Anna Popek skomentowała romski ślub VIki Gabor. To nie żarty
Ślub Viki Gabor przyciągnął uwagę całego kraju, choć odbył się w kameralnym gronie. To wydarzenie szybko stało się punktem odniesienia w dyskusjach o młodości, tradycji i prywatnych decyzjach celebrytów.
- Ślub Viki Gabor
- Anna Popek komentuje ślub Viki Gabor
- Anna Popek kontra ślub Viki Gabor
Ślub Viki Gabor
Ślub Viki Gabor stał się tematem numer jeden w mediach społecznościowych i serwisach plotkarskich. Nie było to jednak wydarzenie typowe dla polskiego życia celebryckiego – ceremonia została przeprowadzona zgodnie z romską tradycją, co od samego początku budziło zarówno zainteresowanie jak i pytania.
Cała uroczystość odbyła się w kameralnym gronie, z udziałem najbliższej rodziny i przyjaciół, co podkreślało intymny charakter wydarzenia. Młoda artystka, znana z wyrazistej osobowości scenicznej, w tym dniu przyjęła tradycyjne elementy ceremonii z szacunkiem, co wzbudziło uznanie części fanów, ale też ciekawość osób spoza tej kultury.
Co istotne, ślub miał charakter symboliczny z punktu widzenia polskiego prawa – nie była to ceremonia cywilna ani kościelna, a raczej rytuał wpisany w ramy kultury romskiej, który ma swoje zasady i znaczenie społeczne. Wspólnota romska przywiązuje dużą wagę do zgodności ceremonii z tradycją. W tym kontekście ślub Viki Gabor nie był tylko osobistym wydarzeniem młodej pary, lecz również okazją do podtrzymania tradycji.
Sama Gabor krótko skomentowała sprawę ceremonii w rozmowie w „Dzień Dobry TVN”:
Nie wiem, no, słuchajcie, jestem szczęśliwa i myślę, że to jest najważniejsze. Ja jestem takim typem osoby, która nie mówi za bardzo o swoim życiu prywatnym, bo każda osoba chce zachować swoją prywatność.

Anna Popek komentuje ślub Viki Gabor
Gdy ślub Viki Gabor stał się głośny w mediach, nie mogło zabraknąć komentarza od Anny Popek, która od lat budzi mieszane reakcje swoimi opiniami.
To nie pierwszy raz, gdy Anna Popek znalazła się w centrum kontrowersji. Ostatnio szerokim echem odbił się jej wpis na temat WOŚP, w którym nie kryła sceptycyzmu wobec organizacji. Wpis wywołał burzę w mediach społecznościowych – zarówno wśród zwolenników, którzy krytykowali jej postawę, jak i wśród osób, które stwierdziły, że Popek przesadza z publiczną opinią. W ten sposób reputacja prezenterki w internecie jest wciąż mieszana: z jednej strony osoby śledzące jej karierę doceniają jej doświadczenie, z drugiej natychmiast reagują krytyką, gdy jej komentarze wchodzą w sferę prywatnych wyborów innych ludzi.
W przypadku ślubu Viki Gabor sytuacja wyglądała podobnie.
Popek niejednokrotnie stawała w ogniu krytyki za komentarze, które odbierano jako moralizatorskie lub przesadne, a jej wpisy w mediach społecznościowych dotyczące wydarzeń społecznych czy celebrytów potrafią wywołać natychmiastową burzę w internecie.
Anna Popek kontra ślub Viki Gabor
Anna Popek w rozmowie z Kozaczkiem nie owijała w bawełnę, a jej słowa momentalnie wzbudziły kontrowersje. Najpierw podkreśliła znaczenie wczesnego zamążpójścia w kontekście kultury romskiej i historycznych zwyczajów:
Uważam, że 18 lat to jest w ogóle super wiek do wychodzenia za mąż. Moja babcia Małgorzata wyszła za mąż, jak miała 18 lat, jak miała 20 już moja mama była na świecie i dziewczyny powinny wcześniej wychodzić za mąż, rodzić dzieci wcześniej, bo to jest zdrowsze dla nich i dla dzieci też. Wtedy, kiedy są w sile wieku, mają pełnię możliwości fizycznych i też psychicznych, więc uważam, że powinny wychodzić wcześniej za mąż. Był taki czas, kiedy chyba 14 lat to był wiek dopuszczalny do zamążpójścia w Europie. Więc to nie są jakieś wielkie odkrycia, że się wychodzi za mąż wcześniej. W kulturze romskiej tak jest. W kulturze romskiej dziewczyny wcześniej wychodzą za mąż. Mają te słynne porwania romskie, taki jest sposób zawierania małżeństw. Oczywiście są aranżowane te porwania. Zresztą w kulturze starosłowiańskiej też tak było. Porywało się panny i były różne śluby
Następnie przeszła do kwestii „standardów” w ocenie wieku i ceremonii:
Dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. No ale w prawie romskim już ma i ona będzie już jego żoną. Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej. Nie wiem, dlaczego taki miły moment jak zaślubiny ma być powodem do hejtu. No dlaczego? Bo co, że ma 18 lat? A ile ma mieć lat? Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po trzydziestce i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak?
Popek w typowy dla siebie sposób miesza ocenę tradycji z osobistymi obserwacjami współczesnego społeczeństwa, a jej słowa – nieoczekiwane i prowokacyjne – same w sobie budzą wątpliwości i kontrowersje.
