Jackowski ujawnił, jaka przyszłość czeka Nawrockiego w 2026 roku. Wielki zwrot
Jasnowidz z Człuchowa ponownie zabrał głos w sprawach najwyższej wagi. W rozmowie z „Super Expressem” Krzysztof Jackowski odniósł się do przyszłości prezydenta Karola Nawrockiego, zapowiadając, że rok 2026 ma być dla głowy państwa wyjątkowo wymagającym czasem. Jego słowa już teraz wzbudzają zainteresowanie i spekulacje, bo – jak sugeruje – nadchodzące wydarzenia mogą znacząco wpłynąć na układ sił na polskiej scenie politycznej.
- Kim jest Krzysztof Jackowski?
- Krzysztof Jackowski dla "Świata Gwiazd"
- Jaka przyszłość według Jackowskiego czeka Nawrockiego w 2026 roku?
Kim jest Krzysztof Jackowski?
Warto zatrzymać się na chwilę przy postaci Krzysztofa Jackowskiego, który od lat funkcjonuje w polskiej przestrzeni medialnej jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych jasnowidzów. Pochodzący z Człuchowa wizjoner regularnie pojawia się w programach telewizyjnych, udziela licznych wywiadów i chętnie komentuje bieżące oraz przyszłe wydarzenia. Jego wypowiedzi – zwłaszcza te dotyczące losów Polski i świata – niemal każdorazowo wywołują falę emocji i publicznych debat.
Źródłem popularności Jackowskiego są przede wszystkim jego wizje, które część odbiorców uznaje za zaskakująco trafne i potwierdzone przez późniejsze wydarzenia. Jednocześnie wiele jego przewidywań spotyka się z ostrą krytyką ze strony ekspertów oraz środowisk sceptycznych, które wskazują na ich ogólnikowy charakter i brak weryfikowalnych podstaw. Jasnowidz znany jest szczególnie z kreślenia katastroficznych scenariuszy przyszłości – często mówi o zagrożeniach dotyczących Polski, Europy i świata, poruszając wątki ekstremalnych zjawisk pogodowych, napięć politycznych, kryzysów gospodarczych czy konfliktów militarnych.
Co istotne, sam Jackowski wielokrotnie podkreślał, że jego wizje nie mają charakteru naukowego i nie powinny być traktowane jako pewne prognozy. Zaznacza, że są one wynikiem subiektywnych odczuć, intuicji i wewnętrznych obrazów, które mogą – ale nie muszą – znaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości. W swoich wypowiedziach apeluje również o dystans i zdrowy rozsądek, zwracając uwagę, że realny bieg wydarzeń bywa znacznie bardziej złożony, niż sugerują jego opisy.
Taka postawa sprawia, że opinie na temat Krzysztofa Jackowskiego pozostają skrajnie podzielone. Dla jednych jest on osobą obdarzoną wyjątkową intuicją i wrażliwością, dla innych – kontrowersyjną postacią, której przepowiednie trudno uznać za wiarygodne. Niezależnie jednak od ocen, jego wizje niezmiennie przyciągają uwagę i prowokują do dyskusji, szczególnie wtedy, gdy dotyczą tematów budzących powszechne emocje, takich jak pogoda, bezpieczeństwo czy przyszłość społeczeństwa.
Krzysztof Jackowski dla "Świata Gwiazd"
W rozmowie ze „Światem Gwiazd” Krzysztof Jackowski podzielił się swoją wizją nadchodzących lat, ze szczególnym uwzględnieniem roku 2026. Jasnowidz z Człuchowa kreśli obraz świata stojącego – jego zdaniem – na progu głębokich i niepokojących przemian. W centrum jego rozważań znalazł się okres między 2024 a 2028 rokiem, który określa jako czas wyjątkowo wysokiego ryzyka w skali globalnej.
„Stoimy przed bardzo poważnymi zmianami na świecie. I ja się obawiam, że będzie coś gorszego, że najgorszy czas jest do 2028 roku i właśnie ten okres od 2024 do 2028 to czterolecie, ono jest największym zagrożeniem wybuchu jakichś lokalnych poważnych wojen lub wojny wręcz globalnej. Dlatego że jest nowe przetasowanie na świecie. Kraje BRICS, Chiny, waluta cyfrowa, które te kraje BRICS mogą... zmiany liderów też politycznych. (...) My tu żyjemy dość wygodnie, patrząc na resztę świata, na pewno, chociaż wojna za granicą, tuż przy granicy, prawda, z Ukrainą. Tylko, że mimo wszystko, ale może się okazać z dnia na dzień, że możemy żyć zupełnie inaczej, że słowo kryzys, bieda pokażą swoje rzeczywiste oblicze” – powiedział nam jasnowidz.
W swojej wypowiedzi Jackowski odnosi się do szeregu zjawisk, które – w jego ocenie – mają prowadzić do destabilizacji obecnego porządku światowego. Wskazuje na rosnącą rolę państw zrzeszonych w bloku BRICS, znaczenie Chin, możliwe zmiany w systemach walutowych oraz przetasowania na scenach politycznych wielu krajów. Wszystkie te elementy mają, według niego, tworzyć mieszankę sprzyjającą konfliktom i gwałtownym kryzysom.
Jasnowidz zwrócił również uwagę na złudne poczucie bezpieczeństwa, jakie może towarzyszyć Polakom. Choć – jak zaznacza – na tle wielu regionów świata Polska wciąż funkcjonuje w relatywnie stabilnych warunkach, to sytuacja ta nie musi być dana raz na zawsze. W jego ocenie realia życia mogą zmienić się nagle, a pojęcia takie jak kryzys czy bieda mogą przestać być abstrakcyjnymi hasłami, a stać się codziennym doświadczeniem.
Te wypowiedzi wpisują się w charakterystyczny dla Krzysztofa Jackowskiego sposób opisywania przyszłości – oparty na szerokich, alarmujących wizjach globalnych przemian. Niezależnie od ocen ich wiarygodności, tego rodzaju prognozy regularnie wywołują żywe dyskusje i skrajne reakcje opinii publicznej, zwłaszcza gdy dotyczą kwestii bezpieczeństwa, stabilności gospodarczej i przyszłości społeczeństw.
Jaka przyszłość według Jackowskiego czeka Nawrockiego w 2026 roku?
W rozmowie z „Super Expressem” Krzysztof Jackowski odniósł się do swojej wizji dotyczącej przyszłości prezydenta Karola Nawrockiego, koncentrując się na wydarzeniach, które – jego zdaniem – mają rozegrać się w 2026 roku. Jasnowidz nie ukrywał, że obraz, jaki wyłania się z jego przewidywań, jest daleki od optymizmu i zapowiada okres politycznych napięć oraz trudnych decyzji.
Jackowski wskazuje przede wszystkim na pogłębiający się konflikt na linii prezydent–Prawo i Sprawiedliwość. W jego ocenie relacja ta w 2026 roku ulegnie dalszemu zaostrzeniu, do tego stopnia, że może dojść do wyraźnego dystansowania się głowy państwa od macierzystego obozu politycznego. Jasnowidz mówi wręcz o „poróżnieniu się z PiS-em”, zaznaczając jednak, że nie musi to oznaczać otwartego zerwania, lecz raczej coraz częstsze manifestowanie odmiennych stanowisk w kluczowych sprawach.
„Nawrocki będzie miał przyszły rok trudnym rokiem. Pierwsza rzecz, to prezydent Nawrocki poróżni się z PiS-em. Albo może inaczej, będzie pokazywał, że ma w wielu kwestiach odmienne zdanie jak PiS” – przepowiada Jackowski.
Według niego takie zachowanie może mieć charakter przemyślanej strategii politycznej, związanej z perspektywą zbliżających się wyborów parlamentarnych. Jackowski sugeruje, że prezydent może świadomie akcentować swoją niezależność, próbując zbudować wizerunek polityka stojącego ponad partyjnymi podziałami lub przygotowującego grunt pod nową konfigurację polityczną.
„Być może będzie to pewna gra przed zbliżającymi się za jakiś czas wyborami do parlamentu. Czuję, że będą spore poróżnienia z PiS, bo poróżnienia z obecną koalicją są, tak? W sensie niepodpisywania niektórych uchwalonych ustaw przez sejm, weta i inne rzeczy” – dodaje jasnowidz.
W tej wizji 2026 rok jawi się jako czas nasilonych konfliktów i sporów, w których prezydent Nawrocki będzie zmuszony balansować pomiędzy różnymi centrami władzy. Jackowski kreśli obraz politycznej samotności i presji, w której każda decyzja – zwłaszcza dotycząca wet czy podpisywania ustaw – może pogłębiać istniejące podziały i wystawiać relacje z dotychczasowym zapleczem politycznym na poważną próbę.
