Doda wydała oświadczenie. Gorzkie słowa pod adresem internautów
Czy da się zrobić coś dobrego i jednocześnie zostać zlinczowanym w sieci? Oczywiście, że tak, bo sprawa dotyczy nikogo innego jak samej Dody. Po swoim ostatnim publicznym wystąpieniu, postanowiła odpowiedzieć hejterom. To było stanowcze postawienie granic.
- Doda w Sejmie
- Doda odpowiada hejterom na Instagramie
- Doda inspiruje – miłość do zwierząt, konsekwencja i odwaga w działaniu
Doda w Sejmie
Doda pojawiła się ostatnio w Sejmie, i to nie w charakterze celebrytki, ale jako osoba aktywnie walcząca o prawa zwierząt w Polsce. Wspólnie z posłanką Katarzyną Piekarską i Małgorzatą Rozenek-Majdan wzięła udział w posiedzeniu komisji zajmującej się sytuacją w schroniskach. Temat był poważny – nadużycia wobec zwierząt, nieodpowiednie warunki i problematyczny wpływ fajerwerków na psy. Doda mówiła z pasją, czasem wręcz z gniewem, nie szczędząc ostrych słów pod adresem polityków bagatelizujących dramatyczne losy zwierząt. Jej obecność na komisji była niecodziennym widokiem – gwiazda znana z wyrazistego stylu scenicznego pokazała swoją poważniejszą, społeczną twarz, w której emocje mieszały się z determinacją. Widać było, że nie przyjechała do Sejmu tylko po zdjęcia do mediów, lecz faktycznie chciała poruszyć temat wymagający natychmiastowej interwencji.
Artystka, dotychczas kojarzona głównie z muzyką, show i kontrowersjami, pokazała, że potrafi wejść w rolę rzecznika ważnej społecznie sprawy i nie boi się użyć ostrych słów, kiedy sytuacja tego wymaga. Wystąpienie Dody zostało przez część opinii publicznej odebrane jako autentyczne i pełne zaangażowania, jednak internauci natychmiast zaczęli analizować jej motywacje.
Krytyka szybko przeniosła się do internetu, gdzie komentarze oscylowały od sceptycyzmu wobec intencji artystki, po klasyczne hejty dotyczące jej przeszłości. W sieci pojawiały się fragmenty sprzed lat, mające sugerować, że Doda działa tylko dla rozgłosu. Każdy jej gest był skrupulatnie weryfikowany, a dobre intencje zderzały się z cyfrową nagonką.
Nie sposób również nie zauważyć, że temat walki o prawa zwierząt jest w Polsce bardzo emocjonujący, a każdy, kto próbuje zabrać w tej sprawie głos, ryzykuje spotkanie się z krytyką. Doda, pomimo doświadczenia w mediach, nie uniknęła tego losu. Jej wystąpienie w Sejmie było jednak krokiem świadomym i zdecydowanym – pokazało, że artystka potrafi przekroczyć granice show-biznesu, aby zająć się sprawami naprawdę ważnymi.

Doda odpowiada hejterom na Instagramie
Gwiazda nie pozostała bierna wobec fali krytyki, która pojawiła się w sieci po jej sejmowym wystąpieniu. Zamiast milczeć, Doda postanowiła od razu odnieść się do zarzutów i zrobiła to w swoim charakterystycznym, bezkompromisowym stylu. Na Instagramie opublikowała nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio do hejterów:
Kochani, jak chcecie mnie obrażać i podawać w wątpliwość że to, co robię od dwóch tygodni, że moje intencje są takie obrzydliwe, okrutne i niedobre, to obrażajcie mnie w bardziej pomysłowy sposób. Wyciągacie rzeczy sprzed dekady, że komuś w mordę dałam. Naprawdę żałuję tylko, że nie dałam mocniej w niektórych przypadkach. (…) Ja też mam swoje nerwy. Jak będziecie mnie tak obrażać, i będziecie mnie tak nękać i nachodzić, to po prostu p*****ę to wszystko i pojadę na wakacje, jak 99 proc. gwiazd. Też mam swoją wytrzymałość psychiczną. Zaznaczam, że psów nie obchodzi, kto im pomaga i kto im ociepla budy własnoręcznie.
Artystka zwróciła uwagę, że wielu komentujących nie angażuje się w żaden sposób w sprawy, o których głośno mówi, a mimo to czują się uprawnieni do oceniania jej intencji i postępowania.
Sposób, w jaki Doda odpowiadała, nie był też przypadkowy. Z jednej strony była stanowcza i oburzona, z drugiej – pokazywała konsekwencje hejtu w sieci oraz jego bezsens wobec realnej pracy na rzecz dobra innych. Jej Instagramowa riposta była więc nie tylko odpowiedzią na ataki, ale także jasnym komunikatem: granice cierpliwości mają swoje miejsce, a każda dobra inicjatywa zasługuje na szacunek, nawet jeśli budzi kontrowersje.
Wystarczy, że mnie psy lubią i jestem szczęśliwa. Niech wszyscy ci hejtujący zrobią połowę tego dobrego co ja przez całe swoje życie. To wtedy będą mieli prawo wypowiadać się na mój temat. Żegnam
Doda inspiruje – miłość do zwierząt, konsekwencja i odwaga w działaniu
Patrząc na całą sytuację z boku, łatwo zauważyć, że Doda to nie tylko kontrowersyjna gwiazda sceny muzycznej, lecz także osoba, która naprawdę angażuje się w sprawy, które mają znaczenie. Wystąpienie w Sejmie było kolejnym dowodem na to, że jej pasja do ochrony zwierząt nie ogranicza się wyłącznie do mediów społecznościowych czy charytatywnych postów na Instagramie. To człowiek, który poświęca swój czas, energię i często prywatne środki, aby realnie pomagać tym, którzy nie mogą sami się obronić. Jej miłość do psów i innych zwierząt jest dobrze znana fanom i osobom obserwującym jej działania, a każdy, kto miał okazję przyglądać się jej zaangażowaniu, wie, że Doda traktuje to bardzo serio.
Jak zauważyła pisarka Magdalena Parys w obszernym wpisie na Facebooku, Doda:
stanęła naprzeciw tych, którzy na co dzień atakują, szydzą, poniżają i lekceważą innych. Nie łagodziła tonu. Nie zabiegała o sympatię. Uderzyła wprost, ostro, dobitnie, pokazując zobojętniałym politykom to, co w nich najbardziej barbarzyńskie: obojętność, cynizm i szyderę. Zrobiła coś jeszcze. Pokazała, że bycie bezrefleksyjnym, pozbawionym współczucia wobec zamarzających zwierząt i wobec cudzej niedoli jest po prostu obciachowe. Nie „kontrowersyjne”. Tylko obciachowe. Nazwała rzeczy po imieniu. Odebrała obojętności i bezprawiu pozór normalności.
Taka postawa nie jest typowa w show-biznesie, w którym Doda jest na co dzień gwiazdą. A jednak w tym przypadku wykorzystała swoją rozpoznawalność nie dla siebie, ale dla dobra sprawy – zwierząt, które nie mogą same zabrać głosu. Jej działania są konsekwentne i realne: wspiera schroniska, nagłaśnia problem porzucania zwierząt. To konkretna praca, która zmienia życie psów, kotów i innych zwierząt w Polsce.
Doda potrafi także łączyć ludzi wokół wspólnej sprawy, nawet jeśli wcześniej ich relacje były napięte. Przykład współpracy z Małgorzatą Rozenek podczas tego samego posiedzenia jest tego najlepszym dowodem. Obie panie, mimo wcześniejszych antypatii, potrafiły usiąść przy jednym stole, wysłuchać siebie nawzajem i oklaskiwać swoje działania. To pokazuje, że dla Dody dobro zwierząt jest ważniejsze niż ego czy konflikt osobisty – i w tym tkwi siła jej postawy.
Warto też podkreślić, że Doda działa w sposób autentyczny i bezpośredni, nie bojąc się pokazać emocji. Jej gorzkie słowa wobec hejterów nie były wyłącznie reakcją na krytykę. Każde jej działanie i każde słowo w obronie słabszych – to realny wpływ, który zasługuje na uznanie.
