Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Nasz nowy dom": Tak tragicznego stanu jeszcze nie było. W tym nie powinno się mieszkać
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 18.03.2026 22:19

"Nasz nowy dom": Tak tragicznego stanu jeszcze nie było. W tym nie powinno się mieszkać

"Nasz nowy dom": Tak tragicznego stanu jeszcze nie było. W tym nie powinno się mieszkać
Polsat

Ekipa programu „Nasz Nowy Dom” po raz kolejny udowadnia, że dla nich nie ma rzeczy niemożliwych, choć tym razem wyzwanie zdawało się przerastać ludzkie siły. W najnowszym odcinku poznamy historię pani Kasia i pana Przemka, których dom dosłownie rozpadał się na oczach kamer. Czy Elżbiecie Romanowskiej uda się odmienić los rodziny, dla której każdy dzień jest walką o przetrwanie?

Miłość silniejsza niż przeciwności. Mało kto przeżył to, co oni

W 26. sezonie hitu Polsatu ekipa remontowa trafia do Skierniewic, by poznać historię, która wyciska łzy z oczu. Pani Kasia, po trudnych doświadczeniach z przeszłości i rozstaniu z ojcem starszych dzieci, odnalazła szczęście u boku pana Przemka. Choć połączył ich internet, ich więź scementowała wspólna walka o dobro czwórki dzieci: Kacpra, Amelii, Przemka i najmłodszego Jasia. To rodzina, która mimo ogromnego bagażu doświadczeń, nigdy się nie poddała.

Codzienność tej szóstki to jednak nieustanne pasmo wyzwań zdrowotnych. Najmłodszy Jaś zmaga się z porażeniem mózgowym i małogłowiem, co wymaga całodobowej opieki i kosztownej rehabilitacji. Z kolei Kacper dzielnie stawia czoła poważnym problemom ze słuchem. Każdy poranek w tej rodzinie zaczyna się od pytania nie o to, co zjedzą, ale o to, jak przetrwać kolejny dzień w godnych warunkach.

Dom, który był pułapką. Tu zwykły remont nie wystarczy!

Kiedy Elżbieta Romanowska przekroczyła próg budynku w Skierniewicach, obraz, który zastała, był przerażający. To nie był dom wymagający odświeżenia, ale ruina, która zagrażała życiu mieszkańców. Przeciekający dach doprowadził do tego, że ściany nasiąkły wilgocią jak gąbka, a sufity w niektórych pomieszczeniach zaczęły się dosłownie osypywać na głowy domowników. Stary, niewydolny piec ledwo ogrzewał skromną przestrzeń, pozostawiając większość pokoi w przenikliwym chłodzie.

Pan Przemek, choć dwoi się i troi, by zapewnić bliskim byt, nie był w stanie samodzielnie powstrzymać postępującej degradacji budynku. Brak prywatności, wilgoć i wszechobecny grzyb to warunki, w których żadne dziecko nie powinno dorastać, a już na pewno nie maluchy wymagające szczególnej opieki medycznej. Stało się jasne, że w tym przypadku ekipa budowlana musi dokonać cudu architektury i inżynierii.

Wyścig z czasem i wielki finał

Przed architektami i robotnikami postawiono niemal niemożliwe zadanie: w zaledwie kilka dni przekształcić ruinę w bezpieczny azyl. Celem było nie tylko łatanie dziur, ale stworzenie funkcjonalnej przestrzeni, w której każde z dzieci znajdzie swój własny, suchy i ciepły kąt. To walka nie tylko o ściany, ale przede wszystkim o nadzieję dla pani Kasi i pana Przemka, którzy od lat marzyli jedynie o spokoju.

Jak ekipa „Naszego Nowego Domu” poradziła sobie z tak drastycznymi zniszczeniami? Czy udało się wygrać z wilgocią i sypiącymi się stropami? 

"Nasz nowy dom": Tak tragicznego stanu jeszcze nie było. W tym nie powinno się mieszkać
"Nasz nowy dom"
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Elżbieta Romanowska
Zniszczyli nieruchomość po udziale w „Nasz nowy dom”. Jest komentarz menadżerki Romanowskiej
Katarzyna Dowbor, Nasz nowy dom
Gruchnęły wieści o Katarzynie Dowbor. Chodzi o "Nasz nowy dom"
Elżbieta Romanowska
Ludzie wpadli we wściekłość. Wszystko po nowym odcinku "Nasz nowy dom". Przesadzili
None
Katarzyna Dowbor z ekipą "Nasz Nowy Dom". Startuje nowy projekt
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji