Widownię aż zamurowało! Uczestnik rzucił w Egurrolę krzesłem. Dantejskie sceny w 1 odcinku 17. edycji
„Mam Talent!” od lat dzierży koronę króla talent show w polskiej telewizji. To tutaj rodzą się legendy, a marzenia zwykłych ludzi zderzają się z surową oceną profesjonalistów. Choć rdzeń programu pozostaje niezmienny – autentyczność i dreszcz emocji – 17. sezon przyniósł powiew świeżości, jakiego dawno nie widzieliśmy. Twórcy postawili na większą dynamikę i pokazanie kulis, których widzowie dotąd nie znali. Stres, pot i łzy tuż przed wejściem na scenę stały się integralną częścią widowiska, nadając każdemu występowi niemal kinowy ciężar. Jednak to, co wydarzyło się przy stole jurorskim, przyćmiło nawet najbardziej utalentowanych akrobatów.
Wielki powrót i czteroosobowy skład. Egurrola znów sieje postrach?
Największą sensacją tej edycji jest rewolucja w składzie sędziowskim. Po raz pierwszy w historii polskiej wersji programu o losach uczestników decydują aż cztery osoby. Obok niezastąpionej Agnieszki Chylińskiej, przebojowej Julii Wieniawy i błyskotliwego Marcina Prokopa, na swoje stare miejsce powrócił „syn marnotrawny” formatu – Agustin Egurrola.
Powrót słynnego choreografa to ukłon w stronę wiernych fanów, którzy pamiętają jego bezkompromisowe i często surowe oceny. Egurrola, znany z tanecznej precyzji i temperamentu, ma wprowadzić nową energię, ale jego obecność wyraźnie podbiła temperaturę w studiu. Cztery krzesła, cztery różne wrażliwości i cztery czerwone przyciski – to przepis na mieszankę wybuchową, która eksplodowała już w premierowym odcinku.
Sceny jak z horroru. Chylińska „okładała” kolegę pięściami!
Prawdziwy szok przeżyli widzowie, gdy na scenie pojawiła się para wrestlerów. Ich brutalny, pełen ekspresji pokaz walki natychmiast podzielił jurorów. Julia Wieniawa, wyraźnie zniesmaczona przemocą, bez wahania nacisnęła „nie”. Z kolei Marcin Prokop był zachwycony męskim widowiskiem. Prawdziwa bitwa rozegrała się jednak między przewodniczącą jury a powracającym Egurrolą.
Doszło do sytuacji, której nikt nie przewidział w scenariuszu. Agnieszka Chylińska, początkowo sceptycznie nastawiona do występu, wdała się w utarczkę z Agustinem, który lobbował za przepuszczeniem siłaczy dalej. W pewnym momencie piosenkarka wstała i... zainscenizowała walkę, atakując Egurrolę pięściami! Publiczność wstrzymała oddech, gdy po chwili w ruch poszło krzesło. Widok Chylińskiej „okładającej” kolegę z jury na oczach całej Polski sprawił, że na sali zapadła głucha cisza.
Finał awantury. Czy ten duet przetrwa kolejne odcinki?
Choć cały incydent był formą żartu i nawiązaniem do występu wrestlerów, napięcie między Agnieszką a Agustinem było wręcz namacalne. Ostatecznie Chylińska, „rozgrzana” tą nietypową wymianą argumentów, zmieniła zdanie i przepuściła panów do kolejnego etapu. Mimo happy endu dla uczestników, w sieci zawrzało.
Widzowie oniemieli na widok tak drapieżnej i nieprzewidywalnej Agnieszki, a powrót Egurroli do składu od razu pokazał, że między tą dwójką iskry będą leciały w każdym odcinku. Czy ich relacja wytrzyma presję nagrań na żywo? Jedno jest pewne – 17. edycja „Mam Talent!” nie będzie nudna, a Agnieszka Chylińska po raz kolejny udowodniła, że jest najbardziej nieobliczalną gwiazdą w polskim show-biznesie.