Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Film o Violetcie Villas: Sandra Drzymalska w roli głównej. Rodzina przerywa milczenie
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 24.02.2026 20:34

Film o Violetcie Villas: Sandra Drzymalska w roli głównej. Rodzina przerywa milczenie

Film o Violetcie Villas: Sandra Drzymalska w roli głównej. Rodzina przerywa milczenie
fot. KAPiF

Ruszyła jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji polskiego kina – biograficzna opowieść o legendarnej Violetcie Villas. Za kamerą stanęła uznana dokumentalistka Karolina Bielawska, a w rolę wielkiej divy wcieli się Sandra Drzymalska. Choć premiera zaplanowana jest dopiero na jesień 2026 roku, emocje już sięgają zenitu. Małgorzata Gospodarek, synowa artystki, w szczerej rozmowie oceniła wybór odtwórczyni głównej roli. Jej werdykt nie pozostawia złudzeń.

Powstaje film o Violettcie Villas

Saga o filmowej biografii Violetty Villas ciągnie się w mediach niemal tak długo, jak jej słynne estradowe monologi. W końcu jednak projekt pod roboczym tytułem „Dzięcioł i Violetta” nabiera konkretnych kształtów, a my zamiast kolejnych plotek dostajemy fakty, które każą wierzyć, że to nie będzie zwykła „laurka”.

Najważniejszą informacją jest to, że twórcy zrezygnowali z opowiadania o smutnym schyłku życia diwy. Zamiast tego dostaniemy pierwszą dekadę jej kariery. To strzał w dziesiątkę, bo właśnie wtedy działy się rzeczy, które dziś brzmią jak scenariusz z Hollywood: dziewczyna z Lewina Kłodzkiego trafia prosto do paryskiej Olympii, a potem do Las Vegas. To tam występowała obok Sinatry czy Paula Anki, stając się – bez cienia przesady – naszą jedyną prawdziwą gwiazdą eksportową tamtych lat. Co ciekawe, historia ma być pokazana z perspektywy jej syna, Krzysztofa Gospodarka, co daje nadzieję na emocjonalne mięso, a nie tylko odhaczanie kolejnych sukcesów. Wielu zastanawiało się, czy Sandra Drzymalska udźwignie tę rolę wizualnie. Tutaj wjeżdża „ciężki sprzęt” w postaci duetu Anne Cathrine Sauerberg i Thomas Foldberg. To specjaliści od charakteryzacji nominowani do Oscara (za film „Brzydka siostra”). Jeśli oni nie poradzą sobie z fryzurą, która była niemal osobnym bytem państwowym, to nie zrobi tego nikt.

To nie tylko opowieść o spektakularnym sukcesie, ale także o cenie, jaką płaci się za sławę. Chcemy pokazać Violettę Villas jako kobietę, matkę i artystkę, unikając tabloidowych uproszczeń — podkreślają producenci filmu

Czego możemy się spodziewać? Na pewno nie nudnego paradokumentu. Reżyserka Karolina Bielawska zapowiada kino o cenie wolności i samotności, która idzie w parze z wielkim talentem. Pozostaje mieć nadzieję, że film odda Villas to, co jej się należy: status ikony, która była po prostu zbyt kolorowa na szarą rzeczywistość PRL-u.

Film o Violetcie Villas: Sandra Drzymalska w roli głównej. Rodzina przerywa milczenie
Fioletta Villas fot. KAPiF

To ona zagra Violettę Villas

To, że doczekamy się filmu o Violetcie Villas, było pewne – pytanie brzmiało tylko: kiedy i kto udźwignie ten ciężar? Padło na Sandrę Drzymalską. To wybór nieoczywisty, ale intrygujący. Drzymalska nie kojarzy się z estradowym przepychem, raczej z nowoczesnym kinem, ale może właśnie kogoś takiego potrzeba, by zdjąć z Villas łatkę kiczowatej diwy i pokazać w niej człowieka.

Prace nad produkcją o tytule „Dzięcioł i Violetta” idą pełną parą. Ekipa nie siedzi w jednym miejscu – krążą między Warszawą a Śląskiem, a część materiału powstaje w Bułgarii. To ważny sygnał, bo życie Villas było zbyt kolorowe i duszne zarazem, by zamknąć je w czterech ścianach studia. Reżyserka Karolina Bielawska, znana z dokumentu „Mów mi Marianna”, obiecuje nam historię widzianą oczami syna gwiazdy, Krzysztofa Gospodarka. To może być klucz do zrozumienia tej skomplikowanej relacji, o której przez lata krążyły legendy. Obsada robi wrażenie, bo to nie jest zestaw przypadkowych nazwisk z seriali. Na ekranie zobaczymy m.in. Jowitę Budnik, która potrafi zagrać wszystko, oraz Borysa Szyca i Mateusza Banasiuka. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdjęcia zakończą się w kwietniu 2026 roku.

Czy to będzie hit? Trudno powiedzieć. Biografie polskich ikon to śliski grunt – łatwo otrzeć się o parodię, zwłaszcza przy tak charakterystycznej postaci. Jednak połączenie surowego talentu Drzymalskiej z reżyserską wrażliwością Bielawskiej daje nadzieję, że zamiast kolejnej laurki dostaniemy kawał mięsistego kina. Czekamy na premierę, bo Villas zasłużyła na to, by opowiedzieć o niej bez zbędnego patosu, za to z należytym rozmachem.

Co rodzina Villa sądzi o filmie?

Przygotowania do biografii Violetty Villas trwają od lat i, szczerze mówiąc, stały się niemal taką samą legendą jak sama artystka. Kiedy jednak ogłoszono, że w rolę diwy wcieli się Sandra Drzymalska, w sieci zawrzało (i nie, nie był to zachwyt nad fryzurą, a raczej czysta ciekawość). Wybór aktorki znanej z „Sexify” czy „IO” to ruch odważny, bo Drzymalska ma w sobie pewną surowość, która na pierwszy rzut oka gryzie się z barokowym przepychem Villas. Co na to rodzina? To tutaj sprawa robi się ciekawa. Małgorzata Gospodarek, synowa gwiazdy, wraz z mężem Krzysztofem, sprawują pieczę nad tym projektem. W przeciwieństwie do wielu poprzednich, nieudanych prób nakręcenia filmu, ten powstaje w pełnym porozumieniu z jedynym spadkobiercą Villas. Gospodarek w wywiadach podkreśla, że nie szukali sobowtóra, ale kogoś, kto udźwignie emocjonalny ciężar tej historii.

 Aktorka została wybrana już dawno temu, jeszcze zanim stała się szerzej znana — była wtedy bardzo młodą osobą. Od początku uważaliśmy, że jest jedyna i to właśnie ona powinna zagrać tę rolę. Od tamtej decyzji minęło jednak sporo czasu, a sam proces powstawania filmu okazał się długotrwały i skomplikowany. Dziś wiem już, że tak właśnie wygląda produkcja — to złożone przedsięwzięcie, które wymaga czasu. Jeśli chodzi o Sandrę, mam o niej jak najlepsze zdanie. To wspaniała, bardzo utalentowana aktorka, która mierzy się z wymagającą rolą. Ostateczna ocena jej pracy będzie jednak należeć do publiczności — podkreśla w rozmowie z "Faktem" Małgorzata Gospodarek.

Wybór Drzymalskiej nie jest przypadkowy. Rodzina artystki zdaje się ufać wizji reżyserki, Karoliny Bielawskiej, która chce odrzeć Villas z kiczowatej maski i pokazać dramat kobiety uwięzionej we własnym wizerunku. Małgorzata Gospodarek wielokrotnie zaznaczała, że zależy im na prawdzie, a nie na kolejnej rewii z piórami. Drzymalska ma w sobie ten rodzaj „nieoczywistości”, który może sprawić, że zamiast parodii z doklejonymi rzęsami, dostaniemy mięsisty portret psychologiczny. Czy to się uda? Villas była tylko jedna i każda próba jej skopiowania jest skazana na porażkę. Ale jeśli rodzina, która przez lata blokowała inne produkcje, tym razem mówi „tak”, to znaczy, że w Drzymalskiej dostrzegli coś, czego my jeszcze nie widzimy. Pozostaje czekać, czy ta filmowa metamorfoza obroni się na ekranie, czy skończy się tylko na głośnych zapowiedziach.

Film o Violetcie Villas: Sandra Drzymalska w roli głównej. Rodzina przerywa milczenie
Sandra Drzymalska fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Katarzyna Tusk-Cudna
Kasia Tusk zamyka biznes? Nagły zwrot i wymowny komentarz: "Fajnie dowalić córce premiera"
Aneta Zając
Aneta Zając dodała czarno-białe zdjęcie. Bardzo cierpi po stracie. Był bliski również dla jej synów
None
Uwielbiana gwiazda ogłosiła zaręczyny. Widzowie TVN świetnie ja znają
Ewa Mrozowska
Ich miłością żyła cała Polska. Znana para ogłosiła rozwód
None
Nieoficjalnie. Gwiazda TVN rozstała się z partnerem. Miała brać ślub, a tu takie wieści
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji