Joanna Jabłczyńska rzuca pracę. Ma tego dość
Ta decyzja dojrzewała w ciszy, z dala od fleszy i kamer. Gdy w końcu zapadła, wywołała spore poruszenie wśród tych, którzy byli przekonani, że Joanna Jabłczyńska doskonale odnajduje się w dwóch światach naraz. Teraz okazuje się, że jeden z nich właśnie definitywnie porzuciła.
- Joanna Jabłczyńska - kariera
- Dwa różne światy
- Ważna decyzja i nowe wyzwanie
Joanna Jabłczyńska - kariera
Joanna Jabłczyńska to postać, którą polska publiczność zna od wielu lat i to z kilku różnych powodów. Jej kariera artystyczna rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie, gdy już w wieku kilku lat pojawiała się w telewizji, a później regularnie grywała w popularnych serialach i filmach. Największą rozpoznawalność przyniosła jej rola Marty Konarskiej w „Na Wspólnej”, w którą z powodzeniem wciela się od ponad dwóch dekad. Serial ten jest jednym z najdłużej emitowanych i najchętniej oglądanych polskich formatów, a Jabłczyńska dzięki swojej postaci zaskarbiła sobie sympatię szerokiej widowni.
Jednak aktorstwo to nie jedyny kierunek, w którym się rozwijała. Joanna, poza karierą przed kamerą, postanowiła zdobyć solidne wykształcenie. Ukończyła studia prawnicze, a następnie aplikację radcowską, zdobywając uprawnienia do wykonywania zawodu prawnika. Przez wiele lat łączyła więc życie na planie filmowym z pracą w kancelarii prawnej, oferując wsparcie klientom m.in. w kwestiach związanych z prawem mediów i ochroną dóbr osobistych.
To połączenie rzadko spotykane - znana aktorka, która jednocześnie prowadzi własną praktykę prawniczą i obsługuje rzeczywistych klientów, w tym innych artystów. W wywiadach wielokrotnie opowiadała, że prawu zawdzięcza nie tylko poczucie bezpieczeństwa zawodowego, ale również możliwość spojrzenia na świat show-biznesu z innej perspektywy. Jednak z czasem okazało się, że balansowanie pośród tymi dwoma ścieżkami to trudne zadanie, które wymaga od niej ogromnej energii i zaangażowania.

Dwa różne światy
Przez lata Jabłczyńska była jedną z nielicznych osób w polskim show-biznesie, która z powodzeniem łączyła dwa bardzo różne światy - aktorstwo i prawo. Każdy z tych zawodów wymaga ogromnego poświęcenia - praca prawnika często wiąże się z długimi godzinami nad dokumentami, kancelaryjnymi sprawami i klientami, którzy oczekują pełnego profesjonalizmu, podczas gdy praca aktorska to plan zdjęciowy, próby i obowiązki medialne, które nie kończą się wraz z emisją odcinka. Jabłczyńska przez wiele lat godziła te dwa światy, pokazując, że jest w stanie funkcjonować na najwyższym poziomie w obu.
Jednak nawet osoba o tak dużym doświadczeniu i szerokim zasobie umiejętności zaczęła odczuwać ciężar podwójnego życia zawodowego. W programie „Halo, tu Polsat” aktorka otwarcie przyznała, że przez lata bardzo mocno przewartościowała swoje priorytety i doszła do wniosku, że prawnicza praktyka zaczyna być zbyt kosztowna w aspekcie życia osobistego i zawodowego. Zaznaczyła, że choć całe jej wykształcenie prawnicze było cenne i dawało jej sporo satysfakcji, to jednak praca w kancelarii zaczęła ją przytłaczać głównie ze względu na wysoki koszt czasu i energii, jakie trzeba jej poświęcić.
„Zawsze mi rodzice mówili, że trzeba mieć porządne wykształcenie” - tłumaczyła Joanna Jabłczyńska na antenie Polsatu.
Jej szczere wyznanie, że praca w kancelarii kosztuje ją zbyt wiele w relacji do satysfakcji i korzyści wywołało falę komentarzy w sieci i sprawiło, że wiele osób zaczęło mówić otwarcie o tym, jak trudne jest łączenie wielkiej kariery z codziennymi obowiązkami zawodowymi.
Ważna decyzja i nowe wyzwanie
Ostatnio Jabłczyńska postanowiła podjąć radykalną decyzję, o której sama mówi wprost i bez ogródek - odchodzi od pracy w kancelarii prawnej i zawiesza karierę radcy prawnego. W wywiadzie dla „Halo, tu Polsat” przyznała, że praca prawnika była dla niej świetnym „planem B”, alternatywą, która dawała jej stabilność i poczucie bezpieczeństwa w zawodowym życiu, jednak z czasem stała się tak dużym obciążeniem, że nie potrafiła już prowadzić jej w sposób, który byłby dla niej satysfakcjonujący.
„Tak szczerze, po latach to już bardzo odchodzę od kancelarii i od pracy prawnika. Jest to taki fajny plan B, ale za dużo mnie to kosztuje. Jest to nieopłacalne życiowo” – mówiła aktorka w programie „Halo, tu Polsat”.
Jak sama podkreśliła, jej priorytety zawodowe zaczęły się zmieniać w ostatnich latach. Czas i energia, które musiała poświęcać na prowadzenie spraw prawnych zaczęły kolidować z innymi obszarami życia - przede wszystkim z jej artystycznymi i kreatywnymi planami, które dają jej większą radość i poczucie spełnienia.
Dodatkowo uznała, że prowadzenie kancelarii i reprezentowanie klientów kosztuje ją zbyt wiele w wymiarze osobistym, a nie przekłada się adekwatnie na korzyści życiowe. To właśnie sprawiło, że podjęła decyzję o formalnym odejściu z tej ścieżki zawodowej i skoncentrowaniu się na tym, co sprawia jej największą satysfakcję.
Co więcej, Jabłczyńska już rozpoczęła kolejny etap swojej zawodowej drogi. Od końca stycznia będzie prowadzić nowy program telewizyjny „Dzień dobry, remoncie!” w Remonty TV. Start już w najbliższą sobotę, 31 stycznia 2026 roku o godzinie 8:00.
