Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
News.Swiatgwiazd.pl > Newsy > Był ostry, jak Pavlović. Fani TzG uwielbiali jego riposty. Tak skończył
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 24.03.2026 07:10

Był ostry, jak Pavlović. Fani TzG uwielbiali jego riposty. Tak skończył

Był ostry, jak Pavlović. Fani TzG uwielbiali jego riposty. Tak skończył
KAPiF

Przez trzynaście edycji był jedną z najbardziej wyrazistych postaci szklanego ekranu, a jego surowe oceny potrafiły doprowadzić do łez największe polskie sławy. Dziś Piotr Galiński świadomie wybiera ciszę mazurskiej wsi zamiast blasku fleszy i warszawskich bankietów. Jak wygląda życie legendarnego choreografa, który smoking zamienił na strój gospodarza?

Surowy juror, którego pokochały miliony

Piotr Galiński to nazwisko, które w historii polskiej rozrywki zapisało się złotymi zgłoskami. Jako wybitny tancerz i choreograf, specjalizujący się w tańcu jazzowym, towarzyskim i nowoczesnym, stał się naturalnym wyborem dla producentów, gdy w 2005 roku na antenie TVN debiutował format „Taniec z gwiazdami”. Przez sześć lat, aż do 2011 roku, Galiński zasiadał w najbardziej ikonicznym składzie sędziowskim, jaki widziała polska telewizja. Obok Iwony Pavlović, Beaty Tyszkiewicz i Zbigniewa Wodeckiego tworzył kwartet, który nie tylko oceniał, ale przede wszystkim edukował i bawił widzów przed telewizorami.

Widzowie zapamiętali go jako eksperta niezwykle wymagającego i bezkompromisowego. Galiński nie bał się wytykać gwiazdom braku techniki, „złej stopy” czy niedostatków w choreografii, co często budziło ogromne emocje. Jednak pod maską surowego sędziego krył się profesjonalista o ogromnej wiedzy, dla którego taniec był formą sacrum. Jego analizy były celne, a uwagi merytoryczne, co sprawiło, że stał się jednym z fundamentów sukcesu programu. Kiedy w 2011 roku ogłoszono zmiany w formacie, fani nie wyobrażali sobie show bez jego charakterystycznego spojrzenia i profesjonalizmu.

„Taniec z garami” i pożegnanie z show-biznesem

Po zakończeniu przygody z jurorskim fotelem, Piotr Galiński nie zniknął z mediów natychmiast, jednak jego ścieżka zawodowa zaczęła skręcać w zupełnie nową, zaskakującą stronę. Okazało się, że wielką pasją mistrza tańca jest… kulinaria. W 2013 roku wydał książkę, a następnie poprowadził autorski program „Taniec z garami. Kuchnia na moją nutę”. Widzowie mogli zobaczyć zupełnie inne oblicze Galińskiego – pełnego ciepła gospodarza, który ze swadą opowiada o zdrowym odżywianiu i autorskich przepisach. Jego kulinarna przygoda trwała dalej, czego dowodem był udział w programie Polsatu „Top Chef. Gwiazdy od kuchni” w 2016 roku, gdzie u boku pisarki Małgorzaty Kalicińskiej udowadniał, że w kuchni czuje się równie pewnie, co na parkiecie.

Mimo sukcesów w nowej branży, Piotr Galiński zaczął odczuwać przesyt życiem w ciągłym biegu i pod obstrzałem fotoreporterów. Podjął odważną decyzję, na którą stać niewielu ludzi sukcesu: postanowił całkowicie wycofać się z życia publicznego. Zamiast walczyć o kolejne kontrakty reklamowe czy miejsca w nowych talent-show, postawił na prywatność i spokój. Spakował swoje życie w stolicy i przeniósł się na Mazury, do niewielkiej, malowniczej wsi Sorkwity. To tam uwił swoje nowe gniazdko, z dala od zgiełku miasta, szukając harmonii z naturą, której tak bardzo brakowało mu w świecie wielkich produkcji telewizyjnych.

Kury zielononóżki zamiast czerwonych dywanów

Dzisiaj 67-letni Piotr Galiński jest człowiekiem spełnionym i, jak sam podkreśla, bardzo szczęśliwym. Dawny juror „Tańca z gwiazdami” prowadzi na Mazurach gospodarstwo, które stało się jego całym światem. Zamiast oceniać popisy celebrytów, Galiński zajmuje się hodowlą kur rasy zielononóżka, które znoszą niezwykle cenione i zdrowe jaja. Praca na roli, choć fizycznie wymagająca, przynosi mu satysfakcję, której nie dawały mu telewizyjne nagrody. Były gwiazdor TVN-u rzadko pokazuje się publicznie, a każdy jego powrót do mediów jest traktowany jako wyjątkowe wydarzenie.

Choć Galiński chroni swoją prywatność, od czasu do czasu robi wyjątki dla wiernych fanów. W 2022 roku gościł w programie „Dzień dobry TVN”, gdzie z dumą oprowadzał reporterów po swoim gospodarstwie, pokazując, jak wygląda codzienność emerytowanego choreografa. Z kolei w 2023 roku pojawił się gościnnie w „Hell’s Kitchen”, gdzie wystąpił w roli eksperta od… jajek, oceniając dania przygotowane przez uczestników. Patrząc na dzisiejszego Piotra Galińskiego – uśmiechniętego, wypoczętego i otoczonego naturą – widać, że decyzja o ucieczce z show-biznesu była strzałem w dziesiątkę. Dawny juror udowodnił, że największe szczęście można odnaleźć nie w blasku jupiterów, ale we własnym ogrodzie, żyjąc w zgodzie z własnym rytmem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
aktorka ze "Złotopolskich"
Polacy pokochali ją za rolę w "Złotopolskich". Niewiarygodne, jak zmienił się przez lata
Halina Kowalska, fot. East News
Kiedy odbędzie się pogrzeb Haliny Kowalskiej? Ujawniono datę
None
Michał Wiśniewski już spakował walizki. Został przyłapany na lotnisku
Halina Kowalska
Halina Kowalska przed śmiercią wzięła ślub w Skolimowie. Niedługo po ceremonii doszło do tragedii
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji