Nie żyje 27-letnia gwiazda internetu. Ciało znaleziono w domu. Przed śmiercią dodała niepokojący post
Tragiczny finał poszukiwań popularnej influencerki. Ayşegül Eraslan, którą na Instagramie śledziło ponad 360 tysięcy osób, została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Służby ratunkowe wkroczyły do domu kobiety po tym, jak zaniepokojona rodzina przez dłuższy czas nie mogła nawiązać z nią kontaktu.
Ayşegül Eraslan zostawiła pożegnalny list w sieci
Świat mediów społecznościowych bywa lśniącą fasadą, za którą rzadko zaglądamy, dopóki nie wydarzy się tragedia, której nie da się "odlajkować". Ayşegül Eraslan, zaledwie 27-letnia gwiazda tureckiego show-biznesu i influencerka, którą pokochały miliony, stała się kolejną ofiarą mroku ukrytego pod filtrami Instagrama. 13 marca w stambulskiej dzielnicy Kağıthane czas zatrzymał się w miejscu, gdy zaniepokojona rodzina, nie mogąc dobić się do drzwi jej luksusowego apartamentu, wezwała służby. To, co zastali w środku ratownicy medyczni, brutalnie przecięło pasmo sukcesów dziewczyny, która na ekranie wydawała się uosobieniem energii. Śmierć młodej influencerki wstrząsnęła nie tylko Turcją, ale i fanami na całym świecie, którzy jeszcze dwa dni wcześniej oglądali jej relacje z egzotycznego Egiptu. Nikt nie przypuszczał, że powrót z wakacji 11 marca będzie jej ostatnią podróżą, a uśmiechy na zdjęciach to jedynie maska założona na potrzeby kontraktów reklamowych.
Analiza ostatnich dni Ayşegül rzuca przerażające światło na jej kondycję psychiczną, o której tak mało wiedzieliśmy. W swoich ostatnich wpisach w mediach społecznościowych, dziewczyna dokonała bolesnego rachunku sumienia, publikując treści, które dziś czyta się jak publiczny testament. Pisała o traumatycznym dzieciństwie, o dorastaniu w cieniu przemocy i rozpaczliwym braku miłości ze strony rodziców, który rzekomo ukształtował jej dorosłe życie. Najbardziej rozdzierający serce okazał się jednak jej apel do fanów – prośba, by po jej odejściu zaopiekowali się jej ukochanymi psami. To nie był zwykły post o gorszym dniu, to był krzyk rozpaczy osoby, która podjęła już ostateczną decyzję. Policja zabezpieczyła trzy telefony należące do Eraslan, licząc na to, że ich zawartość pomoże zrozumieć, co dokładnie wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek. To tragiczne przypomnienie, że popularność w sieci nie jest lekiem na rany z przeszłości, a wręcz przeciwnie – czasem staje się ciężarem nie do uniesienia.

Aktor Sunay Kurtuluş odwiedził dom influencerki przed śmiercią
Śledztwo w sprawie śmierci 27-latki nabrało tempa, gdy technicy kryminalistyczni zaczęli przeglądać nagrania z monitoringu osiedlowego. Okazało się, że zaledwie godzinę przed tym, jak Ayşegül podjęła tragiczny krok, w jej mieszkaniu gościł znany aktor Sunay Kurtuluş. Choć spędził tam tylko krótką chwilę, jego obecność wywołała lawinę spekulacji w tureckich mediach plotkarskich i portalach newsowych. Kurtuluş został natychmiast wezwany na przesłuchanie, jednak po złożeniu obszernych zeznań policja zdecydowała o jego zwolnieniu. Przedstawiciele aktora wydali oświadczenie, w którym kategorycznie stwierdzają, że "nie było go w lokalu w chwili zdarzenia", a on sam od początku współpracuje z organami ścigania, wyrażając głębokie współczucie dla rodziny zmarłej. To spotkanie, choć krótkie, pozostaje jednym z najbardziej zagadkowych elementów układanki, którą stara się złożyć prokurator, badając ostatnie godziny życia gwiazdy.
Nie można jednak pominąć faktów, które wyłaniają się z zabezpieczonych na miejscu dowodów i billingów rozmów. Tuż przed śmiercią Ayşegül wykonała telefon do swojego brata i wysłała pożegnalną wiadomość do najbliższej przyjaciółki – gesty te sugerują, że jej decyzja była w pełni świadoma i nieodwołalna. List pożegnalny, który znaleziono w mieszkaniu, oraz ślady na ciele ofiary nie pozostawiają złudzeń co do przebiegu zdarzeń. Policja ustaliła, że Eraslan najpierw powierzchownie przecięła nadgarstek, by ostatecznie odebrać sobie życie, wieszając się na pasku. To makabryczny finał życia, które dla postronnego obserwatora wyglądało jak bajka. Instytut Medycyny Sądowej przeprowadzi jeszcze szczegółową sekcję zwłok i badania toksykologiczne, ale obraz, który wyłania się z mieszkania w Ortabayır, jest jednoznaczny: to była ucieczka przed bólem, którego nie potrafiły ukoić żadne zasięgi ani sława.
Fani opłakują Ayşegül Eraslan pod ostatnim zdjęciem
Reakcja mediów społecznościowych na wieść o samobójstwie Ayşegül była natychmiastowa i przytłaczająca. Pod jej ostatnim postem na Instagramie, opublikowanym feralnego 13 marca, w ciągu kilku godzin pojawiły się dziesiątki tysięcy komentarzy pełnych niedowierzania i żalu. Fani, którzy traktowali ją jako inspirację, teraz muszą mierzyć się z brutalną prawdą o jej cierpieniu. Śmierć Eraslan stała się punktem wyjścia do debaty na temat zdrowia psychicznego influencerów i presji, jakiej poddawani są młodzi ludzie w pogoni za perfekcyjnym życiem pokazywanym w sieci. To, że dziewczyna zdecydowała się na tak dramatyczny krok w tak młodym wieku, mając u stóp cały świat, pokazuje, jak głębokie mogą być blizny zadane w dzieciństwie. Traumatyczne wspomnienia o przemocy, o których pisała, okazały się silniejsze niż sukces, który osiągnęła w dorosłości.
Są rzeczy, których nie mogłam wam powiedzieć. Wiem tylko, że byłam dobrą osobą. Nigdy nikogo nie skrzywdziłam - brzmiała jedna z notatek, któą zostawiła
Dziś apartament w Kağıthane jest pusty, a psy, o które tak się martwiła, stały się żywym symbolem jej ostatniej woli. Historia Ayşegül Eraslan to przestroga dla nas wszystkich – użytkowników, którzy często zapominają, że po drugiej stronie ekranu siedzi człowiek z krwi i kości, a nie tylko awatar generujący treści. Śledztwo prokuratury wciąż trwa, a telefony zmarłej mogą jeszcze ujawnić nieznane dotąd kulisy jej relacji z otoczeniem, w tym szczegóły rozmów z osobami, które widziały ją jako ostatnie. Pozostaje mieć nadzieję, że ta tragedia zmusi do refleksji nie tylko branżę rozrywkową w Turcji, ale każdego, kto choć raz poczuł się samotny w tłumie wirtualnych znajomych. Żegnamy artystkę, która miała przed sobą całe życie, a która wybrała ciszę, by uciec od zgiełku własnych wspomnień.
