Ludzie przecierają oczy ze zdumienia. Projekt Kasi Cichopek wywołał poruszenie
Kasia Cichopek regularnie publikuje treści dotyczące lifestyle'u, jak i wystroju wnętrz. Nowy pomysł na wielkanocną ozdobę nie spodobał się jednak internautom, którzy zwykle byli bardzo przychylni do twórczości aktorki. Posypały się komentarze.
Nietuzinkowy trik Kasi Cichopek
Katarzyna Cichopek od lat gra w swoją instagramową grę bardzo świadomie. Jej profil to sprawnie zaprojektowany miks prywatności, telewizji i współprac reklamowych, który przyciąga setki tysięcy obserwatorów. Ponad 600 tysięcy osób regularnie zagląda tam nie tylko po kulisy pracy, ale też po inspiracje do domu i właśnie ten ostatni element zaczyna być coraz mocniej eksponowany.
Nie jest tajemnicą, że w polskim show-biznesie segment „ładnego życia” został już dawno zagospodarowany, chociażby przez Małgorzatę Rozenek-Majdan, dlatego ruch Cichopek w stronę dekoracji wnętrz wygląda jak próba wejścia w niszę, gdzie estetyka spotyka się z codziennością. Tyle że internet szybko weryfikuje, czy za ładnym obrazkiem stoi coś więcej niż pomysł na rolkę.
W ostatnim nagraniu pojawił się kolejny przykład takiego contentu. Wspólnie z Jonatanem Kilczewskim zaprezentowała life hack, który na pierwszy rzut oka wpisywał się w trend „eco” i „DIY”.

Nie do końca udany eksperyment
Pomysł był prosty i – jak to w social mediach – efektowny. Duże marchewki, wydrążone w środku, miały zastąpić klasyczny wazon. W teorii wszystko się zgadzało: naturalny materiał, wiosenny klimat, wielkanocna symbolika. W praktyce jednak pojawiły się pierwsze problemy już na etapie realizacji. Zarówno Cichopek, jak i Kilczewski zauważyli, że marchewki zaczęły intensywnie chłonąć wodę, co szybko wpłynęło na stabilność całej dekoracji. Trudno było nawet jednoznacznie określić, czy to warzywa „piją”, czy może jednak kwiaty próbują przetrwać w nie do końca sprzyjających warunkach.
Efekt? Estetyka została, funkcjonalność – niekoniecznie. Sama prezenterka przyznała, że projekt świetnie wygląda, ale kompletnie nie zdaje egzaminu w codziennym użyciu. A to właśnie ten moment najczęściej decyduje o tym, czy internetowy trik zostaje z nami na dłużej, czy kończy jako jednorazowa ciekawostka. W tym przypadku bliżej było do tej drugiej opcji, mimo że wizualnie wszystko miało potencjał na viral.
Internauci punktują pomysł Kasi Cichopek
Prawdziwy test przyszedł jednak dopiero po dwóch dniach. Cichopek pokazała, jak dekoracja wygląda po czasie – i tu zaczęły się schody. Marchewki napęczniały, straciły formę i przestały wyglądać świeżo, a kwiaty zwiędły szybciej niż w zwykłym wazonie. Całość zamiast efektu „wow” zaczęła przypominać coś, co lepiej szybko usunąć z salonu.
Internauci nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki. W komentarzach dominowały opinie, że rozwiązanie jest nie tylko niepraktyczne, ale też mało estetyczne. Szczególnie często pojawiał się jeden argument: marnotrawstwo jedzenia w dobie ogromnego kryzysu ekonomicznego, z jakim borykają się ludzie.
- No i oczywiście brawo za szczerość i pokazanie jak to w praktyce wygląda - niestety tak, jak wiele tutaj pomysłów na dekoracje, które są tylko efektowne przez chwilę i liczy się efekt wyświetleń rolki, a nie sam efekt i sens dekoracji,
- Niestety wygląda to tylko dobrze przez chwilę. Marchewki nie nadają się do stania w wodzie i użycia jako forma wazonu,
- Niektórzy jeść nie mają co, a tu takie marnotrawstwo,
- Marnotrawstwo jedzenia,
- Szkoda marchewki,
- Jak dla mnie ani wizualnie ani praktycznie i ile czasu to zajmuje - podsumowują internauci.
I tu wychodzi największy problem takich formatów. Internet lubi szybkie inspiracje, ale jeszcze szybciej je rozlicza. Jeśli coś wygląda dobrze tylko przez chwilę, a potem się rozpada – dosłownie i w przenośni – odbiorcy natychmiast to wyłapują. W tym przypadku efekt końcowy był na tyle daleki od ideału, że zamiast zachwytu pojawiło się coś znacznie bardziej typowego: szczera, bezpośrednia krytyka.