Grzegorz Dobek naprawdę powiedział to na wizji. Aż Marta Surnik zrobiła się czerwona, tak ją zawstydził
Dziś w stacji TVP2 podczas programu “Pytanie na śniadanie” było dużo emocji. Poranne pasmo tym razem prowadził Grzegorz Dobek i Marta Surnik, prezentując jak zwykle zaplanowane na rano tematy. W czasie omawiania rytuałów pielęgnacyjnych polskich i zagranicznych gwiazd w tzw. “kąciku gwiazd”, nie zabrakło momentu zawstydzenia prowadzących. Prezenter obdarzył je bowiem niespodziewanym komplementem.
- Program “Pytanie na śniadanie”
- Triki urodowe gwiazd
- Niespodziewany komplement Dobka
Program “Pytanie na śniadanie”
“Pytanie na śniadanie” to poranny program dobrze znany widzom TVP2. To tu co rano goszczeni są eksperci, którzy odpowiadają dyżurującym prezenterom na ważne pytania np. z dziedziny medycyny, zdrowia, psychologii, mody czy ze świata gwiazd.
Są jednak stałe elementy programów śniadaniowych, które są obowiązkowym punktem programu w każdej stacji. To popularne kąciki, gdzie zwykle zaproszone ekspertki zdradzają prowadzącym i widzom kulisy ze świata zagranicznych i polskich gwiazd. Tak było też i tym razem, gdzie w studiu nowymi informacjami podzieliła się zaproszona dziennikarka.

Triki urodowe gwiazd
Dziś w studiu “Pytanie na śniadanie” nie brakowało nowinek z dziedziny urody. Któż bowiem nie chce wiedzieć jak dbają o siebie największe ikony show-biznesu. Tym razem chodziło o pielęgnację, regularność i konsekwencję. Omawiano m.in. sekrety urody Jennifer Lopez, czy Alicii Keys.
Wspomniano też o znanych kobietach, które wyglądają naprawdę dobrze po 50. Wymieniono m.in. Salmę Hayek i Małgorzatę Kożuchowską.
Niespodziewany komplement Dobka
W trakcie omawiania trików urodowych zagranicznych i polskich gwiazd znanych widzom dobrze ze szklanego ekranu doszło do niespodziewanej sytuacji. Na ekranie, który znajdował się za prowadzącymi omawiającymi plotki z wielkiego świata, miały pokazać się znane twarze, które dobrze wyglądają zarówno w makijażu, jak i bez. Chwilę przed wyświetleniem zdjęć z ust Grzegorza Dobka padły jednak te słowa:
- O, myślałem, że to będą wasze zdjęcia! - odparł z uśmiechem.
Dziennikarz skierował je wprost do swoich redakcyjnych koleżanek, które siedziały tuż obok niego, co spotkało się z zadowoleniem, ale też zawstydzeniem obu pań.
Marta Surnik natychmiast rozpłynęła się nad komplementem redakcyjnego kolegi:
- Ooo Grzegorz…
- No właśnie, jesteście piękne w każdym wydaniu - skwitował Dobek ten krótki dialog.
Na co panie odpowiedziały:
- Bardzo dziękujemy, bardzo nam miło.