Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Joanna Moro w stroju kąpielowym na śniegu, ale to nie ona skradła show. Fani niedowierzają
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 31.01.2026 17:40

Joanna Moro w stroju kąpielowym na śniegu, ale to nie ona skradła show. Fani niedowierzają

Joanna Moro w stroju kąpielowym na śniegu, ale to nie ona skradła show. Fani niedowierzają
fot. Instagram

Tego na nartach nikt się nie spodziewał. Popularna gwiazda postawiła na skrajnie nietypowy strój, ignorując ujemne temperatury i zdziwione spojrzenia przechodniów. Odważne kadry trafiły już do internetu, wywołując lawinę komentarzy. Czy to jeszcze pasja, czy już skrajna nieodpowiedzialność?

Joanna Moro fanką zimna

Większość aktorów marzy o tej jednej, wielkiej roli, która ustawi ich na lata. Dla Joanny Moro takim strzałem w dziesiątkę była postać Anny German. W 2012 roku serial o legendzie piosenki zrobił z niej gwiazdę pierwszej ligi niemal z dnia na dzień. Wcześniej Moro mozolnie budowała nazwisko w „Barwach szczęścia” czy na deskach teatru w Wilnie, ale to „Tajemnica białego anioła” dała jej prawdziwy bilet do sławy. Później poszło już klasycznie dla polskiego show-biznesu. Skoro była sukcesem jako German, to wylądowała w Opolu z jej repertuarem, a potem w popularnych show. W „Tańcu z gwiazdami” u boku Rafała Maseraka doszła aż do finału, a w programie „Twoja twarz brzmi znajomo” udowodniła, że potrafi wygrywać odcinki. Przez moment była wszędzie – od serialu „Blondynka” po „Na Wspólnej” i „Koronę królów”.

Ale Moro to nie tylko serialowe role. Od jakiegoś czasu aktorka promuje w sieci specyficzny styl życia, którego głównym punktem stało się morsowanie. Gwiazda regularnie wrzuca zdjęcia z lodowatych kąpieli, przekonując, że to jej sposób na zdrowie i wieczną młodość. Jednak ostatnio ta pasja pokazała swoją ciemniejszą stronę. Podczas jednej z wizyt na kąpielisku pod Warszawą, aktorka postanowiła pójść o krok dalej i zanurzyła twarz w lodzie. Reakcja organizmu była brutalna. Zamiast obiecanej euforii i promiennej cery, przyszły łzy i przerażenie. Moro przyznała później, że w drodze do domu zalała się łzami, nie mogąc opanować reakcji ciała na ekstremalne zimno. To rzadki moment szczerości w świecie Instagrama, gdzie zazwyczaj wszystko jest idealne. Pokazuje, że nawet w pogoni za urodą i zdrowiem istnieje granica, której przekroczenie kończy się po prostu bólem. Co ciekawe, mimo tej lodowatej lekcji, aktorka wcale nie zamierza na dobre pożegnać się z przeręblem.

Joanna Moro w stroju kąpielowym na śniegu, ale to nie ona skradła show. Fani niedowierzają
Joanna Moro fot. KAPiF

Joanna Moro morsuje w Sopocie

Listopad nad polskim morzem to dla większości z nas czas wyciągania z szaf najgrubszych golfów, ale nie dla Joanny Moro. Aktorka, którą Polska pokochała za rolę w serialu o Annie German, znów pokazała, że temperatury bliskie zeru zupełnie jej nie ruszają. Podczas ostatniego weekendu w Sopocie zamiast siedzieć w kawiarni z gorącą herbatą, postanowiła zafundować sobie lodowatą kąpiel w Bałtyku. Trzeba przyznać, że Joanna Moro ma do siebie dystans i żelazną konsekwencję. Od czasu sukcesu „Tajemnicy białego anioła”, przez występy w „Blondynce” czy „Tańcu z gwiazdami”, gdzie trenował ją Rafał Maserak, aktorka regularnie udowadnia, że lubi wyzwania. Morsowanie stało się jej znakiem rozpoznawczym. I choć kiedyś media rozpisywały się o jej bolesnej lekcji na podwarszawskim kąpielisku, gdzie przesadziła z lodem i skończyło się to łzami, Moro nie zamierza rezygnować z tej pasji.

W Sopocie scenariusz był prosty: krótki spacer brzegiem morza, a potem szybka akcja. Aktorka zrzuciła ubranie i w samym stroju kąpielowym weszła do wody, budząc spore zdziwienie u opatulonych przechodniów. Widać, że dla niej to nie jest tylko ustawka pod zdjęcia, ale styl życia. Joanna Moro promuje hartowanie organizmu i – jak sama twierdzi – jest to jej recepta na zdrowie i energię. Patrząc na jej uśmiechniętą twarz w zimnych falach, można dojść do wniosku, że ta „lodowa wojowniczka” naprawdę to kocha. Po kilku minutach w wodzie aktorka wróciła do hotelu, by się ogrzać, zostawiając gapiów z jednym pytaniem: jak ona to robi? To proste – Joanna Moro po prostu nie boi się zmarznąć, jeśli w grę wchodzi dobra forma i endorfiny.

Ale wygląda na to, że listopad w Sopocie to tylko było preludium do zimowego szaleństwa Moro.

Joanna Moro w plażowym wydaniu... na stoku narciarskim!

Ferie to dla większości celebrytów czas na pokazanie nowej kolekcji kurtek, ale w tym roku na stokach zrobiło się wyjątkowo gorąco. Zaczęło się klasycznie – Katarzyna Cichopek poleciała do Turcji, gdzie razem z córką szusowała w eleganckim, dopasowanym kombinezonie. Było ładnie, stylowo i bezpiecznie. Jednak kiedy do głosu doszła Joanna Moro, standardowy ranking narciarskiej mody przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Aktorka, która od lat promuje aktywny tryb życia, tym razem poszła o krok dalej niż reszta branży. Zamiast markowej odzieży termoaktywnej czy kasku, na stok zabrała... strój kąpielowy i ręcznik na głowie. Widok narciarki pędzącej w bikini po śniegu u wielu osób wywołał dreszcze od samego patrzenia. Moro z uśmiechem na twarzy udowodniła, że dla niej mróz to pojęcie względne, a narty to przede wszystkim zabawa, a nie tylko pozowanie do zdjęć w futrzanych czapkach.

  • Widać, że wam gorąco jest.
  • Jakie figury.
  • Zima nie straszna aż miło.
  • Pięknie wyglądacie - zachwycali się internauci

Co ciekawe, to szaleństwo okazało się zaraźliwe. Do Joanny dołączyła jej wieloletnia przyjaciółka, Anna Gzyra-Augustynowicz. Obie panie postanowiły zignorować minusowe temperatury i wspólnie paradować po śniegu w strojach kąpielowych. Gwiazdy tłumaczyły później, że to świetny sposób na hartowanie organizmu i zastrzyk pozytywnej energii.

Mówili: życie zaczyna się po 40. I nie kłamali. Przyjaźń to więź, która daje supermoce. Asia często wyciąga mnie z mojej strefy komfortu. 10 lat temu – parsknęłabym śmiechem. 5 lat temu – „Asiaaaa, weź nie żartuj!”. 2 lata temu – jeszcze bym się zastanawiała… A dziś? Po prostu: robimy to. Bo właściwa osoba wierzy w Ciebie, zanim Ty uwierzysz w siebie – pisała 

Dla postronnego turysty taki widok musiał być kompletnym zaskoczeniem. Podczas gdy inni otulali się szalikami, Joanna Moro i Anna Gzyra-Augustynowicz urządziły sobie na stoku prywatne morsowanie na sucho. Można się spierać o bezpieczeństwo jazdy bez ochraniaczy, ale jedno trzeba im przyznać: na tle przewidywalnych relacji z luksusowych kurortów, ten śnieżny performance był jakąś odmianą. Odważnie, kontrowersyjnie i przede wszystkim bardzo mroźnie.

Joanna Moro w stroju kąpielowym na śniegu, ale to nie ona skradła show. Fani niedowierzają
Joanna Moro i Anna Gzyra-Augustynowicz fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jurek Owsiak
Tyle zarabia Jurek Owsiak. Prezes WOŚP odsłonił karty, padła konkretna kwota
Karol Nawrocki
Uwielbiana przez Polaków gwiazda nie miała litości dla Nawrockiego. Nie dała mu o tym zapomnieć
Joanna Jędrzejczyk
Joanna Jędrzejczyk przeszła operację. Długo z tym zwklekała
Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska rzuca pracę. Ma tego dość
Jakub Józef Orliński
Polski gwiazdor nagle pokazał się z Macron i Rihanną. Media huczą o spotkaniu
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji