Joanna Szczepkowska ostro o Karolu Nawrockim. Te słowa nie przejdą bez echa
Joanna Szczepkowska, znana z bezkompromisowych komentarzy na temat polskiej rzeczywistości, tym razem wzięła na celownik Karola Nawrockiego. Jej uwadze nie umknęła obecność głowy państwa na jasnogórskiej pielgrzymce kibiców, co stało się pretekstem do gorzkiej analizy kierunku, w którym zmierza kraj pod obecnym przywództwem. Aktorka w mocnych słowach kreśli obraz Polski podzielonej między stadionową armię a społeczną solidarność.
Joanna Szczepkowska oceniła obecność Karola Nawrockiego na pielgrzymce kibiców
Joanna Szczepkowska ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych, komentując obecność Karola Nawrockiego na pielgrzymce kibiców na Jasnej Górze. Wyjaśniła przy tym, że śledzi relacje z takich wydarzeń, by dopełniać obraz Polski bliski sercu obecnego rezydenta pałacu.
Aktorka postawiła tezę, że Karol Nawrocki w środowisku stadionowym czuje się jak wśród własnej armii. Jednocześnie zauważyła, że jego wystąpienie cechował krzyk oraz patos, co stanowiło jaskrawy kontrast dla standardowej komunikacji przed kamerami.
W efekcie artystka wystosowała apel, by nie bagatelizować tych scen i nie traktować ich wyłącznie jako nieszkodliwego folkloru. Tę grupę uczestników określiła mianem armii ludzi omamionych przez skrajne idee.
Jaką analizę retoryki i symboliki działań Karola Nawrockiego przedstawia Joanna Szczepkowska?
W obszernym wpisie na Facebooku Szczepkowska oceniła, że nagrania z Jasnej Góry ukazują szerszą narrację dotyczącą zmian w państwie pod wodzą Karola Nawrockiego. Tymczasem wczorajsza pielgrzymka stała się dla niej dowodem na to, że prezydent w tym otoczeniu czuje się jak u siebie.
Analizując retorykę polityka, aktorka wspomniała o krzykach dotyczących Boga i ojczyzny, nazywając go wprost „prezydentem kiboli”. Z kolei obraz Nawrockiego „zamglonego na czerwono” w blasku rac uznała za symbolikę, która najlepiej oddaje jego wizję kraju.
Zdaniem Szczepkowskiej ten czerwony obraz to w rzeczywistości „ich Bóg, ich honor i ich ojczyzna”. Podkreśliła, że społeczeństwo nie może przyzwyczajać się do takich fragmentów rzeczywistości, uznając je za normę.
Apel Joanny Szczepkowskiej
Reakcja aktorki jest bezpośrednią odpowiedzią na obserwację Karola Nawrockiego, który na pielgrzymce miał zachowywać się jak czytelnik Orwella. Szczepkowska zaznaczyła, że prezydent dąży do obrazu Polski, który dla wielu jest niepokojący.
Podczas wydarzenia buchnęły race, a cały obraz stał się czerwony, co aktorka obserwowała z narastającym niepokojem. Zauważyła również moment, w którym prezydent ustąpił miejsca duchownemu.
Jakie zarzuty wobec Kancelarii Prezydenta stawia Joanna Szczepkowska w sprawie WOŚP?
W kontekście zbliżającego się 25 stycznia finału WOŚP, dziennikarze dopytywali Kancelarię Prezydenta o udział Karola Nawrockiego w tej akcji. Inicjatywę Jerzego Owsiaka aktorka opisała jako wielki zryw społeczeństwa niosącego pomoc potrzebującym.
Odpowiedź urzędników Szczepkowska nazwała „oślizgłym wymigiwaniem się ustawą” oraz „strachem w portkach” przed jasną deklaracją. Jednocześnie samego Nawrockiego określiła mianem niespecjalnie lotnego rezydenta pałacu.
W efekcie artystka stwierdziła, że prawdziwa Polska to ta, która wspiera chore dzieci, i to ona musi zwyciężyć z „PoŁską” kibicowską. Swój wywód podsumowała krótkim stwierdzeniem: „I właśnie tu jest Polska”.