jak i kulisami pracy na hollywoodzkich planach. Film "Hamnet”, do którego przygotowywała kostiumy, otrzymał nominację właśnie w tej kategorii.
W sieci nie brakuje gratulacji dla polskiej kostiumografki, a rodacy trzymają za nią kciuki podczas jednego z najważniejszych wydarzeń filmowych na świecie. Ciekawostką jest fakt, że Turzańska w swoich projektach często łączy klasyczne rzemiosło z nowoczesnymi technikami projektowania, a inspiracji szuka nie tylko w historii mody, lecz także w sztuce współczesnej i fotografii.
Polka swoją kreacją przyciągnęła uwagą światowe media
Na czerwonym dywanie Polka pojawiła się wśród pierwszych gwiazd zaproszonych na galę, przyciągając uwagę fotoreporterów nie tylko swoją kreacją, ale też wyraźnym przesłaniem politycznym.
Jej czarna suknia została ozdobiona gęstą siecią agrafek, a na piersi błyszczała przypinka z napisem "ICE OUT”.
To prowokacyjne hasło nawiązuje do amerykańskiej agencji federalnej ICE (Immigration and Customs Enforcement), odpowiedzialnej za deportacje nielegalnych migrantów i działania kontroli imigracyjnej. Symbolika przypinki jest jednoznaczna – oznacza sprzeciw wobec polityki ICE i krytykę twardych praktyk wobec imigrantów, a przy tym była subtelnym komentarzem do nastrojów politycznych w USA, w tym kontrowersji wokół ruchu MAGA.
Wybór takiego detalu pokazuje, że artystka nie boi się wykorzystywać swojego wizerunku do zwrócenia uwagi na ważne kwestie społeczne, a obecność na tak prestiżowym wydarzeniu daje jej przesłaniu ogromny zasięg w skali światowej.



https://www.instagram.com/reel/DVeqEvYiYjr/?utm_source=ig_embed
Polka "wbiła szpilę" Trumpowi
Polska kostiumografka Małgorzata Turzańska pojawiła się na czerwonym dywanie w czarnej, eleganckiej sukni ozdobionej licznymi agrafkami. Stylizacja od razu przyciągnęła uwagę fotoreporterów i mediów, jednak to nie sam krój kreacji stał się największym tematem rozmów. Najwięcej emocji wzbudził niewielki znaczek przypięty na piersi z napisem „ICE OUT”. Ten drobny detal szybko został dostrzeżony przez obserwatorów i internautów, którzy zaczęli zastanawiać się nad jego znaczeniem i możliwym politycznym przekazem.
Hasło „ICE OUT” w praktyce oznacza „ICE wynocha”. Odnosi się ono do amerykańskiej agencji Immigration and Customs Enforcement (ICE), czyli służby odpowiedzialnej za egzekwowanie przepisów imigracyjnych w Stanach Zjednoczonych. To właśnie ta formacja zajmuje się m.in. zatrzymywaniem i deportowaniem osób przebywających w kraju nielegalnie. W ostatnich latach działalność ICE była wielokrotnie krytykowana przez część opinii publicznej, szczególnie przez środowiska liberalne i organizacje broniące praw migrantów.
To właśnie z tego powodu wielu komentatorów uznało, że przypinka Turzańskiej mogła być czymś więcej niż tylko modowym dodatkiem. Agencja ICE była bowiem jednym z kluczowych narzędzi polityki migracyjnej prowadzonej przez administrację Donalda Trumpa. W trakcie jego prezydentury temat deportacji i zaostrzenia kontroli granic wywoływał ogromne emocje zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie.
Środowiska liberalne w USA od lat wykorzystują hasło „ICE OUT” jako formę protestu przeciwko działaniom tej służby oraz całej polityce deportacyjnej. Transparenty z tym sloganem pojawiają się podczas demonstracji, w mediach społecznościowych i w kampaniach aktywistów. Dlatego pokazanie takiej przypinki na jednej z najważniejszych gal filmowych na świecie zostało przez wielu odebrane jako wyraźny gest polityczny.
Właśnie dlatego część mediów uznała, że Turzańska w symboliczny sposób uderzyła w politykę migracyjną Donalda Trumpa. W komentarzach szybko zaczęto mówić o subtelnej, ale czytelnej „szpili” wbitej byłemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych – i to na oczach milionów widzów śledzących wydarzenie na całym świecie.