Śnieżyce paraliżują północ. Niepokojące informacje nt. ekipy TVN. Są uwięzieni
Gwałtowny atak zimy przyniósł ekstremalne warunki pogodowe, które sparaliżowały część kraju, zmuszając mieszkańców i służby do walki z żywiołem. Intensywne opady śniegu, silny wiatr i mróz stworzyły niebezpieczną mieszankę, której ofiarami padli nawet dziennikarze relacjonujący te wydarzenia. Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna, a prognozy nie napawają optymizmem.
Jakie są ogólne skutki ataku zimy w północnej Polsce i ostrzeżenia IMGW?
Wysłano SMS-owy alert RCB, a Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed siarczystym mrozem. Ostrzeżenia te dotyczą również sztormu na Bałtyku oraz trudnych warunków ogólnych, o których informuje IMGW. Jednocześnie komunikaty te nakładają się na alerty o spodziewanej nowej dostawie śniegu. Materiały przesyłane przez czytelników na Kontakt24 ukazują intensywne opady śniegu, które szczególnie mocno dotknęły Pomorze i Pomorze Zachodnie, w tym miasta takie jak Słupsk i Sławno. W Słupsku śnieg padał bez przerwy od godziny 7 rano, co relacjonowała Natalia Madejska. W województwie zachodniopomorskim przewidywane są utrudnienia w ruchu kolejowym oraz opóźnienia pociągów.
W części kraju obowiązują ostrzeżenia IMGW trzeciego stopnia przed intensywnymi opadami, a także alerty dotyczące zamieci śnieżnych, które są ważne do godzin wieczornych. Polskie Koleje Państwowe również odnotowały komunikaty o intensywnym śniegu, oblodzeniu i silnym wietrze. Władze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach. Atak zimy przyniósł ze sobą arktyczny mróz oraz opady śniegu sięgające pół metra, co stworzyło ekstremalnie trudne warunki. Spodziewane są dalsze lodowate warunki pogodowe, które utrzymają się w najbliższym czasie.
W okolicach wsi Dąbki w województwie zachodniopomorskim, podczas nocnej burzy śnieżnej, zaobserwowano rzadkie zjawisko wyładowań atmosferycznych połączonych z opadami śniegu. Miejscami wciąż można spodziewać się opadów śniegu, a na Dolnym Śląsku obowiązują ostrzeżenia przed ich intensywnością. To nietypowe zjawisko określano mianem „grzmiało i sypało”, a synoptycy ostrzegają, że burze śnieżne mogą powrócić. Przewiduje się także, że miejscami poprószy śnieg, a podczas burz w Polsce opady były wyjątkowo intensywne. Świadkowie relacjonowali sytuację krótko: „Była tutaj jedna wielka zaspa”.

Jakie były trudności w poruszaniu się i walka z żywiołem podczas ataku zimy?
Ogólny obraz ataku zimy w Polsce charakteryzuje się obfitymi opadami i trudnymi warunkami, w tym nocą z zawiejami śnieżnymi. W niedzielę północne regiony kraju doświadczyły szczególnie intensywnego śniegu, podobnie jak wieś Zimowiska. Prognozy na noc zapowiadają trzaskający mróz oraz dalsze zawieje.
Utrudnienia dotyczą także transportu kolejowego, gdzie notuje się problemy z ruchem pociągów. Reporterka Natalia Madejska potwierdziła trudności, cytując: «W czasie parkowania autem na poboczu utknęliśmy w śniegu». Zagrożenie stwarzają również łamiące się pod ciężarem śniegu konary drzew. W Słupsku śnieg padał bez przerwy od rana.
Reporterka podsumowała sytuację apelem: «jeżeli ktoś nie musi, to po prostu nie powinien dzisiaj jechać». Dodatkowym problemem są możliwe przerwy w dostawie prądu, które wciąż występują w niektórych rejonach. Walkę z żywiołem utrudnia również zjawisko zamieci niskiej.
Jak lokalna społeczność Zimowisk pomogła ekipie TVN24 uwięzionej w śniegu?
Samochód ekipy TVN24 utknął w śniegu w miejscowości Zimowiska, gdzie auto stanęło w zaspie i nie mogło kontynuować jazdy. Reporterka stacji zapowiedziała wówczas, że wraz z operatorem kamery będą zmuszeni prosić o pomoc w wydostaniu pojazdu. Natalia Madejska zwróciła uwagę na błyskawiczne pogarszanie się warunków, zaznaczając:
To jest nasze auto, które stoi tutaj myślę jakieś 5-7 minut i proszę zobaczyć, ile już śniegu tutaj zdążyło napadać w tej chwili
Z pomocą przyszli mieszkańcy oraz sołtys Zimowisk, którzy wspólnie zaangażowali się w akcję ratunkową. Dziennikarka podkreśliła tę solidarność słowami:
Sołtys miejscowości również zobaczył naszą relację i przyszedł pomóc». Akcja zakończyła się sukcesem, a dzięki wsparciu lokalnej społeczności ekipa mogła ostatecznie wyjechać z zasypanego miejsca.
Sytuację na miejscu reporterka podsumowała stwierdzeniem:
Myślę, że kiedy tak sypie, kiedy dodatkowo ten śnieg jest nawiewany z okolicznych pól, no to to jest walka z żywiołem
Zwróciła również uwagę na specyfikę lokalizacji, mówiąc:
Ta nazwa nie jest przypadkowa, proszę zobaczyć, ile tutaj jest śniegu
Jednocześnie obserwowano, że służby drogowe nie nadążają z odśnieżaniem, co dziennikarka skwitowała słowami:
Co przejedzie pług śnieżny, to za chwilę pada śnieg
Mieszkanka okolicy dodała z kolei, że intensywny opad
Cieszy oko, ale też i utrudnia

