Maciej Pela zachwyca się znaną aktorką. Oto ona
Maciej Pela, który w ostatnich miesiącach był w centrum uwagi przez rozwód z Agnieszką Kaczorowską, znów rozpalił internet. 7 stycznia 2026 r. wrzucił na Instagram relację z seansu „Ogniem i mieczem” i przyznał, że jako nastolatek miał ogromną słabość do jednej z najpiękniejszych aktorek z filmu - a fani natychmiast ruszyli z komentarzami.
- Kim jest Maciej Pela i skąd to zainteresowanie jego życiem prywatnym?
- Rozwód Peli i Kaczorowskiej - co wiadomo i dlaczego temat wciąż wraca?
- Nowa miłość Macieja Peli? Media łączą go z konkretną osobą
Kim jest Maciej Pela i skąd to zainteresowanie jego życiem prywatnym?
Maciej Pela to tancerz i choreograf, od lat obecny w show-biznesie. Dla części widzów jest kojarzony przede wszystkim z pracy scenicznej, ale nie da się ukryć, że duże zainteresowanie wzbudza również jego życie prywatne - zwłaszcza odkąd stał się częścią jednej z głośniejszych historii ostatnich miesięcy.
Przez lata tworzył medialny związek z Agnieszką Kaczorowską. Wspólne zdjęcia, publiczne wystąpienia i domowe kadry budowały wizerunek pary, która świetnie się dogaduje i trzyma razem. Dlatego gdy temat rozstania przebił się do mediów, wiele osób zaczęło śledzić każdy szczegół i każdy sygnał z ich stron.
Właśnie w takim kontekście nawet z pozoru niewinna relacja z filmu szybko zaczyna żyć własnym życiem. Tym bardziej że Pela nie ograniczył się do neutralnego kadru. Oglądając „Ogniem i mieczem”, wrócił pamięcią do młodzieńczych zauroczeń i napisał wprost:
A na Kniaziównę to miałem za małolata takiego krasza, że nie pytajcie. "Dla takiej podzięki, to w ogień bym wskoczył". To było romantiko dopiero
To wystarczyło, by część internautów zaczęła komentować jego „powrót do romantiko”, a inni dopatrywali się drugiego dna - bo przecież od rozwodu minęło niewiele czasu i każde zdanie Peli jest dziś analizowane pod lupą.

Rozwód Peli i Kaczorowskiej - co wiadomo i dlaczego temat wciąż wraca?
O rozstaniu Macieja Peli i Agnieszki Kaczorowskiej mówi się od miesięcy. Z medialnych relacji wynikało, że ich sprawa rozwodowa miała swój ważny etap 3 listopada 2025 r., a w przestrzeni publicznej pojawiały się też informacje o dacie 17 listopada 2025 r. jako terminie związanym z ogłoszeniem rozstrzygnięcia. To właśnie wtedy temat ponownie przyspieszył i wrócił na nagłówki.
Dodatkowo, jesienią 2025 r. dużo emocji wywoływały wątki związane z aktywnością Kaczorowskiej w show-biznesie. Głośno było m.in. o jej udziale w „Tańcu z gwiazdami” i o scenach z Marcinem Rogacewiczem, które komentowano w mediach i w socialach. W pewnym momencie na antenie padło nawet pytanie, które natychmiast podchwycił internet:
Muszę zadać to pytanie, bo od tygodni cała Polska zastanawia się, czy wy jesteście szczęśliwie zakochani
Po premierowym odcinku Kaczorowska nie ukrywała emocji i podsumowała je krótkim, ale wymownym zdaniem:
Słuchajcie, to jest kosmos. Emocjonalny kosmos, armagedon, rollercoaster
W tym samym czasie pojawiały się też informacje, że rozstanie nie było dla Peli łatwe. Z przekazów medialnych wynikało, że miał za sobą trudniejszy okres psychicznie i korzystał z profesjonalnego wsparcia. To ważne tło, bo pokazuje, dlaczego jego późniejsze publikacje - nawet te „filmowe” i żartobliwe - budzą dziś większe emocje niż zwykle.
Nowa miłość Macieja Peli? Media łączą go z konkretną osobą
Izabella Scorupco od lat pozostaje ikoną zarówno kina, jak i świata mody, działając na wyobraźnię widzów w Polsce i za granicą. Choć wielu kojarzy ją przede wszystkim z kinowymi hitami lat 90., jej kariera to o wiele więcej niż pamiętne role w popularnych filmach. Polsko-szwedzka aktorka i modelka urodziła się w 1970 roku w Białymstoku, jednak już w dzieciństwie wyjechała z mamą do Szwecji. Ten krok okazał się początkiem jej niezwykłej międzynarodowej drogi.
W Szwecji Scorupco szybko zwróciła uwagę mediów i branży rozrywkowej. Jej talent i uroda sprawiły, że w młodym wieku rozpoczęła pracę w modelingu, a z czasem zaczęła pojawiać się także w telewizji i filmie. Dzięki połączeniu talentu aktorskiego, naturalnej charyzmy i charakterystycznej prezencji, zyskała status jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci swojego pokolenia.
Przełom w jej karierze przyszedł jednak, gdy zyskała międzynarodowe uznanie. W Hollywood zagrała w produkcjach, które wyniosły ją na szczyty światowego przemysłu filmowego, otwierając drzwi do współpracy z największymi reżyserami i aktorami tamtej epoki. Jej sylwetka stała się symbolem europejskiego wdzięku w amerykańskim kinie, a sama Scorupco zaczęła balansować między karierą filmową a modelingiem, udowadniając, że jest nie tylko aktorką, ale też ikoną stylu.
W Polsce jej nazwisko od zawsze budziło respekt i sentyment. Widzowie pamiętają ją nie tylko z ekranów kinowych, ale także z sesji zdjęciowych i kampanii reklamowych, w których Scorupco prezentowała ponadczasową elegancję i klasę. Polsko-szwedzka aktorka stała się symbolem tego, jak talent, determinacja i nieprzeciętna uroda mogą otworzyć drzwi do międzynarodowej kariery, a jednocześnie zachować silną więź z własnym rodzimym krajem.
Dziś Izabella Scorupco pozostaje postacią wyjątkową – jej kariera pokazuje, że polskie korzenie i światowa scena filmowa mogą współistnieć, tworząc historię sukcesu, która wciąż inspiruje młodsze pokolenia aktorek i modelek zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.

Dla zagranicznej publiczności Scorupco jest przede wszystkim „Bond girl” z filmu „GoldenEye”, gdzie zagrała Natalyę Simonovą u boku Pierce’a Brosnana. W Polsce jej nazwisko najmocniej przykleiło się jednak do roli, która stała się popkulturowym symbolem - Heleny Kurcewiczówny w „Ogniem i mieczem” Jerzego Hoffmana. To właśnie filmowa Kniaziówna (uwielbiana za urodę i „romantyczny vibe” całej historii) do dziś wraca w internetowych wspominkach, rankingach i dyskusjach o kultowych rolach.
I dokładnie na tej fali nostalgii „popłynął” Maciej Pela. 7 stycznia 2026 r. pochwalił się wieczornym seansem „Ogniem i mieczem”, a przy okazji zdradził, że jako nastolatek miał na Scorupco prawdziwego „crusha”. Nie owijał w bawełnę i wrzucił cytat, który momentalnie zaczął krążyć w social mediach:
A na Kniaziównę to miałem za małolata takiego krasza, że nie pytajcie. "Dla takiej podzięki, to w ogień bym wskoczył". To było romantiko dopiero
Dla fanów Peli to nie tylko zabawna anegdota z kanapy, ale też sygnał, że po trudnym czasie związanym z rozstaniem potrafi wrócić do luźniejszego tonu i dzielić się czymś lekkim, „ludzkim”. A Scorupco? Cóż - wygląda na to, że jej Helena wciąż działa jak magnes. I nawet po latach potrafi wywołać ten sam efekt: jedno zdjęcie z filmu i nagle wszyscy przypominają sobie, dlaczego ta rola była tak ikoniczna.