Dudowie ruszyli z nowym biznesem. Ujawniono, na czym teraz zarabiają
To już oficjalne! Choć przez dekadę ich codzienność wypełniały państwowe obowiązki, Agata Kornhauser-Duda i Andrzej Duda podjęli decyzję, która całkowicie zmienia ich przyszłość. Właśnie wykonali pierwszy, bardzo konkretny ruch w sferze, z którą do tej pory nikt ich nie kojarzył.
Agata i Andrzej Duda - co po prezydenturze?
Kiedy głowa państwa kończy swoją misję, zwykle spodziewamy się spokojnych wykładów, pisania pamiętników albo reprezentacyjnych funkcji w międzynarodowych fundacjach. Tymczasem Andrzej Duda najwyraźniej nie ma zamiaru przechodzić na polityczną emeryturę w kapciach. Jak donosi Wirtualna Polska, były prezydent postanowił sprawdzić się w biznesie i to na zasadach, które wymagają sporej odwagi. Nie wszedł do gry jako cichy udziałowiec czy „twarz” marki, która tylko firmuje projekty nazwiskiem. W nowo powołanej spółce Andrzej Duda został komplementariuszem. Brzmi to może urzędowo, ale w praktyce oznacza ogromną odpowiedzialność. Były prezydent nie tylko reprezentuje firmę na zewnątrz, ale przede wszystkim odpowiada za jej długi całym swoim prywatnym majątkiem. To nie jest bezpieczna posada w radzie nadzorczej, ale realne ryzyko, które pokazuje, że gra idzie o wysoką stawkę.
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że jego wkład kapitałowy wynosi 500 tys. zł. To czyni go głównym wspólnikiem i osobą, która w tym układzie pociąga za sznurki. Taki ruch to jasny sygnał: Andrzej Duda zamierza wykorzystać swoje kontakty i doświadczenie zdobyte przez lata na szczytach władzy, by zbudować coś własnego na gruncie komercyjnym. To ciekawy kierunek, bo rzadko zdarza się, by polityk tej rangi po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego aż tak mocno wykładał własne karty na stół. Zamiast odcinać kupony od popularności, były prezydent wybiera pełną odpowiedzialność biznesową. Można go lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że wejście w buty przedsiębiorcy z tak dużym ryzykiem osobistym to odważny krok, który z pewnością będzie uważnie śledzony nie tylko przez wyborców, ale i skarbówkę.

Tak wygląda biznes Agaty i Andrzeja Dudów
Kiedy kurz po politycznych bataliach opada, przychodzi czas na biznes. Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda właśnie otworzyli nowy rozdział, rejestrując wspólną spółkę, która ma być ich zabezpieczeniem na „cywilną” przyszłość. Choć to mąż jest tu głównym rozgrywającym pod względem kapitału, rola Pierwszej Damy w tym układzie jest daleka od bycia jedynie nazwiskiem na papierze. W dokumentach Agata Kornhauser-Duda widnieje jako komandytariusz. W praktyce oznacza to, że nie musi codziennie siedzieć w biurze i pilnować faktur, ale pełni funkcję inwestora z konkretnymi przywilejami. Wniosła do interesu skromne 10 tysięcy złotych, co przy wkładzie prezydenta wygląda na kwotę symboliczną. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie w jednym, bardzo konkretnym zapisie w umowie spółki.
Przy nazwisku prezydentowej pojawiła się adnotacja o „ponadproporcjonalnym udziale w zysku”. Mówiąc po ludzku: mimo że Agata włożyła do kasy znacznie mniej pieniędzy niż Andrzej Duda, małżonkowie będą dzielić się zyskami po równo. To jasny sygnał, że ich biznesowy układ opiera się na partnerskich zasadach, a wkład Pierwszej Damy – być może ten wizerunkowy lub strategiczny – wyceniono równie wysoko, co gotówkę jej męża. Taki ruch pokazuje, że Agata Kornhauser-Duda nie zamierza po odejściu z Pałacu Prezydenckiego stać w cieniu. Ma realny wpływ na finanse i aktywnie buduje fundamenty pod nowe, zawodowe życie. Zamiast liczyć tylko na prezydencką emeryturę męża, Dudowie stawiają na sprawdzony model rodzinnego biznesu, w którym profity rozdzielane są sprawiedliwie, niezależnie od tego, kto wyłożył więcej na start. To prosty, logiczny ruch, który ucina spekulacje o jej rzekomej bierności.
Na czym polega nowy biznes byłej pary prezydenckiej?
Kiedy kadencja dobiega końca, każdy polityk staje przed tym samym pytaniem: co dalej? Andrzej Duda najwyraźniej nie zamierza tracić czasu na polityczną emeryturę w kapciach. Zamiast tego stawia na biznes i to w duecie. W rejestrach pojawiła się nowa spółka, która od razu zdradza ambicje byłej pary prezydenckiej. Firma Andrzej Duda PAAD ma zajmować się szeroko pojętym doradztwem strategicznym i zarządzaniem. Nazwa firmy to mały majstersztyk marketingu politycznego przełożonego na realia rynkowe. Przez lata skrót PAD był nierozerwalnie związany z hasłem Prezydent Andrzej Duda. Teraz dołożono do niego dodatkową literę „A”, co niemal jednoznacznie wskazuje na Agatę Kornhauser-Dudę. Wygląda na to, że małżeństwo postanowiło stworzyć wspólną markę, wykorzystując kapitał i rozpoznawalność, jakie zbudowali przez ostatnią dekadę.
Zakres działalności spółki jest konkretny. Chodzi o planowanie strategiczne, poprawę efektywności zarządzania i marketing. Mówiąc prościej: Duda chce sprzedawać to, czego nauczył się na szczytach władzy. To klasyczna ścieżka, którą przecierali już wielcy tego świata, jak choćby Bill Clinton czy Tony Blair. W Polsce to wciąż budzi pewne emocje, ale z biznesowego punktu widzenia trudno o lepszy fundament niż nazwisko, które zna każdy. Spółka PAAD to jasny sygnał, że para prezydencka nie zamierza znikać z życia publicznego, choć teraz ich aktywność będzie miała inny, komercyjny wymiar. To projekt oparty na doświadczeniu w administracji i dyplomacji, co w świecie wielkiego biznesu jest towarem deficytowym. Czy Andrzej Duda odnajdzie się w roli doradcy zarządów tak dobrze, jak w roli głowy państwa? Czas pokaże, ale startuje z bardzo wysokiego pułapu.
