Te polskie gwiazdy nie są wierzące. Dla nich Wielkanoc nie będzie wyjątkowym czasem
Wielkanoc tuż-tuż, a polskie gwiazdy coraz chętniej mówią o swojej relacji z wiarą i nie zawsze jest to opowieść o kościelnych ławkach i wielkanocnym poświęceniu. Od apostazji po wiarę bez Kościoła – sprawdzamy, jak znane twarze polskiego show-biznesu odnajdują się w temacie religii.
Wielkanoc już się zbliża
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, w tym roku wypada wyjątkowo wcześnie, bo już na przełomie kwietnia i marca. Dla milionów Polaków to czas rodzinnych spotkań, świątecznego stołu i duchowej refleksji. Jednak w polskim show-biznesie coraz głośniej słychać głosy tych, którzy do świętowania podchodzą na własnych zasadach lub nie świętują wcale.
Od lat część polskich gwiazd otwarcie mówi o swoim dystansie wobec Kościoła katolickiego. Nie zawsze oznacza to odejście od wiary, często chodzi o coś zupełnie innego: niezgodę na instytucję, jej hierarchię i zajmowane przez nią stanowisko w kluczowych społecznych kwestiach. Tematy takie jak in-vitro, prawa osób LGBT czy rola Kościoła w polityce sprawiają, że coraz więcej znanych twarzy decyduje się zabrać głos i powiedzieć wprost: „wierzymy, ale nie tędy droga”.
To zjawisko, które trudno już dziś uznać za margines. Tam, gdzie kiedyś panowało milczenie lub dyplomatyczne uniki, teraz pojawiają się szczere wyznania w wywiadach, podcastach i mediach społecznościowych. Polskie gwiazdy coraz chętniej opowiadają o swojej relacji z wiarą i coraz rzadziej jest to historia prosta i jednoznaczna.
Te gwiazdy zadeklarowały się jako niewierzące
Margaret
W 2024 roku urzędowo dokonała aktu apostazji, czyli formalnego wystąpienia z Kościoła katolickiego. Decyzja ta była konsekwencją jej długotrwałych przekonań i wcześniejszych publicznych wypowiedzi na temat religii i własnej drogi duchowej.
Już w 2019 roku w rozmowie z „Playboyem” wokalistka otwarcie mówiła o dystansie do praktyk religijnych i wierzeń, przyznając, że od pewnego czasu nie uczestniczy w praktykach katolickich i nie wierzy już w Boga. W tym samym wywiadzie krytykowała również nauczanie Kościoła, szczególnie w kwestiach światopoglądowych.

Renata Dancewicz
Już od dawna otwarcie mówi o swoich przekonaniach, także tych dotyczących wiary i Kościoła. W wywiadach podkreślała, że od dzieciństwa nie utożsamiała się z religijnym podejściem do życia i ostatecznie zerwała z instytucją katolicką. Według niej obserwacje już z młodości doprowadziły ją do wniosku, że nie wierzy w Boga i nie chce być częścią Kościoła katolickiego – m.in. dlatego, że dostrzegała w jego strukturze nierówne traktowanie kobiet.
Aktorka zaznaczała też, że jej dystans do religijności wynika nie tylko z światopoglądu, ale i krytycznej oceny roli Kościoła we współczesnym społeczeństwie. W wywiadach nie ukrywała, że już jako mała dziewczynka zrozumiała, że nie wierzy w Boga i nie chce uczestniczyć w praktykach religijnych, mimo że wychowywała się w rodzinie o tradycjach katolickich.

Kuba Wojewódzki
Wielokrotnie podkreślał, że nie wierzy w Boga i jest niepraktykujący. Wojewódzki nie unika również krytycznych uwag pod adresem instytucji kościelnych i ich roli w życiu społecznym. Podkreślał, że dystans wobec religii wynika nie tylko z niewiary, ale też z refleksji nad sposobem funkcjonowania tychże instytucji.
W wywiadzie dla portalu Gazeta.pl Wojewódzki przewrotnie stwierdził:
Tak, dzięki Bogu jestem ateistą. Uważam, że bycie w tym kraju ateistą to akt odwagi i suwerennego myślenia. […] Ateizm refleksyjny nie jest gwa*tem na tradycji czy obyczaju, jest poszukiwaniem własnej drogi.

Ciekawy przypadek Małgorzaty Rozenek-Majdan
Ciekawym przypadkiem na mapie polskiego show-biznesu jest Małgorzata Rozenek-Majdan – jej relacja z wiarą i Kościołem jest bowiem daleka od czarno-białego podziału na „wierzącą" i „niewierzącą". Z jednej strony „Perfekcyjna Pani Domu" jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy walki o dostęp do in-vitro w Polsce – metody, której Kościół katolicki zdecydowanie nie akceptuje. W wywiadzie dla Pomponik.pl wprost przyznała:
Od wielu lat kościół katolicki nie odgrywa żadnej roli w moim życiu i uważam, że to jest ogromna szkoda. To, co się dzieje wokół stosunku kościoła katolickiego do in vitro, czy do LGBT i do wojny w Ukrainie nie pozwala mi rozumieć, ani odnaleźć się w takim przywództwie duchowym.
Z drugiej strony Rozenek-Majdan nie myśli o sobie jako o osobie niewierzącej, wręcz przeciwnie. Celebrytka obchodzi też tradycyjne chrześcijańskie święta – zarówno Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc. W podcaście „Rachunek sumienia" wyznała:
Wierzę i nie mam co do tego wątpliwości. Nigdy nie miałam niezależnie od tego, jak układało się moje życie. Uważam, że to bardzo wzmacnia i nie mam wątpliwości co do tego, że Bóg istnieje.
Kluczem do zrozumienia jej postawy jest rozróżnienie między wiarą a instytucją Kościoła. Jej najmłodszy syn nie został ochrzczony. Jak tłumaczyła w podcaście dla Pudelek.pl, już w momencie chrzczenia swojego drugiego syna, Tadeusza, czuła wewnętrzną niezgodę na to, co mówią hierarchowie.
Kiedy Tadzio miał chrzest, to był taki moment, kiedy zaczęliśmy odczuwać w sobie niezgodę na to, co dzieje się ze stosunkiem kościoła hierarchicznego np. do społeczności LGBT czy dla metody in vitro. Bardzo trudno po wielu ciężkich, niemiłych, nieprawdziwych i niesprawiedliwych słowach hierarchów uczestniczyć w tej wspólnocie, ale to nie wpływa na to, jak wierzymy. My ciągle mamy bardzo dobrą relację z Bogiem, tylko nie potrzebujemy do tego menadżerów.
