Nowe wieści o stanie zdrowia Marka ze “ŚOPW”. Zabrał głos
„Ślub od pierwszego wejrzenia” to jeden z tych programów, które od lat budzą skrajne emocje, ale jednocześnie niezmiennie przyciągają przed telewizory miliony widzów. Ekspercki eksperyment, w którym nieznajomi biorą ślub tuż po pierwszym spotkaniu, miał dawać szansę na miłość opartą na nauce i dopasowaniu charakterów. Dla wielu uczestników show stał się początkiem nowego życia, ale ostatnie miesiące pokazały, że toczy się ono także poza kamerami – często w cieniu dramatycznych wydarzeń i poważnych problemów zdrowotnych.
- Na czym polega fenomen „Ślubu od pierwszego wejrzenia”
- Dramatyczna walka Adriana Szymaniaka o życie
- Choroba Marka Różańskiego i wsparcie najbliższych
Zainteresowanie programem „Ślub od pierwszego wejrzenia”
Program „Ślub od pierwszego wejrzenia” opiera się na prostym, ale kontrowersyjnym założeniu. Grupa ekspertów – psychologów, seksuologów i socjologów – dobiera pary na podstawie testów osobowości, rozmów i analiz. Uczestnicy poznają się dopiero w dniu ślubu, a kamery towarzyszą im od pierwszych chwil wspólnego życia. Jednych ten format fascynuje, innych oburza, ale jedno jest pewne: widzowie z zapartym tchem śledzą losy bohaterów także długo po zakończeniu emisji.
Przez lata program udowodnił, że nie jest jedynie telewizyjnym eksperymentem. Część par rzeczywiście zbudowała trwałe relacje, założyła rodziny i nadal jest razem. Inni rozstali się w atmosferze konfliktów, niedomówień lub rozczarowań. Mimo to „Ślub od pierwszego wejrzenia” stał się przestrzenią, w której widzowie mocno angażują się emocjonalnie w losy uczestników, traktując ich niemal jak bliskich znajomych.
Adrian ze "ŚOPW" walczy o zdrowie
W ostatnim czasie to właśnie byli bohaterowie programu znaleźli się w centrum uwagi z powodów dalekich od miłosnych perypetii. Na jaw wyszło, że Adrian Szymaniak, uczestnik trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, zmaga się z wyjątkowo ciężką chorobą. U mężczyzny zdiagnozowano glejaka wielopostaciowego IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Diagnozę postawiono w lipcu 2025 roku i od tego momentu rozpoczęła się dramatyczna walka o życie.
Adrian przeszedł już operacje wycięcia guza, które dawały nadzieję na poprawę stanu zdrowia. Niestety, na początku 2026 roku lekarze wykryli wznowę choroby. To był kolejny cios, zarówno dla niego, jak i jego bliskich. Były uczestnik programu nie poddał się jednak i zdecydował się na zaawansowane leczenie, korzystając z każdej dostępnej możliwości. Informacje o jego stanie poruszyły fanów show, którzy masowo zaczęli okazywać wsparcie i solidarność. Powstała również zbiórka pieniędzy na pomoc Adriana.
Ta historia uświadomiła wielu osobom, że uczestnicy programów telewizyjnych to nie tylko postacie z ekranu, ale realni ludzie, których życie potrafi zmienić się w jednej chwili. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy pełnych otuchy, modlitw i słów nadziei. Dla widzów był to moment refleksji nad kruchością zdrowia i losem, który nie oszczędza nikogo – niezależnie od popularności czy rozpoznawalności.

Nowe informacje ws. zdrowia Marka Różańskiego ze "ŚOPW"
Jak się okazuje, to nie jedyny dramat zdrowotny związany z „Ślubem od pierwszego wejrzenia”. Z problemami zmaga się także Marek Różański, uczestnik dziewiątej edycji programu. Niedawno trafił on do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego zakrzepicę żył w jamie brzusznej. Informacja ta zaniepokoiła fanów, zwłaszcza że Marek przez pewien czas milczał w mediach społecznościowych.
Po opuszczeniu szpitala Marek zabrał głos i uspokoił obserwatorów, choć jasno zaznaczył, że jego stan zdrowia nadal wymaga kontroli.
Nie miałem za bardzo wczoraj siły, by coś napisać. W skrócie zostałem wypisany do domu, jest lepiej. Jednak tak jak lekarz powiedział, choroba trwa… Jak będę się czuł lepiej to opiszę objawy, bo sporo osób pytało o to. Pozdrawiam i dziękuję za słowa otuchy i wsparcia – napisał.
Szczerość i spokój w jego wypowiedzi spotkały się z dużym odzewem ze strony internautów.
W swoim wpisie Marek nie zapomniał także o żonie Kornelii, którą poznał właśnie w programie.
PS Mam najlepszą żonę na świecie. Cały czas jest przy mnie i mnie wspiera” – dodał, podkreślając, jak ogromne znaczenie ma dla niego jej obecność.
Wkrótce głos zabrała również Kornelia, która odniosła się do codziennych wyzwań związanych z rekonwalescencją męża i zwróciła się do obserwatorów z prośbą o zdrowe, lekkostrawne przepisy.
Historie Adriana Szymaniaka i Marka Różańskiego pokazują, że „Ślub od pierwszego wejrzenia” to coś więcej niż telewizyjne emocje i eksperyment społeczny. Dla wielu uczestników to początek relacji, które w najtrudniejszych momentach życia stają się źródłem siły i wsparcia. Program, który miał łączyć ludzi w miłości, dziś przypomina widzom także o empatii, solidarności i o tym, jak ważne jest bycie razem – nie tylko w szczęściu, ale i w chorobie.
