Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Koniec złudzeń gwiazdy "Sanatorium miłości". Grażyna wyjawiła całą prawdę o zerwaniu
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 24.01.2026 06:00

Koniec złudzeń gwiazdy "Sanatorium miłości". Grażyna wyjawiła całą prawdę o zerwaniu

Koniec złudzeń gwiazdy "Sanatorium miłości". Grażyna wyjawiła całą prawdę o zerwaniu
fot. Facebook

Grażyna Nowicka, którą widzowie pokochali w hicie "Sanatorium miłości", przekazała właśnie wieści o rozstaniu. Po tym, jak opuściła Kazimierza z Lublina i wróciła do Krzczonowic, seniorka nie zamierza już niczego ukrywać.

Fenomen "Sanatorium Miłości"

Kiedyś jesień życia kojarzyła się głównie z cerowaniem skarpet i kolejką po leki. Potem do telewizji wjechał autobus z seniorami i nagle okazało się, że polscy emeryci mają ochotę na coś więcej niż tylko herbatę przed telewizorem. Fenomen „Sanatorium miłości” to nie tylko sprawny montaż i ładne widoki z Ustronia. To przede wszystkim dowód na to, że emocje nie mają daty ważności. W świecie zdominowanym przez idealnych dwudziestolatków, kuracjusze, nad którymi czuwa Marta Manowska, są jak powiew świeżego powietrza. Tu nikt nie udaje, że nie ma zmarszczek. Zamiast o filtrach na Instagramie, rozmawia się o przeżytym życiu, stratach i samotności, która w pewnym wieku zaczyna po prostu uwierać. Widzowie pokochali ten format, bo jest w nim coś rozbrajająco prawdziwego. Zamiast plastikowych romansów, dostajemy autentyczny bagaż doświadczeń i odwagę, by po sześćdziesiątce przyznać przed całą Polską: „szukam kogoś, do kogo mógłbym się przytulić”.

Program skutecznie rozbił stereotyp „babci i dziadka”. Okazało się, że seniorzy potrafią latać paralotnią i bawić się na dancingu do rana. To zjawisko wpisuje się w szerszy trend, gdzie osoby starsze to dziś aktywna grupa, która chce podróżować i dbać o siebie. Oczywiście, jak to w telewizji, bywa cukierkowo. Nie każda randka kończy się ślubem, a internetowe fora huczą od plotek o tym, co u kogo słychać po programie. Jednak siła tego formatu leży gdzie indziej – „Sanatorium miłości” dało starszemu pokoleniu głos, którego wcześniej w mediach praktycznie nie mieli. Dlaczego to oglądamy? Odpowiedź jest prosta: bo każdy z nas boi się samotności. Patrząc na ludzi, którzy mimo siedemdziesiątki na karku stresują się pierwszą randką, czujemy ulgę. To sygnał, że życie nie kończy się na emeryturze, a na miłość – nawet tę trochę nieporadną, sanatoryjną – nigdy nie jest za późno.

Koniec złudzeń gwiazdy "Sanatorium miłości". Grażyna wyjawiła całą prawdę o zerwaniu
Uczestnicy programu ‘Sanatorium Miłości’ fot. TVP

Grażynka Nowicka o swojej miłości

Miłosne perypetie kuracjuszy z ekranu zawsze budzą emocje, ale historia, którą zafundowała nam Grażyna Nowicka z 7. edycji "Sanatorium miłości", to gotowy scenariusz na krótki, gorzki film o wielkich nadziejach. Jeszcze niedawno seniorka promieniała, opowiadając o swoim nowym partnerze, Kazimierzu z Lublina. Dziś po wielkim uczuciu zostały tylko wspomnienia i twarde lądowanie w rzeczywistości. Wszystko zaczęło się jak w bajce. Kazimierz, zafascynowany tym, co zobaczył w telewizji, zdobył numer do Grażyny i zaczął dzwonić. 

Od kwietnia byliśmy w stałym kontakcie. Dużo rozmawialiśmy, właściwie cały czas przez telefon — opowiadał Kazimierz w ub. r. w rozmowie z "Super Expressem"

Godzinne rozmowy telefoniczne zbudowały obraz idealnej relacji, w którą oboje uwierzyli bez mrugnięcia okiem. Gdy tylko kuracjuszka wróciła do Polski, sprawy potoczyły się błyskawicznie. 

Wokół było wielu ludzi, wielu mężczyzn się odzywało, ale ja mówiłam: dziękuję. Wiedziałam, że to właśnie Kazimierz jest tym jednym — mówiła seniorka. 

Jedna wizyta w Lublinie wystarczyła, by Grażyna przyjęła zaręczyny już następnego dnia. Wtedy wydawało się, że to strzał w dziesiątkę – jeszcze w październiku seniorka zapewniała w tabloidach, że jej życie jest harmonijne i w końcu odnalazła spokój.

Nasze życie toczy się spokojnie. Dzień zaczyna się kawą, śniadaniem i uśmiechem. Nie ma między nami kryzysów — mówiła.

Niestety, czar prysnął szybciej, niż się pojawił. Grażyna Nowicka spakowała walizki i wróciła do swojego domu w Krzczonowicach. Zamiast planowania ślubu, mamy dziś opowieść o rozczarowaniu. Okazało się, że wspólna codzienność to coś więcej niż miłe telefony. Seniorka otwarcie przyznaje, że rzeczywistość zweryfikowała ich plany, a życie pod jednym dachem ujawniło problemy, o których wcześniej nie mieli pojęcia.

Grażynka o rozstaniu z nażeczonym.

Miłość na oczach kamer w programie „Sanatorium miłości” zawsze wygląda kolorowo, ale prawdziwy sprawdzian zaczyna się wtedy, gdy gasną światła w studiu. Przekonali się o tym Grażyna i Kazimierz, których relacja, choć zapowiadała się obiecująco, dość szybko legła w gruzach. Jak to w życiu bywa, wspólna codzienność okazała się zupełnie inna niż spacery po uzdrowisku. Grażyna w rozmowie z „Rewią” nie gryzła się w język i szczerze opowiedziała, co poszło nie tak. Okazuje się, że pod jednym dachem z Kazimierzem wcale nie było sielankowo. 

Jak zamieszkaliśmy razem, okazało się, że nie jest tak różowo. — wyznała

Seniorka jako główny powód rozstania wskazała nadmierną kontrolę ze strony partnera. Trudno budować związek w dojrzałym wieku, gdy jedna osoba próbuje narzucić drugiej swoją wolę na każdym kroku. 

Najtrudniejsze było to, że nie miałam swobody. To nie była opiekuńczość, tylko ciągły nadzór — tłumaczyła

Do tego doszło poczucie, że jej starania są kompletnie ignorowane. Grażyna dbała o dom, gotowała posiłki, ale zamiast „dziękuję”, trafiała na mur.

Chciałam, żeby było czysto w domu i smacznie ugotowane, ale nawet za to nie usłyszałam zwykłego “dziękuję”. — przyznała.

Czara goryczy przelała się po kolejnej kłótni. Grażyna podjęła twardą decyzję: spakowała walizki, zakończyła narzeczeństwo i wróciła do rodzinnych Krzczonowic

O żadnym ślubie nie ma mowy. Wolę być sama. [...] Może zbyt łatwo zaufałam i uwierzyłam, że ta bajka będzie miała szczęśliwe zakończenie. — stwierdziła

Dziś mówi wprost, że ta lekcja sporo ją kosztowała i drugi raz nie zamierza już tak szybko ufać nowo poznanym osobom. To klasyczny przykład tego, że zauroczenie to jedno, a zgodność charakterów to drugie. Mimo że ta historia nie ma happy endu, Grażyna nie zamierza publicznie drzeć kotów z byłym narzeczonym. Twierdzi, że nie żywi do Kazimierza urazy i po prostu życzy mu wszystkiego najlepszego, ale już na odległość. Teraz skupia się na sobie i spokoju w swoich rodzinnych stronach.

Koniec złudzeń gwiazdy "Sanatorium miłości". Grażyna wyjawiła całą prawdę o zerwaniu
Grażynka Nowicka fot. Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Marta Nawrocka
Jest apel do Marty Nawrockiej. Eksperci alarmują, chodzi o dzieci
Anna Skura
Uwielbiana polska gwiazda usłyszała diagnozę. Leczy się na końcu świata
Agnieszka Woźniak-Starak, fot. KAPiF
Agnieszka Woźniak-Starak odbiła narzeczonego bliskiej przyjaciółce? Prawda wyszła na jaw
None
Kochana przez Polaków aktorka walczyła z rakiem. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
Małgorzata Ostrowska
Pogrążona w żałobie Małgorzata Ostrowska po raz pierwszy o śmierci męża
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć