W Wielkanoc Aida wydała komunikat. Polacy powinni zrobić jedno. Wielu nie ma o tym pojęcia
W okresie wielkanocnym pojawiło się ważne przypomnienie, które może mieć znaczenie dla wielu osób w Polsce. Aida zwróciła uwagę na jedną, konkretną czynność, o której spora część społeczeństwa wciąż nie pamięta — mimo że jej wykonanie może okazać się istotne właśnie w tym czasie. O czym zapominamy?
To czeka Polaków 24 kwietnia według wróżki Aidy
Wypowiedzi Aida Kosojan-Przybysz od pewnego czasu krążą w sieci i budzą spore zainteresowanie. W ostatnim czasie mówiła o 24 kwietnia 2026 roku, kiedy to różne sprawy mogą przyspieszyć i przestać się „rozmywać”.
Według niej energia tego dnia ma być wyraźnie silniejsza niż zwykle. W praktyce oznacza to jedno: rzeczy odkładane na później mogą wrócić szybciej, niż się spodziewano. Dotyczy to zarówno relacji, jak i pracy czy decyzji osobistych. Nie chodzi o wielkie znaki na niebie, tylko raczej o konkretne sytuacje, które wymuszą reakcję. W jej przekazie często pojawia się prosty wątek: emocje mają znaczenie. To, co siedzi w głowie, przekłada się na codzienne wybory. W tym kontekście 24 kwietnia wygląda jak coś w rodzaju sprawdzianu – czy da się zachować spokój, czy raczej wszystko zacznie się wymykać spod kontroli. Cierpliwość i gotowość na zmianę mają tu być kluczowe.
24 kwiecień to będzie taki czas, że zaczniemy widzieć więcej, słyszeć więcej i rozumieć więcej. To jest czas innego postrzegania. Czwórka to też jest nasza najbliższa przestrzeń. Człowiek musi umieć znaleźć swoje cztery kąty, w których będziemy czuli się bezpiecznie, a miejsce będzie idealnie przygotowane dla nas – podsumowała wizjonerka.
Ale to nie koniec ważnych przekazów na ten miesiąc. W Wielkanoc Aida opublikowała coś z nieco bliższą datą.

Ważny przekaz w Wielkanoc
Z okazji Lanego Poniedziałku Aida wrzuciła nową rolkę, w której dzieli się mniej oczywistym znaczeniem tego zwyczaju – sięgając do rodzinnej tradycji i głębszej symboliki wody.
W mojej rodzinie, że zawsze wyjeżdżając daleko, albo idąc na egzamin, albo idąc na bardzo ważną rozmowę, moja babcia za nami polewała wodę. I mówiło się, żeby poszło wszystko lekko jak po wodzie. Więc dzisiaj, lejąc wodę, myślcie żeby wszystko szło lekko po wodzie. Żeby cało rok był taki, żebyśmy wiedzieli, że nasza siła wewnętrzna, nasza determinacja, nasze natchnienie wewnętrzne może pozwolić nam przepłynąć niejedną rzekę. I czasami nurt wody pozwala nam szybciej dopłynąć do celu. Oby tak się działo przez cały rok. Pozdrawiam was jeszcze świątecznie. Z całego serca życzę wam wszystkiego co najpiękniejsze. Płyńmy do przodu, dobijajmy do właściwych brzegów - przekazała za pośrednictwem Instagrama.
Jaka jest symbolika Lanego Poniedziałku?
Lany poniedziałek, czyli śmigus-dyngus, to jeden z tych zwyczajów, które przetrwały wszystko: zmiany epok, obyczajów i podejścia do tradycji. Dziś kojarzy się głównie z polewaniem wodą, ale jego znaczenie jest dużo szersze. Na początku był to obrzęd związany z wiosną i odradzaniem się przyrody. Woda miała znaczenie symboliczne – oznaczała oczyszczenie, zdrowie i nowy początek. W dawnych wierzeniach oblewanie nią młodych kobiet traktowano całkiem poważnie. Miało zapewnić urodę, płodność i powodzenie w życiu osobistym. Brak zainteresowania ze strony kawalerów raczej nie był powodem do dumy.
Z czasem pojawił się też wyraźny wątek zalotów. Kawalerowie polewali panny wodą, czasem dodając do tego lekkie smaganie gałązkami wierzby. Był to ludowy sposób na okazanie zainteresowania. Drugim elementem był tzw. dyngus, czyli chodzenie po domach z życzeniami. Można było uniknąć oblania, wręczając drobny „wykup” – najczęściej pisanki, ciasto albo coś mocniejszego. W tle była idea dzielenia się i podtrzymywania sąsiedzkich relacji. Kościół nie zlikwidował tego zwyczaju, tylko nadał mu inne znaczenie. Woda zaczęła być kojarzona z chrztem i oczyszczeniem duchowym, co pozwoliło włączyć dawny obrzęd w kalendarz świąt wielkanocnych.
Dziś lany poniedziałek to głównie zabawa. Mniej w nim dawnych znaczeń, więcej spontaniczności. Ale gdzieś pod tą warstwą nadal kryje się to samo: radość z końca zimy i potrzeba zaczynania od nowa.