Co naprawdę przeżył Książulo? Jest wideo, interweniowała policja
Książulo, jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców YouTube, postanowił w swoim najnowszym odcinku odwiedzić Kraków. W trakcie nagrywania materiału doszło do groźnego incydentu, którego świadkami była grupa przedszkolaków.
- Książulo w kolejnym polskim mieście
- Incydent, na który patrzyły dzieci
- Co się dzieje w tym Krakowie?
Książulo w kolejnym polskim mieście
Książulo to jeden z wyróżniających się twórców polskiej sceny YouTube i mediów społecznościowych, znany przede wszystkim z energetycznych vlogów oraz stałego kontaktu z fanami. Jego kanał szybko zyskał popularność dzięki luźnemu stylowi narracji, unikalnemu poczuciu humoru oraz różnorodnej tematyce — od podróży i lifestyle’u, po kulinarne testy.
Książulo zdobył szerokie grono odbiorców, którzy śledzą jego codzienne przygody i spontaniczne pomysły. Twórca znany jest z tego, że często angażuje społeczność w swoje decyzje i projekty, a jego materiały cechuje autentyczność oraz bezpośredni styl.
W najnowszym odcinku Książulo postanowił wybrać się do jednego z największych polskich miast, czyli Krakowa. Tam odwiedził Jarmark Wielkanocny, by sprawdzić, jakie specjały można znaleźć na stoiskach i które lokalne smaki warto polecić widzom.

Incydent, na który patrzyły dzieci
W materiale widać, jak Książulo wraz z Mualanem i Bobiczkiem spokojnie spacerują ulicą Grodzką w kierunku jarmarku, planując kolejne ujęcia do odcinka. Choć pogoda nie sprzyjała nagraniom, atmosfera w ekipie była swobodna i nic nie zapowiadało, że za chwilę sytuacja diametralnie się zmieni.
Niespodziewanie doszło do nieprzyjemnego incydentu z udziałem przypadkowo napotkanego mężczyzny. Nieznajomy zwrócił uwagę na Bobiczka, który w filmach występuje w charakterystycznej masce, i zażądał jej zdjęcia. Gdy spotkał się z odmową, zaczął reagować coraz bardziej nerwowo. Po chwili sięgnął do kieszeni i wyciągnął n*ż, co sprawiło, że sytuacja przestała przypominać zwykłą uliczną wymianę zdań, a stała się realnym zagrożeniem.
Zdarzenie miało miejsce w ścisłym centrum miasta, wśród licznych przechodniów, w tym także dzieci. Według relacji w pobliżu przechodziła grupa przedszkolaków, co dodatkowo spotęgowało napięcie i stres wśród uczestników tej niebezpiecznej sytuacji.

Co się dzieje w tym Krakowie?
Na szczęście całe zajście nie przerodziło się w poważniejszą konfrontację. Przechodząca obok kobieta szybko zareagowała i powiadomiła służby o niebezpiecznej sytuacji. Na ulicę Grodzką skierowano patrol policji, jednak gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, nie zastali już agresywnego mężczyzny.
Jak przekazał rzecznik krakowskiej policji, w podobnych przypadkach osoby poszkodowane mają możliwość złożenia zawiadomienia, jeśli uznają, że doszło do przestępstwa. Na ten moment nic jednak nie wskazuje na to, by sprawa miała znaleźć swój dalszy ciąg.
Sam Książulo, gdy dowiedział się o całym incydencie, nie krył zaskoczenia i skomentował krótko na nagraniu:
Co w tym Krakowie się dzieje?
Mimo nerwowej atmosfery ekipa postanowiła nie przerywać realizacji materiału. Po zdarzeniu przenieśli się na Mały Rynek oraz Rynek Główny, gdzie kontynuowali nagrania, odwiedzając kolejne stoiska i testując potrawy dostępne na jarmarku.